Zastanawia mnie jeden problem – jak żyje siÄ™ rdzennym (czyli mieszkajÄ…cym od dÅ‚uższego czasu, stale) mieszkaÅ„com w Warszawie, mniej wiÄ™cej w centrum? Co kilka tygodni sÄ… tam jakieÅ› manifestacje, demonstracje i inne. Najgorzej jest chyba wówczas jak ulicami stolicy przechodzÄ… górnicy oraz nauczyciele, których przedstawiciele liczeni sÄ… w tysiÄ…cach.
Po co ci wszyscy strajkujÄ…cy tak tÅ‚umnie przybywajÄ… do stolicy? Powrzeszczeć? Powyzywać? Przejść siÄ™ z transparentami? Na to wyglÄ…da. Zamiast normalnie zorganizować siÄ™, przykÅ‚adowo zablokować wejÅ›cie do jednego z ministerstw, to oni przechodzÄ… tysiÄ…cami po ulicach, haÅ‚asujÄ…, Å›miecÄ… i blokujÄ… ruch. SÄ… znacznie lepsze możliwoÅ›ci manifestacji niezadowolenia niż kosztem zwykÅ‚ych ludzi. Z pewnoÅ›ciÄ… wielu Warszawiaków żyjÄ…cych blisko głównych ulic ma dość odbywajÄ…cych siÄ™ co moment pochodów…



Komentarze