Husaria – najlepsza kawaleria świata

Husaria. Tą nazwę zna niemal każdy Polak. Niemal każdy wie, że Husaria popisała się w wielkiej odsieczy Wiednia, w sumie nie tylko Wiednia, ale całej Europy. Lecz mało kto wie, że można ją zakwalifikować jako najlepszą kawalerię i lekką jazdę świata, mało kto wie, że przez dziesiątki lat Polska lekka jazda – Husaria – nie została pokonana i siała postrach w oczach wrogów, nawet tych, którzy uzbrojeni byli w muszkiety.

Po moim podejściu, często przedstawianym na tym blogu, można domyśleć się, że zwariowałem. A jednak nie… Prawdą jest, iż nie przyznaję się do tego, że jestem Polakiem w czasach dzisiejszych. Wstydzę się tego, że nasz kraj jest krajem cudów, gdzie nic nie może się udać, gdzie politycy niczym nie różnią się od pijaczków z monopolowego… Wstydzę się tego, że nie jesteśmy w stanie nic stworzyć, by świat na to spojrzał zdziwionym okiem (nie licząc wspomnianych cudów, negatywnych oczywiście).

Jednakże duma mnie rozpiera, widząc naszą historię!

Początek Husarii zaznaczony jest na rok 1503, kiedy do Sejm powołał pierwsze husarskie chorągwie, różniące się tym od popularnych chorągwi kopijniczych, że Husaria była jazdą lżejszą, słabiej opancerzoną. Husaria nie tak od razu otrzymała słynne „orle uskrzydlenie”, dopiero z czasem Husaria przekształcała się w trzon polskiej armii, później polsko-litewskiej. Mało, kto wie, że możemy powiedzieć o naszej Husarii wprost – najlepsza kawaleria świata! A toż czemu? Proszę bardzo…

Uzbrojenie i obrazy przedstawiające, cz. I

Uzbrojenie i obrazy przedstawiające, cz. II

W wspomnianym 1503 roku powołano chorągwie husarskie. Poniżej bitwy z udziałem Husarii…

- 1514, bitwa pod Orszą. 26 tysięcy naszych wojsk stanęło na przeciwko około 70 tysiącom wojsk Wielkiego Księstwa Moskiewskiego. Po stronie wojsk polsko-litewskich straty wyniosły około 2 tysięcy, po stronie Księstwa Moskiewskiego około 5-10 tysięcy, dodatkowo wielu jeńców.
- 1531, bitwa pod Obertynem. Bitwa o tereny Pokucia z Hospodarstwem Mołdawskim. Wojska Rzeczpospolitej liczące około 5 tysięcy, przeciwko wojskom Hospodarstwa liczącym ponad 17 tysięcy lekkiej jazdy. „Nasi” zdobyli wszystkie działa.
- 1577, bitwa pod Lubieszewem. Bitwa między Rzeczpospolitą, a zbuntowanym Gdańskiem (a tak się bardzo Gdańszczanie za gorliwych Polaków uważają). Zaledwie około 2 tysiące wojsk Rzeczpospolitej walczyło z około 13 tysiącami obronnymi Gdańska.
- 1588, bitwa pod Byczyną. Wyrównane siły – około 6000 wojsk Rzeczpospolitej, przeciwko około 6500 wojsk Austrii wraz z stronnikami Maksymiliana III Habsburga.
- 1600, bitwa pod Cutrea de Argesz. Starcie armii polskiej pod dowództwem Potockiego, w sile 1450 dusz z siłami wołoskimi w sile 7000 dusz.
- 1601, bitwa pod Kokenhausen. Bitwa pomiędzy I Rzeczpospolitą, a Szwecją. Około 3000 wojsk i 9 dział Rzeczpospolitej przeciwko 5000 wojsk i 17 dział Szwecji.
- 1630, bitwa pod Kircholmem. Około 3000 wojsk Rzeczpospolitej pod dowództwem Jana Karola Chodkiewicza przeciwko 11 tysiącom wojsk Karola IX Sudermańskiego.
- 1610, bitwa pod Kłuszynem. Wielka bitwa między wojskami Rzeczpospolitej, a wojskami Rosyjskimi. Po stronie Rzeczpospolitej około 12 tysięcy dusz, po stronie Rosjan… uwaga… około 36 tysięcy, armia uzbrojona w działa.

