Ostatnio pisaÅ‚em o pijanym obywatelu Rosji, który pojechaÅ‚ do monopolowego samobieżnym dziaÅ‚em przeciwlotniczym, później o dwóch Polakach, którzy motorowerem przejechali pół miasta majÄ…c 4 promile… teraz przyszÅ‚o na „pijanÄ… lokomotywÄ™”.
Otóż wczoraj (środa) w miejscowości Rogów doszło do niecodziennego zdarzenia. Wszystko wyglądało mniej więcej tak:
Niby nic, zwykÅ‚e miasteczko. Jedzie duży skÅ‚ad towarowy, toczy siÄ™ i toczy… wokół wiatr delikatnie porusza zÅ‚ote pole. Trawka sobie roÅ›nie, sÅ‚oneczko Å›wieci. SkÅ‚ad powoli, powoli jedzie, w koÅ„cu zwalnia i staje. Czyżby jakaÅ› awaria, a może oczekiwanie na wolny tor gdzieÅ› dalszym odcinku podróży?
Nie… to tylko caÅ‚kowicie pijani maszyniÅ›ci. PociÄ…g stanÄ…Å‚ na tak zwanej „mijance” czyli w miejscu, gdzie dwa pociÄ…gi mogÄ… siÄ™ minąć na jednym torze. Przez pewien czas gdy maszyniÅ›ci zasnÄ™li skÅ‚ad jechaÅ‚ zupeÅ‚nie bez kontroli, szczęście, że zatrzymaÅ‚ siÄ™ na wspomnianej mijance. Pierwszy z maszynistów miaÅ‚ 2,8 promila, zaÅ› drugi 2,1 „bombelków”. Co tam, że prawie spowodowali katastrofÄ™, że po drodze wysypali caÅ‚y wÄ™giel…
Jak widać mit, że Polacy sÄ… w czołówce Å›wiatowej pod wzglÄ™dem „picia jak popadnie” jest jak najbardziej trafny.



Komentarze