Takie porównanie wysunął Prezydent Izraela Szimon Peres.
"Nie opracowuje się pocisków rakietowych dalekiego zasięgu, jeśli nie ma się głowic z bronią masowego rażenia" - powiedział.
Nawiązując do Iranu, którego prezydent niejednokrotnie mówił, że Izrael należałoby "zetrzeć z mapy", Peres podkreślił, że kombinacja fanatycznego przywództwa i broni nuklearnej byłaby "koszmarem dla świata".
Brawo dla tego Pana!
Zadam jedno pytanie – czemu Iran tak usilnie chce budować te elektrownie atomowe? Czemu nie chce współpracować z innymi paÅ„stwami? Dlaczego mimo szczerych chÄ™ci pokojowej współpracy Iran ma Å›wiat w „czterech literach”?
Ewidentnie widać, że pokojowe elektrownie atomowe to przykrywka do jakiejÅ› wiÄ™kszej akcji. Dodatkowo łączÄ…c to z testami rakiet dalekiego zasiÄ™gu od razu można wnioskować możliwość budowy przez Iran bomb. Można jedynie przewidywać, że gdy tylko Iran bÄ™dzie je posiadaÅ‚, to pierwsze spadnÄ… na Izrael. Fanatyzm Prezydenta tego kraju, połączony z ekstremizmem daje tylko jeden wynik – wojnÄ™.



dajcie mi chociaż syna spłodzić