Dziś Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (dalej opisane jako GDDKiA) podjęła decyzję o sposobie na budowę autostrad w naszym kraju. Mianowicie ludzie z GDDKiA stwierdzili, że lepiej będzie jak autostrady będą budowane odcinkami, tak mniej więcej na długość 20 kilometrów. Nic w tym aż tak bardzo przerażającego nie ma, gdyby nie fakt, że odcinki będą budować różne firmy. Zdaniem GDDKiA jest to lepsze wyjście dzięki, któremu autostrady będą budowane szybciej i lepiej niż dotychczas.
Już ja to widzę… Jadę sobie spokojnie autostradą, asfalt jest szary, przejeżdżam 20 kilometrów a tu tablica „Odcinek autostrady AX między X a Y zbudowany dzięki firmie XYZ” (od tej pory zaczyna się czarny asfalt). I tak na zmianę co kilkadziesiąt kilometrów, na przykład ze Szczecina do Wrocławia. Zastanawia mnie też fakt jak GDDKiA chce upilnować te firmy przy pracy, żeby nie było znów afer w stylu – 20 kilometrów dobrze, następne po kilku latach się sypie, potem znów dobrze się jedzie. Z pewnością w takim stylu budowy autostrad ciekawie będziemy prezentować się na Euro 2012 – 60 kilometrów gotowe, potem 20 przerwy, następnie 20 gotowe, 40 przerwy…
Łaciate? Polskie drogi…



Tak. "Moją" aleję Włókniarzy chociażby porządnie zbudowali ;]
A widziałeś kiedyś sumienne firmy budowlane w tym kraju?
Ja akurat nie jestem takim pesymistą w tym względzie. Moim zdaniem, to się uda. Jeżeli tylko firmy będą sumienne, a odpowiednie zarządy będą robić swoje – czyli odpowiednio to nadzorować.