Ostatnimi czasy co chwila słyszę o jakiś wielkich „sławach” pokroju Dody, które starają się odebrać jej „tron”. I tak zaczynam się zastanawiać, co w dzisiejszych nie najlepszych czasach trzeba zrobić by stać się sławnym, długo pozostać uwielbianym i znaleźć sobie rzeszę fanatycznych wielbicieli. Otóż okazuje się w moim skromnym zdaniu, że niewiele…
Pewnie wielu od razu pomyśli, że zazdroszczę lub coś w tym stylu. Wybaczcie – ale nie zazdroszczę tym, którzy zrobią wszystko dla sławy i najzwyklejszą ludzką naturalność stawiają na ostatnim miejscu…
Na pierwszy ogień dam osobę, która w ciągu niecałych 6 miesięcy zrobiła furorę nie tylko w internecie. W ciągu tego czasu setki tysięcy odsłon, tysiące komentarzy i kilkadziesiąt artykułów w różnych serwisach plotkarskich. Chodzi o czołowego usera YouTube (z Polski) pod kątem lansu… Luntka.
Wystarczy zrobić z siebie idiotę i totalnego fanatyka jakiejś innej wielkiej gwiazdy, która zdobyła popularność skandalami. Powyższy user uważa, iż jego wielka miłość (Doda) jest piękna (silikonu więcej niż ciała), utalentowana (nie raz okazywało się, że śpiewa z playbacku)… Wystarczy załamywać się na swoich własnych paru minutowych filmikach. Wystarczy się drzeć, że Doda jest super i wszyscy tylko kłamstwa o niej piszą. Raczej jej wyzywające zachowanie kłamstwem nie jest, bo nie raczej wynalazku zmieniającego rzeczywistość jeszcze nie wynaleziono. Ogłasza siebie jako króla polskiego internetu… ciekawe czy nie boi się chodzić wieczorami po centrum miasta? :)
Co jeszcze wystarczy mieć by byś sławnym w stylu „Luntek”? Otóż wystarczy twierdzić, że jest się heteroseksualistą, a w ramach tego się malować, mieć nieskazitelną cerę, wydatne usta i gładkie nogi… Wystarczy ubierać się w ciasne koszule i mówić tak delikatnie, z wyczuciem i mimiką… geja. Co ciekawe na jego blogu komentarze dostępne są jedynie dla znajomych, czyżby bał się, że ktoś go nawyzywa?
Róż, koronki, wzorki, świecidełka i frędzelki, czyli wszystkiego w nadmiarze. W show-biznesie powiedzenie – co za dużo, to niezdrowo – traci rację bytu. Zamiast tego obowiązuje zasada – kicz jeszcze nikomu nie zaszkodził. Dlatego celebrities (szczególnie te mniej znane) są w stanie ubrać się w nawet najbardziej zadziwiające kreacje, byle zwrócić na siebie uwagę.
Inny przykład – czuły wojtek – naczelny użytkownik Onetu i śmiem twierdzić, że właśnie dzięki niemu powstało określenie „dziecko onetu”, oznaczające inaczej trolla internetowego uwielbiającego w swej „prostocie” komentować wszystkie newsy… oczywiście nie wiedząc czym jest ortografia. Wojtuś zasłynął tym, że w perfidny sposób lubi obrażać innych, wywoływać w innych agresję i nienawiść, wszystko podsycają totalnym trollizmem (używanie na siłę w wszystkich możliwych miejscach błędów). Przepis prosty – wkurwić, jak najwięcej osób, mieć swój oryginalny maksymalnie agresywny styl i już media zaczynają pisać.
Na drugi ogień przytoczę osobę, która ostatnio dostała „swoją działkę” wieczorem w telewizji Polsat (inaczej nazwa stacji – reklama), osobę, która zwie się „Miśkiem”, czyli po prostu Michała Koterskiego.
