Rekord w sporcie „pojadę po wódkę” pobił ostatnio pewien Rosjanin. Otóż nikt tak zabawnie jak my – Polacy, Rosjanie i Węgrzy pić nie umie. Jednakże, iż te trzy narody są w ścisłej czołówce dotyczącej „jakości picia”, to Rosjanie są mocno, mocno przed nami.
Pewien żołnierz armii rosyjskiej postanowił podczas ćwiczeń wojskowych skoczyć sobie po wódkę. Czym najlepiej się przejechać do monopolowego wśród rosyjskich śniegów Uralu będąc wojskowym? A oczywiście, że samobieżnym działem przeciwlotniczym!
Najprawdopodobniej „lekko wstawiony” wojak musiał być już „wstawiony mocniej” gdy podjeżdżał pod sklep i przy okazji prawie nie wjechał przez drzwi. Po zakupieniu dodatkowego zapasu alkoholu miał już problemy z wejściem do czołgu, zaś po drobnym manewrze w okolicach sklepu pojazd zahaczył o dom mieszkalny.
W celu ujrzenia wyczynów Rosjanina, który za pomocą czołgu chciał zawieść wódkę swoim przyjaciołom z jednostki zapraszam do zamieszczonego obok fragmentu programu telewizyjnego :-)



Komentarze