- 1621, bitwa pod Chocimiem. Jedna z największych bitew, jeżeli nie największa z udziałem husarii. Jedna z największych bitew swoich czasów. Siły Rzeczpospolitej, Litwy, Kozaków i innych, pod dłonią wybitnych dowódców – Stanisława Lubomirskiego, królewicza Władysława, Piotra Konaszewicz -Sahajdacznego oraz znanego w całej Europie Jana Karola Chodkiewicza (gratulacje przesyłali mu przywódcy z całego świata – papież Paweł V, cesarz Rudolf II Habsburg, król Anglii Jakub I Stuart, a nawet przywódcy z Azji – sułtan Ahmed I i szach perski Abbas I Wielki). Przeciwko nim siły Imperium Osmańskiego, Chanatu Krymskiego, Wołoszczyzny i Mołdawii, pod ręką Dżanibeka Gireja, Kantemira, Ohriliego Hüsejna Paszy oraz słynnego Osmana II. Na przeciw sobie stanęły ogromne wręcz armie – licząca 35 105 dusz armia polsko-litewska, 30 000 dusz armia Kozacka oraz zaopatrzona w 50 dział…
Przeciwko…
Około 125 tysiącom dusz Tureckich, 60 000 dusz tatarskich, 13 tysiącom dusz Mołdawskim, 100 tysiącom czeladzi, około 100 dział i około 15 dział ciężkim.

- 1624, bitwa pod Martynowem. Bitwa pomiędzy Chanatem Krymskim (słynna Orda), a I Rzeczpospolitą. Siły Ordy w tej bitwie nie są znane, lecz przeciwko Chanatowi postawiono w bitwie 5000 zbrojnych.
- 1629, bitwa pod Trzcianą. Wojska I Rzeczpospolitej w sile 1300 husarii, 1200 lekkiej jazdy i 2000 rajtarii przeciwko wojskom Szwecji w sile 4000 jazdy i 5000 piechoty.
- 1644, bitwa pod Ochatowem. Starcie między I Rzeczpospolitą, a Chanatem Krymskim. Siły dowodzone przez Stanisława Koniecpolskiego i Jeremiego Wiśniowieckiego, w liczbie 19 tysięcy dusz, przeciwko siłom dowodzonym przez słynnego Tuhaj-beja w liczbie podobno 20 tysięcy dusz.
- 1673, bitwa pod Chocimiem. Na krańcach Rzeczpospolitej, w dawnym obozie polskim z bitwy w roku 1621, starcie z Imperium Osmańskim. Wojska pod dłonią Jana III Sobieskiego i Michała Kazimierza Radziwiłła przeciwko słynnemu Karze Mustafie. Siły wyrównane – około 30 tysięcy za Rzeczpospolitą oraz Wołoszczyzną przeciwko około 35 tysiącom wojskom Mustafy. Po bitwie około 30 tysięcy żołnierzy Mustafy zginęło lub dostało się do niewoli.
- 1675, bitwa pod Lwowem (inaczej – bitwa pod Lesienicami). Wojska litewsko-polskie, w liczbie 6 tysięcy dusz, przeciwko wojskom Chanatu krymskiego w liczbie około 10 tysięcy dusz.

