Wielu wydaje się, że komunizm upadł, że wraz z roztopami w Europie ten system umarł, a żyje on jedynie w umysłach starych i schorowanych przywódców rewolucji pokroju Fidela Castro. Powszechnie przyjęło się, że komunizm upadł po wizycie Jana Pawła II w Polsce i po upadku muru berlińskiego. Jednakże to pojęcie jest bardzo mylne i nie jest odbierane tak jak powinno.
Wydawać by siÄ™ mogÅ‚o, że komuniÅ›ci to grupy zacofanych naukowo ludzi, którzy wierzÄ… w stare ideaÅ‚y czerwonej gwiazdy oraz sierpa i mÅ‚ota. Jest to caÅ‚kowicie niesÅ‚uszne twierdzenie, sam – drogi czytelniku – siÄ™ o tym przekonasz czytajÄ…c ten post do koÅ„ca.
Wydaje siÄ™, że żyjemy w wolnej Europie, gdzie demokracja jest szeroko spotykana. MogÅ‚oby siÄ™ tak tylko wydawać, ludzie myÅ›lÄ…, że skoro upadÅ‚ mur berliÅ„ski, nastaÅ‚a odwilż, Europa Åšrodkowa jest demokratyczna, to komunizm upadÅ‚. Nie jest to prawdÄ…, otóż niemal w Å›rodku Europy istnieje wciąż zakorzeniony głęboko sierp i mÅ‚ot. Otóż zaledwie za naszÄ… wschodniÄ… granicÄ… istnieje paÅ„stwo zwane BiaÅ‚oruÅ›. Niby republika, jednakże jest to jedyny kraj bÄ™dÄ…cy niegdyÅ› częściÄ… ZSRR noszÄ…cy wciąż w godle czerwonÄ… gwiazdÄ™. W tymże kraju wciąż głęboko siedzi komunizm – nie ma wolnoÅ›ci sÅ‚owa, nie ma wolnoÅ›ci prasy, ogółem nie ma wolnoÅ›ci – co szesnasty obywatel zdolny do pracy ma zakaz opuszczania kraju, a jego nazwisko widnieje w notesie każdego patrolu granicy i celników.
Otoczona przez kraje kapitalistyczne, Kuba powoli zaczyna otwierać siÄ™ na Å›wiat, mimo tego, że wciąż panuje tam zatwardziaÅ‚y komunizm. Po odejÅ›ciu od wÅ‚adzy Fidela Castro powoli coÅ› siÄ™ rozmraża – ludziom wolno posiadać część rzeczy, które w naszych domach sÄ… rzeczÄ… czÄ™sto oczywistÄ… – mogÄ… posiadać telefony komórkowe, odtwarzacze DVD i tym podobne.
Innym krajem komunistycznym na tym nie najlepszym ze Å›wiatów jest Korea Północna, komunizm doprowadziÅ‚ tam do takich sytuacji, w których rocznie brakuje miliona ton żywnoÅ›ci, gospodarka praktycznie siÄ™ rozkÅ‚ada, zaÅ› wszelkie pomoce żywnoÅ›ciowe trafiajÄ… nie do ludnoÅ›ci, a na dwory ważnych osób, no i oczywiÅ›cie fanatyka imieniem Kim Dzong Il, czÅ‚owieka, który po Å›mierci mógÅ‚by być uwieczniany jako paw na stosie czaszek. Kraj jest tak maksymalnie odizolowany, że osoba chcÄ…ca zwiedzić cokolwiek w tym kraju musi mieć oficjalnego, rzÄ…dowego wrÄ™cz przewodnika, który czÄ™sto „przewodzi” w obstawie paru uzbrojonych żoÅ‚nierzy. W sumie jedyne Å›wiÄ™ta w Korei dotyczÄ… albo urodzin wielkiego przywódcy, albo typowo „wojennego” dnia, albo po prostu „dzieÅ„ komunisty”, jak np. pierwszomajowe ÅšwiÄ™to Robotnicze.
Tymczasem wystarczy spojrzeć za granicÄ™, na drugi kawaÅ‚ek tego półwyspu – wysoka technologia, jedzenie, wolność, praca, dostatek… Cóż, dziwiÄ™ siÄ™, że KoreaÅ„czycy z północy nie sÄ… w stanie siÄ™ zmobilizować i zniszczyć to, co w koÅ„cu doprowadzi ich do Å›mierci lub jedzenia tego, co znajdÄ… pod korzeniem.
