W Holandii obowiązuje alarm antyterrorystyczny w związku z premierą filmu o charakterze antyislamskim. Film tworzony przez skrajnie prawicowego deputowanego Holandii również dostępny będzie w Internecie.
Ministerstwo Sprawiedliwości tego państwa na wszelki wypadek wprowadziło alert antyterrorystyczny w związku z możliwymi zamachami i zamieszkami, podobnymi do tych, gdy gazety drukowały karykatury proroka Mahometa. Film ma ukazywać „faszystowski” charakter Koranu oraz proroka jako „barbarzyńcę”. Deputowany porównał również Koran do zakazanej w Holandii książki „Mein Kampf”.
Tymczasem największe islamskie państwa potępiły występy wspominanego deputowanego – Wildersa. Stolica Iranu nawet zapowiedziała bojkot gospodarczy Holandii (ciekawe jakie to traktaty gospodarcze łączą Holandię i Iran…?).
Organizacje muzułmańskie działające w Holandii zaapelowały do wiernych o spokój, brak agresji i nieodpowiadanie na prowokacyjny film Wildersa.
Moja skromna opinia może być rażąca dla niektórych, więc jeżeli drogi czytelniku czujesz się obrażony, gdy ktoś krytykuje inne religie nie czytaj dalej tego postu.
Brawo. Wreszcie ktoś przejrzał na oczy. Nie oglądałem owego filmu, lecz po części popieram taką inicjatywę. Jeżeli wspominany film nie jest po prostu kolejną debilną formą obrazy Islamu to go całkowicie popieram. Unia się po prostu boi reakcji muzułmanów na nasz sprzeciw w stronę ich osiedlania się w Europie. Film autorstwa Wildersa ma na celu również ukazanie ponad miliona (!) muzułmanów w Holandii, którzy powoli zmieniają kulturę religijną tego regionu.
Wspominałem już nie raz – w wielu państwach Europy muzułmanie stanowią spory procent, zaledwie w ciągu 20 lat ich liczba się potroiła, zaś najczęściej dawanym imieniem dla dziecka w Europie jest imię Mahomet. Premiera filmu zbiegła się w czasie z informacją na temat budowy największego w Europie meczetu – w Londynie.
Organizacje muzułmańskie mające na celu zbudowanie w stolicy największego meczetu w Europie planowały z początku by mógł pomieścić… uwaga… 70 tysięcy osób! Udało się uzyskać kompromis by meczet miał tylko… 12 tysięcy.



<code>"Fitna", czyli po arabsku konflikt, spór natury religijnej, miał bronić wolności Europy przed Islamem. Wilders tłumaczył, że "film jest nie tyle o muzułmanach, co o Koranie i Islamie. Ideologia islamska ma na celu zniszczenie tego, co dla nas najcenniejsze – naszej wolności"</code>
Z Gazety Wyborczej.
Powiem jedno – brawa dla tego pana, w końcu ktoś zauważył problem wyniszczania naszej Europejskiej kultury przez Islam…