- 1683, bitwa pod Wiedniem zwana Odsieczą Wiedeńską. Jedna z najsłynniejszych bitew swoich czasów, obrona Europy przez najazdem muzułmanów. Koalicja wojsk polsko-austriacko-niemieckich, w liczbie 70 tysięcy dusz, przeciwko Imperium Osmańskiemu, Chanatowi Krymskiemu (i innym) w liczbie 138 tysięcy dusz. Ostateczna bitwa zatrzymująca najazdy Imperium Osmańskiego na ziemie środkowej Europy, największa armia turecka XVII wieku. Austriacy liczyli na to, że do wojny nie dojdzie… Cóż, przeliczyli się, liczyli również na wojska polskie – w przypadku ataku na Polskę Wiedeń rusza na odsiecz, w przypadku ataku na Austrię, Kraków. Co ciekawe – zapłatę wojskom polskim cesarz i papież wyasygnowali subsydia pieniężne.
Konkretnie nie wiadome było, na co uderzą Turcy – na Polskę, czy w stronę Austrii, dopiero w trakcie podróży w stronę środkowej Europy, w Székesfehérvár zdecydowano, że nastąpi walka o Wiedeń. Już 16 lipca Wiedeń został otoczony. Miasto w tamtych latach było nie lada twierdzą, która posiadała całkiem silne działa. Turcy prowadzili zaciekłe walki o rawelin (swego rodzaju samotny bastion w fortyfikacji miasta), w niecałe dwa miesiące później – 3 września – Turcy zdobywają część fortecy oraz przygotowują się do ogólnego zdobycia miasta. Po organizacji kampanii, 18 lipca Sobieski udał się do Krakowa oraz na Jasną Górę. Dnia 12 września rozpoczęła się bitwa. Co ciekawe część armii Sobieskiego ukryła się w lesie, Turkowie w panice uciekali, gdy nagle z lasu wyszły wojska polskie. Z początku powoli, lecz w parę minut ziemia się trzęsła. Idealnym pokazem umiejętności Sobieskiego był fakt, że ostateczny szturm trwał… pół godziny. Dosłownie około trzydziestu minut i było „pozamiatane”.

A teraz miłe zaskoczenie…

Wszystkie podane wyżej bitwy zostały wygrane przez siły Rzeczpospolitej i sojuszników. Niekiedy przeciwnik posiadał nawet pięciokrotną przewagę! Mimo to, Husaria wraz z innymi oddziałami pokonywała wroga, czyniąc w jego szeregach spustoszenie, zaś samemu tracąc niewiele. Poprzez 122 lata, od 1500 do 1622 roku Husaria była niezwyciężona. W ciągu owych 122 lat husaria nie została pokonana. „Amor Patriae nostra lex!” (Miłość Ojczyzny naszym prawem!) – takie było motto…
Mimo niekiedy kilkukrotnie silniejszych wojsk przeciwnika Husaria doskonale radziła sobie z rozbijaniem szeregów wroga. Mimo niekiedy lepszego uzbrojenia przeciwnika – większej ilości armat, muszkiety – Husaria traciła niewiele, zaś zawsze była w stanie wpaść z wielką siłą w szeregi wroga. Co najmniej dumę może wywrzeć fakt, że podczas bitwy pod Gniewem w 1626, gdzie król szwedzki Gustaw II Adolf zastosował metodę trzech rzędów muszkietów, Husaria po stracie 50 ludzi, gromiła szwedzkie wojska.

Wyposażenie Husarii modyfikowano – jak wspomniałem, „dodano Im skrzydła” dopiero później. W zapiskach wojskowych Husarz był „zaopatrzony” w pancerz, tarczę, drzewo i przyłbicę. Szabla nie była wymieniana jako wyposażenie oczywiste. Później pogrubiony został łuk kirysu, masywniejsze były również szyszaki. Pewnie niektórym może się wydawać, że Husarz był wyposażony do walki jedynie w szablę, ewentualnie drewnianą kopię na początku walki. Otóż Husaria była również w pewnym okresie wyposażana w dwa pistolety umocowane przy siodle, przed pistoletami Husarz miał na wyposażeniu łuk refleksyjny. Prócz tego, w XVI wieku Husaria była „zaopatrzona” w rodzaj długiego miecza – koncerz – który miał długość nawet 180 cm (!). Prócz samego pancerza, pistoletów, mieczy czy szabli, Husaria musiała mieć również „to”, coś… co sprawiało, że była niepokonana przez 122 lata. Otóż konie! Owe konie były typowo polskie, wywodzące się z rasy tarpan, rasa ta została zmieszana z rasami perskimi. Co ciekawe konie te były ogromnie drogie i cenne – były wytrzymałe, zwrotne oraz potrafiły mocno się rozpędzić mając na grzbiecie około 90-100 kilogramów „żelastwa”. Każdy Husar musiał mieć takich koni nawet pięć, pod koniec świetności Husarii koszt pocztu husarskiego był porównywalny do zakupu niewielkiej wsi, ze wszystkim i wszystkimi w środku. Ciekawostką również może być fakt, że do produkcji „uskrzydlenia” używano prawdziwych, orlich piór, lecz nie był to zwyczaj – najczęściej używano kruczych, gęsich, sokolich.

