Widać, że człowiek wręcz chory na punkcie sprawiedliwości nigdy raczej się swojej fobii nie wyleczy. Widać, że w kraju, w którym Pan Zbigniew Ziobro byłby kimś ważnym, na przykład premierem, prezesem partii, czy ministrem (nawet i sprawiedliwości) to nikt, absolutnie nikt nie miałby prawa podejrzewać go o cokolwiek złego, twierdzić, że gra nie fair lub oszukuje.
Zbigniew Ćwiąkalski twierdzi, że były Minister Sprawiedliwości kazał niszczyć dokumenty oraz umyślnie zniszczył służbowy laptop, za to Pan Zbigniew Ziobro chce go pozwać do sądu.
To zaczyna być już niesmaczne, gdy byÅ‚y Minister SprawiedliwoÅ›ci najpierw sam Å‚amie prawo, a nastÄ™pnie kogoÅ› oskarża o domniemania. Przypominam, że Pan Zbigniew Ziobro zÅ‚amaÅ‚ prawo mówiÄ…c, że „Doktor G.” już nigdy nikogo nie zabije – byÅ‚ wówczas ministrem sprawiedliwoÅ›ci, jednoczeÅ›nie prokuratorem generalnym, co za tym idzie stanowiÅ‚ aparat wÅ‚adzy. A co dalej siÄ™ przedstawia zÅ‚amaÅ‚ prawo, w punkcie dotyczÄ…cym domniemania niewinnoÅ›ci, doktor G. nie byÅ‚ wówczas skazany wyrokiem prawomocnym.
OczywiÅ›cie o tym przestÄ™pstwie nic siÄ™ nie mówi, ponieważ sam doktor G. nie zgÅ‚osiÅ‚ takiego zawiadomienia. Daj Pan spokój, Panie Ziobro… gdyby Pan mógÅ‚ to zaczÄ…Å‚by Pan oskarżać PO, że wygraÅ‚o wybory, Pana Leppera, że protestowaÅ‚ kilka lat temu, Pana Giertycha, że wprowadziÅ‚ amnestiÄ™…



Komentarze