W niewielkim miasteczku Löknitz, znajdującym się nieopodal dawnej granicy, około 18 kilometrów od Szczecina miał miejsce dość niepokojący incydent o podstawie polityczno-społecznej. Osiedliło się tam po wejściu do strefy Schengen nieco Polaków, do pracy dojeżdżają do Szczecina, mieszkają tam, ponieważ cena mieszkań jest tam znacznie niższa (3 tysiące za metr w Löknitz, 6 tysięcy za metr w Szczecinie). Zniszczono należące do Polaków samochody, w lecie na murach pojawiały się napisy „Polen raus aus Löknitz” (Polacy „won” z Löknitz). Do tego dochodzą również wszelkiego rodzaju głuche telefony oraz dzwonienie domofonami w środku nocy. Pojawiały się również ulotki w polskich sklepach i zakładach obrażające Polaków, z podpisami NPD na czele. Burmistrz Löknitz apeluje – „Nie pozwólmy popsuć osiągnięć we współpracy z Polakami przez wybryk paru głupków”. Więc ja ośmielę się powiedzieć – głupkami Pan burmistrz powinien nazwać niemal wszystkich mieszkańców Löknitz, którzy popierają skrajną neonazistowską partię NPD.
Gazeta Wyborcza postanowiła porozmawiać z przedstawicielem partii NPD z pobliskiego Pasewalku – Tino Mueller’em. Niestety do rozmowy nie doszło, osoba ta kilkukrotnie przerywała połączenie, a na koniec stwierdziła, że całkowicie nie wie o co chodzi…
Niemiecka tradycja – ksenofobia, w szczególności do Polaków…



"więc nie można pisać, że popiera je "większość"."Napisałem, że w niektórych otrzymują ok 20%, lecz w którymś landzie (dokładnie nie pamiętam) NPD ma poparcie ponad połowy mieszkańców."To jest uleczalne, a świadomość choroby jest pierwszym warunkiem uzdrowienia."Ksenofobia nie jest chorobą, tylko jak sama nazwa wskazuje – fobią. Co do nauki języków obcych – znam angielski, niemiecki, lekko rosyjski i lekko hiszpański. Co do podróży – byłem w USA, byłem w wielu państwach Europy. Mam wiele znajomości z osobami z zagranicy, lecz po prostu czuję niechęć do dwóch narodów i dwóch kultur. Resztę darzę szacunkiem i jestem przyjaźnie nastawiony.
W sondażach i wyborach we wschodnich landach NPD i inne partie nazistowskie (nawiasem mówiąc, są ani mniej ani bardziej nazistowskie od Młodzieży Wsszechpolskiej) otrzymują do ok. 20%, co oznacza, że 80% głosuje na inne partie, więc nie można pisać, że popiera je "większość".To źle, że jesteś ksenofobem, ale dobrze, że się do tego przyznajesz. To jest uleczalne, a świadomość choroby jest pierwszym warunkiem uzdrowienia. Dobrymi lekarstwami są nauka języków obcych, podróże, nawiązywanie znajomości i przyjaźni z cudzoziemcami, a nawet zdobywanie wykształcenia. Nie zgadzam się, że Polacy mają wrodzoną niechęć do Niemców i Rosjan. Jestem Polakiem, ale nie żywię niechęci do żadnego narodu, choć w przypadku Rosjan nie darzę sympatią kliki, która nimi rządzi.Pozdrawiam i życzę bardziej otwartego spojrzenia na świat.
Wystarczy zagłębić się w sondaże wyborcze z Niemiec z ostatnich wyborów, NPD i partie typowo nazistowskie w niektórych landach mają spore poparcie.Co do ksenofobii niemieckiej i polskiej – ostatnio opisywałem kilka lokalnych przejawów ksenofobii ze strony Niemców. W temacie ksenofobii polskiej mogę powiedzieć dwie rzeczy – sam jestem ksenofobem (w stosunku do 2 narodów i 2 kultur świata), drugą rzeczą jest fakt, iż Polacy właśnie mają wrodzoną niechęć do Niemców i Rosjan.
Ciekawe skąd stwierdzenie, że większość mieszkańców Löknitz popiera NPD? Czy autor przeprowadził tam jakiś sondaż?Ksenofobia kiedyś była niemiecką tradycją, która jednak w znacznym stopniu została przezwyciężona, w przeciwieństwie do ksenofobii polskiej, która nadal ma się świetnie. Proponuję porozmawiać z osobami czarnoskórymi mieszkającymi w Niemczech oraz w Polsce i porównać ich doświadczenia.