Powolny schyłek Husarii spowodowany był coraz większymi kosztami – jak wspomniałem koszt husarskiego pocztu był równowartością niewielkiej wsi. Wojny oraz bitwy mające miejsce w latach 1648-1667 znacząco nadszarpnęły możliwości Rzeczpospolitej pod kątem armii. Również modyfikowano uzbrojenie husarskie, zmieniając np. zbroję z lekkiej, w ciężką – rajtarską, co wcale nie wychodziło na dobre. Zmiany dotknęły również wojska wewnętrznie – szlachta (w sumie jak to szlachta…) wolała angażować się w politykę oraz w własne interesy. Również swoją rolę odegrała tutaj zmieniająca się historia, z czasem Husaria nie mogła się równać z muszkietami, działami… Husaria była silną stroną przeciwko owym wojskom, uzbrojonym w muszkiety wówczas, gdy prezentowała sobą sporą ilość, w niewielkiej ilości była bezradna. Do powolnego upadku Husarii również przyczynił się trening, porzucono dawne metody, zaś Husaria stawała się coraz bardziej wojskiem przeznaczonym do parad. Ostatecznie w roku 1775 z Sejmu Rzeczypospolitej Husarów przeistoczono w brygady kawalerii narodowej.

Mimo wszystko. Jak każda siła militarna, kiedyś musi nastąpić jej upadek. Jednakże poprzez 122 lata, Husaria siała postrach w oczach tych, którzy mieli nieprzyjemność stania jej na drodze. Za 122 lata nieprzerwanych zwycięstw z udziałem Husarii oraz wspaniałe bitwy, w których pokonywała kilkukrotnie większe armie, Husaria może nazywać się najlepszą jazdą lub najlepszą kawalerią świata.
W moim i nie tylko moim odczuciu…

18 komentarzy

  1. Midvith /

    Johny, jeżeli 92 w Twoim mailu to rok urodzenia, to gratuluję wiedzy w tak młodym wieku.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Husaria#cite_note-4

  2. Johny /

    Husaria to nie jest lekka jazda tylko ciężka!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  3. Bartek /

    Wkradł się błąd chyba, bitwa pod Kircholmem była w 1605 roku.

  4. tipso /

    Historia husarii liczy 275 lat. W ówczesnym czasie Rzeczpospolita dysponowała najpotężniejszymi siłami pancernymi na świecie. Żadne państwo nie mogło się tym poszczycić. Husaria nie tylko była świetnie wyszkolona i uzbrojona, ale była to najpiękniejsza jazda jaką zna historia, na dodatek stosowała znakomitą taktykę.Husarz od kopyt konia, do czubków skrzydeł liczył ok 4m wysokości.Atakowano po skosie,kopiami o długości 5 m na początku w luźnej formacji,którą później zacieśniano.Dla piechura husarz był olbrzymem. Wyobraźcie sobie szarżę chociażby tysiąca takich jeźdźców.To jest niesamowity huk i szum.Muszkiety przeciwników zdążyły wypalić tylko raz, a później….już tylko śmierć.Skrzydła i kopie zaopatrzone w proporce straszyły nie tylko konie , ale i samych żołnierzy przeciwnika.Opowieści mrożące krew w żyłach krążące o husarii we wrogich obozach były swoistą wojną psychologiczną.Samo pojawienie się husarii nierzadko wywoływało panikę wśród przeciwników.Pamiętajmy o husarii, bo nikt w historii świata nie dysponował tak długo, tak świetnym i niezwyciężonym wojskiem jakim niewątpliwie była husaria.

  5. Trochę Wam zszedł ten temat z kursu :P
    Osobiście uważam również Husarię za najlepszą kawalerię świata. Raczej żadna inna lekka jazda na świecie nie może poszczycić się tymi wspaniałymi 122 latami niepokonania. Nie wiedziałem, że aż ponad jeden wiek bili się i nikt ich nie pokonał.

  6. W sumie zeszła nam ta rozmowa… na nieco inny temat niż post :)
    Znaną zasadą sejmową jest to, że partia zawsze ma 1 szansę. Jak wejdzie do sejmu jest kasa na reklamy, jak wyleci, to kasy nie ma i nie ma jak wrócić.