Jak tak dalej to nic innego nie pozostanie jak tylko konkurujące ze sobą programy w stylu Kuby Wojewódzkiego i Szymona Majewskiego… a czym nowszy tym bardziej „przypałowy”, jak to mówi młodzież. By stać się sławnym w stylu „Miśka” wystarczy przybierać masochistyczne miny, dać sobie przed kamerą wydepilować nogi i przybrać głos „delikatnego pedałka”. Wystarczy latać w stroju baletnicy i gadać o rzeczach, które w sumie nikogo nie interesują… Dziwię się tylko słynnemu ojcu – Marku Koterskiemu, że syna toleruje.
Cóż. Telewizja nie od dziś schodzi na psy.
Jak widać niewiele trzeba by stać się sławnym, wystarczy zrobić z siebie idiotę na oczach dużej grupy ludzi, którzy następnie przekażą to dalej i dalej… Tylko pytanie – co stanie się z tymi różowymi gwiazdkami i pedałkami, którzy chcą na siłę zdobyć swoje 5 minut, kiedy będą mieli po lat 50-60…
Dołącz do stałych czytelników, subskrybuj kanał RSS!
Bądź zawsze na bieżąco z najnowszymi aktualizacjami.







Już nawet nie będę pisać że społeczeństwo schodzi na psy… Żałosny świat żałośnie upada, a można by chociaż odejść z honorem.
Już widzę kogoś jak odpowiada na te komentarze jednym słowem – „żal”. Zupełnie nie rozumiem takiej mody… wszystko co ich dotyczy lub jest po prostu głupie jest „żalem” :|
Sami są żałośni – raz krytykują, że inni są „żal”, a sami nie są lepsi – gadają jak trolle, mają kompleks narcystyczny…
…bo dziś liczy się pieniądz…program musi mieć oglądalność, nie ważne co przekazuje widzowi, ważne by to oglądał..a co do tego Luntka geja to on nawet z tego kasy nie ma ;p
Jeżeli taki Luntek dożyje chodź by pięćdziesiątki… ciekawe jak wówczas będzie postrzegał swoją młodość :P podobnie jak reszta dzisiejszych „wspaniałych” gwiazd jak Doda, Wojewódzki, Paris…
Absolutnie się nie zgodze, z tym, co mówisz o czułym wojtku.
fakt, błędy (zapewne świadomowie) wprowadza, ale nie robi tego z przesadą godną idioty. ten człowiek sobie podprządkował forumowiczów onetu, on nie obraza, on wyraza swoją opinię w inny sposob niz inni. i nie można powiedzieć, że ludzie się nim nie interesują, bo tak nie jest. cokolwiek napisze, staje się tematem nr 1. niektózy go krytykują, inni wielbią, ale jedno jest pewne – wzbudza sensację. a najlepsze jest to, że nikt nie wie, kim naprawdę czuły wojtek jest.
Julia, najlepsze jest to, że jest jak Doda, prawda? :)
Zrobić sensację, byle jakim kosztem.
ja jestem w pewnym sensie sławny i nikomu tego nie życze tylko na początku jest fajnie ale później już nie za bardzo wolałbym nie mieć tego co mam. teraz nawet nie mam prawdziwych przyjaciół większość to loozery pozdrawiam normaslnych ludzi;)
Cześć. Mam na imię Damian, mam 14 lat i chciałbym zagrać w jakimś fajnym filmie. W szkole podstawowej występowałem w każdym przedstawieniu, więc nie stresuje się na scenie. Jeżeli potrzebujecie jakiś aktorów, to chętnie wystąpię.
Proszę o kontakt pod e-mail: diminer1996@gmail.com
Najpierw warto byłoby ruszyć dupę do lekarza, najlepiej do psychologa lub psychiatry.
Jest drugi sposób i trzeci… Ten drugi to pójscdo „Mam talent” i zrobic czyms wielką furrore aten trzeci to nagranie sie na czyms i dac na youtube