Andrzej Lepper, legenda polskiej polityki powraca w pełni chwały i cienia rzucanego przez kombajn, chociaż… lepiej traktor, bo na kombajn pewnie już go nie stać, przez te wywody sądowe. Znów zaczynają się blokady, znane nam z przed lat. Dziś zablokowali w około pięćdziesiąt osób słynną Gierkówkę. Całą tą mikroskopijną demonstrację pilnowała policja, zaś korki jak zwykle – wielkie.
My mamy doświadczenie i odwagę, by upominać się o prawa do godnego życia
Ciekawe jest to, że Lepper „wkracza na barykady” tylko wówczas, gdy jest daleko od koryta. Gdy Lepper jest w rządzie, jest w sejmie to jest względny spokój, można dojechać bez problemu, można uniknąć migreny słuchając wiadomości (chociaż bracia Kaczyńscy też dają po łbie). Minęło parę miesięcy jak wyleciał z rządu, zaczął wojować z najsłynniejszą prostytutką III i IV RP… chwila, moment i leci z powrotem na stare śmieci – blokować ulice i wysypywać zborze.
Mówią, że demonstrują bo chcą większych płac, emerytur, rent i walki z rosnącymi cenami. Lepper popiera swoje demonstracje tym, że w Sejmie jest mało rolników (ciekawe, że Sejm leży na ulicy Wiejskiej… dosłownie leży), że potrzeba więcej w Sejmie reprezentantów emerytów i rencistów. Zabawne – wszak połowa PiSu to politycy wybrani przez mohery. Najśmieszniejsze jest to, że Pan Andrzej Lepper namawiał, by pić jedynie…

I tylko z wodą mineralną, żeby w butelkach nic innego nie było
Pięknie ten powrót do blokad ukazuje fragment z filmu „Dzień Świra”, gdzie gromadka siedmiu osób, w asyście policji kroczy ulicą z durnymi transparentami. Nie inaczej jest z Samoobroną – jak są przy korycie to siedzą cicho…



Cóż, olewanie nie skończy się póki nie zaczną go olewać media, a do tego "ho ho ho" i jeszcze dalej.
<blockquote cite="">Trochę minie i śmiech zamieni się w żenadę i olewanie, przez co stoczy się jeszcze głębiej ;)
Czemu nie zacząć olewki już dziś?
Trochę minie i śmiech zamieni się w żenadę i olewanie, przez co stoczy się jeszcze głębiej ;)
To w jaki sposób podchodzi autor do danej osobistości, chociaż ciężko tak nazwać Leppera, pozostaje w geście autora. Skoro autor pragnie porównać go do chłopa, co z rozciągniętą od ucha do ucha "mordką" siedzi przy korycie… cóż, jego wola ;-)
Zgadzam się. Za długi ten mój komentarz.
Jałowe jest oczywiście podejście autora. Lepper ma renomę klauna. Lekarstwem na niego jest milczenie, śmiech go utrzymuje przy życiu.
Zostawmy wiec jego pobudki bo nie warto się tym zajmować. Rolnicy strajkują bo mają problem. Ważne jest to jak problemy rozwiązuje rząd. Ważne jest też to by ludzie mogli strajkować. To jedna ze swobód obywatelskich. Dobrze, że mają Leppera by ich zorganizował. Lepiej się sprawdza przy blokadach niż w ministerstwie.
No drogi panie "?" mam nieco problemy ze zrozumieniem pańskiego łamanego języka polskiego ;)
I nie potrafię tutaj zrozumieć, czy pan uważa za jałowe podejście Leppera czy podejście autora bloga do całej sprawy.
Trenuję sobie mój język łamany polski.
Oczywiście chodzi o ceny skupu. Taki ich problem.
Hmmm… gdyby można było przypinać medale za jakość komentarzy, ty dostałbyś raczej pozłacany :P
- Ceny żywności spadają? Chyba ceny skupu spadają, chciałeś powiedzieć… Jakoś z każdym miesiącem, jak wchodzę do spożywczego, to wszystko – od marnego serka homogenizowanego przez chleb, po mięso – wszystko drożeje.
Wszystko śmieszne. Uważam takie podejście za jałowe.
Lepper blokuje drogi, ponieważ ceny paliw idą w górę a ceny żywności w dół. Jest to problem w obliczu którego stają miliony ludzi pracujących w rolnictwie. Czują się zagrożeni i jednocześnie nie widzą reakcji rządu, więc strajkują. Czy blokady to dobra forma strajku? Nie ma dobrych form strajku – każdy jest uciążliwy. Jak inaczej mogliby strajkować? Najważniejsze w tym wszystkim jest to co robi nasz rząd!!!
Postulat by w sejmie zasiadało więcej rolników czy emerytów jest oczywiście nieporozumieniem. Nie prawdą jest też, to co piszesz, że grupa czuje się reprezentowana, kiedy w sejmie zasiadają ludzie przez grupę wybrani. W ten sposób można jedynie czasowo wzniecić poczucie reprezentacji oparte na nadziei. Ostatecznie grupa czuje się reprezentowana, kiedy w sejmie zasiada ktoś, kto widzi jej problemy, potrafi je przedstawić a jeszcze lepiej rozwiązać. Strajki świadczą o skrajnym braku takiego poczucia.
Było cicho bo Lepper był w rządzie to uproszczenie. Widzę przynajmniej trzy przyczyny ciszy. Czasowy efekt 'naszego człowieka' o którym pisałem, faktyczne decyzje rządu i brak Leppera jako organizatora rolników. Nie potrafię rzeczowo mówić o decyzjach rządu (a chciałbym). Wierzę w działanie efektu czasowego, o którym pisałem, ponieważ ostatni rząd działał krótko. Myślę, że niezadowolonych rolników zorganizowałby jakiś Lepper II.
Chciałbym podkreślić, że Lepper nie jest moim ulubieńcem. Nie jestem ślepy na powszechnie znane jego przywary. Natomiast martwi mnie kiedy śmiech i uproszczenie przysłaniają problemy. Rozsypywanie zboża, blokady, pomówienia, procesy, seksafera powtarzane bezmyślnie jak dowcip. Rozsypane zboże to akt sprzeciwu obywatelskiego przeciw 'aferze zbożowej' za rządów SLD. Warto o tym pamiętać.