    Ładna i spora dyskusja :)

  7. felekq /

    nie wówczas będą koalicją w mediach będą tylko oni na kampanie wyborczą kase z sejmu będą brali tylko oni wtedy dojdzie do tego że prawica będzie miała 100% władzy ;p
    jak będą sami w sejmie to kłótnie im się nie będą opłacały ;p

    zauważ że partie z poza sejmu o wiele mniej reklam w telewizji nadają niż te sejmowe ;p

    Pozatym jak to sie mówi "dobry morze być piłkarz murarz malarz ale nigdy dobry nie moze byc polityk"

  8. Wówczas będą same dla siebie opozycją :)
    W moim mniemaniu najlepszym ratunkiem dla Polski jest przewrót. Może nie jakaś rewolucja, a obalenie aktualnej władzy, wygonienie z stołków ludzi, których znamy jeszcze z lat 90tych i postawienie tam ludzi młodych, kreatywnych, zdolnych.

  9. felekq /

    trzeba rozróżniać wiary w boga od wiary w rydzyka ;p
    a ja nie pisałem o tradycji tylko o smaku piwa a to mamy naprawdę dobre. Co do księdza i 14 latki to liberalne media rozdmuchały tą sprawę nie kościół i to nie ksiądz odmówił aborcji tylko lekarze.

    Co do POPiS-u zauważyłem pewną zasadę:
    po 1 im więcej się te 2 partie kłócą tym więcej są w mediach (jak wiadomo media 3 władza) teraz praktycznie co nie włączę telewizji to słucham na przemian wypowiedzi PiS-u i PO
    po 2 ich program wyborczy wbrew pozorom jest bardzo podobny do siebie a ich wyborcy skrajnie różni dodam też że jedna partia nie zdobyła by naraz elektoratu liberalnego klerykalnego socjalnego itd. za to 2 Partię to już co innego (dodać należy że to 2 prawicowe partie)

    podsumowując im więcej te dwie partie się atakują tym mniej przestrzeni politycznej zostawiają dla innych partii i będzie to trwało aż do momentu kiedy w sejmie będzie tylko PiS i PO (chroń nas boże) i nie będzie żadnej opozycji dla nich

  10. Lepszą tradycję piwa mają (tfu!) Niemcy. A Polsce zaczyna występować coraz silniejszy fanatyzm religijny – pisałem o tym niejednokrotnie ;) przykładem mogą być ostatnie wydarzenia – 1100 donosów na Palikota z Radia Maryja, antysemickie wypowiedzi księdza Nowaka z RM, ksiądz i czternastolatka…

    Gdyby wyeliminowano fanatyzm polityczny (PiS i reszta), gdyby PO ruszała swoje podwórkowe zady szybciej, gdyby nie olewano trzech regionów Polski… byłoby lepiej, wszystkim.

  11. felekq /

    jak nie mamy sie czym pochwalić ;p
    Kubica Małysz Pudzian ;p do tego coraz więcej Polaków myśli o powrocie do kraju z miłości do niego ojczyzny sie nie wybiera trzeba tak jak rodziny i niemożna się jej wstydzić. Poza tym produkujemy najlepsze piwo na świecie mamy dużo osób wierzących w boga czym np. taka Francja popisać się nie może , nasi informatycy są cenieni na całym świecie mamy największy na globie ziemskim przyrost internautów nasze firmy są coraz bardziej konkurencyjne ja tam widzę postęp Polski i jestem dumny z tego że jestem Polakiem

  12. Uznajmy, że nie ruszam czegoś co, od razu skazane jest na niepowodzenie. Staram się promować patriotyzm, lecz…

    <code>postawa szacunku, umiłowania i oddania własnej ojczyźnie oraz chęć ponoszenia za nią ofiar. To stawianie dobra ojczyzny ponad własne. Charakteryzuje się też przedkładaniem celów ważnych dla ojczyzny nad osobiste, a często także gotowością do poświęcenia własnego zdrowia lub życia. Patriotyzm to również umiłowanie i pielęgnowanie narodowej tradycji, kultury czy języka.
    Patriota na co dzień dba o pomyślność i dobre imię swojego kraju i narodu. Dba o symbole narodowe takie jak flaga, godło i hymn swojej ojczyzny. Nie pozwala na obrazę swego kraju. Ma wysoko rozwinięte poczucie dumy i godności narodowej zarazem jest daleki od nacjonalistycznej megalomanii. Nie wstydzi się bycia obywatelem swojej ojczyzny i przynależności do swego narodu. Gdy potrzeba manifestuje swoje przywiązanie do ojczystej kultury, języka, tradycji.</code>

