Cóż za zło patrzy z tych oczu, cóż za nienawiść…
Uderza w zasłużoną instytucję naukową? Jakże ona jest zasłużona, skoro wszystkie kontrowersje historyczne i wszystkie afery polityczne odbijają się właśnie od IPN? Więc jakże można nazywać tą instytucję naukową oraz zasłużoną? Toż to Instytut Pamięci Narodowej, więc co ta nazwa wspólnego ma z badaniami naukowymi i zasłużeniem dla Państwa?
Mówi pan o fundamentalnym prawie do wolności badań naukowych? Śmieszne jest to, że nazywa Pan badaniami naukowymi sprawdzanie czy ktoś był agentem… jednocześnie ja mógłbym nazwać „badaniem naukowym” to czy mam kurz pod łóżkiem. To co Pan opisuje na swoim blogu, to fundamentalne prawo do niszczenia drugiej osoby, bez względu na to, czy ma się na niego realne dowody, czy tylko insynuacje.
To, że ktoś jest historykiem IPN nie oznacza, że piszę prawdę, już nie raz się o tym przekonaliśmy. Najpierw warto by było skonsultować swoją pracę z samym zainteresowanym – Wałęsą – niż pisać o nim rzeczy, które potem okazać się mogą bzdurami. I co wówczas? Pewnie ci historycy IPNu będą mówić „no cóż, nasz błąd”…
Na koniec mogę powiedzieć, że jest Pan z PiSu, to wiadomo – zawsze i wszędzie będzie Pan przeciwny Lechowi Wałęsie i PO, chodź by świat się walił. Więc na nic Pana komentarze, gdyby podchodził Pan do sprawy obiektywnie, biorąc pod uwagę wszystkie aspekty, zarówno negatywne jak i pozytywne, to może byłby sens Pana słuchać… ale skoro jest Pan jedynie nadętym członkiem PiSu, który widzi wszystko na czarno, co nie ma wspólnego z PiS, to cóż… życie boli.
Artykuł powiązany – Blog Zbigniewa Girzyńskiego



Kolejny – Krzysztof Wyszkowski, czytając jego blog oraz biografię śmiem stwierdzić, że te antykomunistyczne hobby tak mu w krew weszło, że niedługo własnych rodziców będzie podejrzewał o agenturalną przeszłość. Artykuł powiązany.