No dobra, dobra… koniec wywodów – każdy dobrze wie, że kilka paÅ„stewek komunistycznych istnieje – Kuba, BiaÅ‚oruÅ›, Korea i takie tam inne. Pewnie wielu czytelników twierdzi teraz, że ten post jest zupeÅ‚nie bez sensu, skoro marudzÄ™ w nim o jakiÅ› prowincjonalnych paÅ„stewkach, które nic nie znaczÄ….
Tak? No to czytaj dalej.
Co piąty mieszkaniec ziemi mieszka w państwie komunistycznym, prawie półtora miliarda ludzi. Myślicie, że to jakaś paranoja? Albo, że zwariowałem i sądzę, iż USA to kraj komunistyczny?
Nie… to tylko Chiny. Może siÄ™ to wydawać Å›mieszne, lecz Chiny sÄ… krajem socjalistycznym, mieszankÄ… komunizmu oraz kapitalizmu. W symbolach i kolorach Chin wciąż widnieje czerwony, gwiazda oraz Å‚uk ze zboża (lub czegoÅ› podobnego). Wciąż obecnym symbolem Chin jest kolor czerwony, który powiewa wszÄ™dzie, przy okazji Å›wiÄ…t paÅ„stwowych.
Jak widać, pojÄ™cie iż „komunizm upadÅ‚” jest błędne. Komunizm ma siÄ™ dobrze w Chinach – media sÄ… inwigilowane, źródÅ‚a wiedzy cenzurowane, przeciwnicy i opozycjoniÅ›ci odsiadujÄ… karÄ™ kilku lat wiÄ™zienia pod pretekstem zanieczyszczania trawnika. Niszczy siÄ™ kulturÄ™ i religiÄ™, dąży siÄ™ do ogromnej i fanatycznej armii… Również wrÄ™cz oÅ›mielÄ™ siÄ™ powiedzieć – fanatycznych ludzi, dzieci w szczególnie, wychowanych w duchu jakoÅ›ci Chin. Wychowanych tak, by bezmyÅ›lnie wykonywali polecenia, wychowani tak, by nienawidzili podbitych narodów – TybetaÅ„czyków czy Ujgurów i innych…



W sumie masz tutaj racjÄ™, jeżeli chodzi o ostatnie zdania komentarza. Jednakże odniosÄ™ siÄ™ najpierw do pierwszych zdaÅ„ – dziÅ› spoÅ‚eczeÅ„stwu potrzeba jakiejÅ› nowej, wielkiej ideologii, która popchnęła by ich do poÅ›wiÄ™cenia i do pracy o lepszy byt. Niestety nie widzÄ™ na horyzoncie nic ciekawego (patrzÄ…c jakby na EuropÄ™ jako Å›rodek) – po lewej totalny liberalizm prowadzÄ…cy do "zidiotczenia" spoÅ‚eczeÅ„stwa, w centrum bezsilność i poczucie bez sensu jak wspomniaÅ‚eÅ›. Na prawo widzimy postkomunizm, którego ludność żyje bo żyje, a jak coÅ› siÄ™ zÅ‚ego stanie to "a przeżyjemy". Na dole zaÅ› widać coÅ›, co wydÅ‚ubuje ludziom oczy i prowadzi ich jak marionetki…
Widzę, userze, że porządny z ciebie komentator ;-)
Gdzieś w XVIII wieku komunizm i demokracja były pomysłami na polepszenie egzystencji człowieka. Były to naprawdę ciepłe myśli. Coś co ludzi zapalało do dyskusji, do pracy, za co byli gotowi się poświęcać i co dawało im sens w życiu. Była to energia pozytywna. Nikt przecież wtedy nie przewidywał konsekwencji.
DziÅ› takiej pozytywnej energii nie widzÄ™ i to chyba gÅ‚ówna zmiana. Stary komunizm poprzez wyhodowane przez siebie potwory odstrasza samÄ… nazwÄ…. Demokracja brzmi Å‚adnie lecz przypomina mi malowanego trupa. Czy ktoÅ› jeszcze czuje siÄ™ dumny z prawa wyborczego? Króluje powszechne poczucie bezsilnoÅ›ci i bezsensu. Pozytywna energia przepadÅ‚a. PozostaÅ‚ symbol, którym siÄ™ mami lud i wykorzystuje do niecnych celów. Nie bardzo wiadomo jeszcze jakiego potwora to z siebie wykluje.
PrzykÅ‚adasz wagÄ™ do kolorów sztandarów i nazw ustrojów a przecież ważne jest jak żyje siÄ™ ludziom. UjÄ™ciem jakoÅ›ci ich życia może być . Ilość miejsca tam poÅ›wiÄ™cona paÅ„stwom demokratycznym jest dla mnie dużo ciekawsza od ucisku w Chinach.