    W owej definicji patriotyzmu ograniczam się do pielęgnowania tradycji (chociaż do nie wszystkich się skłaniam), dbania o naszą kulturę oraz miłuję nasz język. Lecz całkowicie nie jestem patriotą jak to mówi definicja – na co dzień. Jednakże dbam o nasze symbole narodowe, w przeciwieństwie do naszych piłkarzy. Jestem dumny z naszej historii, również tej do lat 80-tych, jednak potem… eh… szkoda mówić. Wstydzę się naszej historii najnowszej. Tymże właśnie postem manifestuję to, że wielbię naszą historię i dawną kulturę, teraz niestety nie ma co manifestować – nie poszczycimy się naszymi politykami, naszą kulturą, naszymi tradycjami.

    Owy post właśnie udowodnił niektórym (tym co czytają blog regularnie), że jednak nasza historia jest bogatsza w owym okresie niż by się zdawało. Twierdzisz, że patriotyzm trzeba budować wszędzie dookoła. Ja bym porównał to do obsiewania pola – jeden człowiek nie wystarczy, do tego potrzeba dziesiątki, a skoro Polska jest w przenośni owym polem – potrzeba nas dziesiątki tysięcy.

  13. felekq /

    Mylisz sie wystarczy ze kazdemu swojemu znajomemu co o histori Polski wie tyle co "mis polarny o pustyni" wyjasnisz pare szczegolow, patriotyzm trzeba budowac wszedzie dookola siebie efektow to odrazu nie przyniesie ale bedziesz mial spokojna glowe ze probowales

  14. Wstydzę się tego co mamy w Polsce dziś… Korupcję, fanatycznych księży (Radio Maryja i okolica), afery, walki polityczne o to kto był agentem, a kto nie, brak poszanowania historii, ciemnotę historyczną, demoralizację społeczeństwa (12-13 latki oddające swe ciało, za kosmetyki, markowe ubrania)… I tak dalej.

    Mówisz, że trzeba się zabrać do pracy. Czemu nie, jestem za i gotowy. Lecz co my – marni ludzie, będący zwykłymi podatnikami, możemy zrobić? Ja i ty? Nas dwoje? To za mało… tu potrzeba dziesiątek, jak nie setek tysięcy ludzi by coś w tym państwie zmienić. Problem, w tym, że 80% z nich się nie chce…

  15. felekq /

    P.S Ja sie nie wstydze ze jestem Polakiem i nigdy niebede i trzeba byc idiota zeby niezobaczyc tego ze nasz Polski Grom jest uwazany za jednych z lepszych na swiecie mamy tez wspanialych rzemieslnikow Polska nadal ma sie czym pochwalic tylko trzeba to wykorzystac a nie podawac sie i dawac teksty w stylu wstydze sie ze jestem polakiem

  16. i znowu tylko narzekanie to chyba typowo polskie zamiast rozpamietywac przeszlosc trzeba wziasc sie do roboty i odzyskac to co bylo stracone obudowac co zburzone

  17. R-Vixx (w Ikariam = /

    No niezła ta nasza armia była :D Brałem na historii o tych nie których bitwach, ale nie mówili o takich wojach i o naszej doskonałej armii :)

  18. Wiesio /

    Świetny, jak nie boski artykuł, Mid! :)
    Wspaniały ten filmik na początku postu, doskonała muzyka, wykonanie, autor tegoż filmiku musiał mieć porządną fazę.
    O ilę się, Mid, nie mylę to husaria pierwszy raz przegrała w 1622 chyba ze Szwedami. Ale co z tego, przez 122 lata nikt nie był w stanie jej pokonać :) a tytuł się należy.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


(wymagane)

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

  • RSS
  • Facebook
  • Wykop
  • Kciuk
  • YouTube