Mając pierwszy raz okazję zobaczyć HeroScape jedynie w pudełku, na półce od razu przeszedł mnie dreszcz. Bardzo przyjemny i ekscytujący dreszczyk. Przed zapoznaniem się całkowicie z HeroScape czytałem nieco o tejże grze, szukałem informacji w Internecie. Wreszcie… wreszcie gra o nazwie HeroScape zawitała na mojej półce. Ledwie listonosz mi ją wręczył, a jeszcze przed zamknięciem za nim drzwi zerwałem folię z pudełka. Chwila, moment i już z kilkoma fanatykami takich rozgrywek, jak ja rozstawiliśmy elementy z pudełka… Może dość już o moich prywatnych odczuciach, tylko wypadałoby przejść do opisu gry HeroScape :)
HeroScape jest znana niemal każdej osobie nieco głębiej siedzącej w sferze planszowych gier strategicznych, wydała ją znana firma Hasbro. Tytuł wystarczy wpisać w byle jaką wyszukiwarkę czy portal z filmikami, od razu znajdzie się ich sporo (jeden z nich, przykładowy zamieszczony w artykule). Ten, który dostępny jest poprzez artykuł pokazuje tylko nieco większy poziom rozbudowania gry HeroScape, lepiej nie wyobrażać sobie jak rozbudowana może być mapa, przy której siedzą „hardkorowcy”…
Gra HeroScape sławna jest nie tylko ze względu na swój poziom „wciągąlności”, ale również ze względu na ogrom, nie tylko taki, który gra posiada wbudowany, lecz również ogrom własnej twórczości jaką możemy pokazać za pomocą Herospace.
Autorzy gry tak bardzo się postarali, że na oficjalnej stronie gry można znaleźć nie tylko dodatkowe przygody, zadania i scenariusze rozgrywki, ale również wersję demonstracyjną gry w internecie, filmiki. Po za tym z oficjalnej strony HeroScape można pobrać różnego rodzaju atrakcje, takie jak wygaszacze ekranu, tapety, komiksy czy ekartki. Sklep oferuje również możliwość dokupienia dobrych jednostek do HeroScape, elementów otoczenia czy dodatkowych potworów.
HeroScape niestety dostępne w Polsce jest jedynie w wersji angielskiej co może niektórym graczom utrudnić zabawę, ze względu na to, że instrukcja jest co najmniej ogromna, a różnego rodzaju elementy HeroScape nie są liczone w dziesiątkach, a w setkach.
A oto zaledwie „pół hardkorowcy” podczas partii HeroScape…
Drugi filmik przedstawia nieco lepiej całą rozgrywkę…

Tutaj widzimy już totalnych napaleńców…
Rozgrywka polega w HeroScape w pierwszej kolejności na zbudowaniu scenariusza, mapy (całkowicie trójwymiarowej!), która składa się z dziesiątek, a może i setek oddzielnych „klocków” tworzących w końcu całą mapę na, której znajdować się mogą stworzone przez wyobraźnię graczy rzeki, góry, wzniesienia, jeziora, a nawet kompletne trójwymiarowe fortece. Przypominam, że mapa stworzona za pomocą kilku graczy posiadających Herospace może zajmować nawet kilka stołów… Do tego wszystkiego dochodzi mnóstwo jednostek, dosłownie fantastyczna wojna totalna – smoki, jeźdźcy potworów, łucznicy, magowie czy wojownicy. Jakość wykonania figurek jest doprawdy zdumiewająca, a ich wielkość to nawet kilkanaście centymetrów w przeciwieństwie do wielu innych strategicznych gier planszowych gdzie jednostki są malutkie i przeważnie jednokolorowe.
Ogromną zaletą HeroScape jest możliwość kreowania własnych światów gry, własnych scenariuszy oraz czas jaki jest potrzebny na jedną rozgrywkę – może to być kilkadziesiąt minut, a mogą to być nawet trzy godziny, wszystko zależy od tego jak duży świat gracz jest w stanie stworzyć. Gracz jak mu się podoba, może stworzyć mapę w HeroScape po której środku będzie jezioro, może stworzyć walkę w środku góry, czy na poprzecinanych rzeczkami bagnach. Każda starannie opracowana i wykonana jednostka ma swoje własne, unikalne parametry, nawet takie jak zasięg strzału czy pancerz. Grę Heroscape bez żadnego „ale” można nazwać połączeniem gry figurkowej oraz gry planszowej!
W sklepie na oficjalnej stronie HeroScape można zamówić dodatkowe jednostki, lecz nie jest to wymagane by móc zacząć bardzo rozbudowane i interesujące rozgrywki za pomocą jednostek w pudełku z grą, informacje na temat tego ile jednostek znajduje się w pudełku HeroScape znajdziesz na dole strony. Mimo może nieco mniejszej ilości elementów niż można spotkać w innych tego typu grach w podobnej cenie HeroScape jest znacznie bardziej interesujący i rozbudowany niż przykładowo posiadający prawie 1000 elementów World of WarCraft.
Podsumowując HeroScape moim zdaniem jako dość doświadczonego gracza w planszowych grach strategicznych, grę uznaję za co najmniej wspaniałą, a może nawet za arcydzieło… Obok World of WarCraft: The Board Game jest to absolutnie najlepsza gra planszowa w stylu strategiczno fantastycznym jaką miałem okazję poznać. Wielu pewnie teraz będzie ujadać, że Warhammer lepszy – prawda, jednak figurkowy Warhammer jest dla mnie już wytartą do granic możliwości, klasyką.
Polecam HeroScape każdemu kto bardziej interesuje się takimi rozgrywkami. Ostrzegam – to wciąga… niemiłosiernie.
+ Możliwość kreowania własnych, rozbudowanych map
+ Dobrze zbudowana instrukcja oraz zasady
+ Jakość wykonania jednostek oraz elementów HeroScape
+ Długość rozgrywki
+ Brak schematyczności
+ Ilość jednostek
+ Wciągaaaaaaa…
- Cena… ale i tak warto!
- Rozbudowanie. Albo kupujesz dużo elementów, albo tworzysz mapkę z innymi posiadaczami HeroScape.
Instrukcja wydana w języku: ENG
Gra wydana w języku: ENG
- - 85 żetonów do budowania terenu
- - 30 świetnie wykonanych figur postaci i potworów
- - 24 żetony obrażeń
- - 16 żetonów rozkazów
- - 16 kart armii
- - 20 kości (10 czer. i 10 nieb.)
- - 2 makiety ruin
- - 1 kość k20
- - 1 zestaw nalepek
- - 1 znacznik granatu
- - 1 okrągły żeton
- - Pokaźny zestaw scenariuszy od gry
- - Instrukcja



Zgadzam się, iż jest to gra warta polecenia. W Polsce o niej mało słychać i nie jest doceniana w stopniu na jaki zasługuje.
Heroscape to przede wszystkim wielki FUN. Losowość w tej grze jest dość duża, ale jest też sporo ciekawych decyzji. Plus łatwo zaadaptować do gry figurki z innych systemów, np. Heroclix, Horrorclix (jest na BGG specjalny program do tego, HSToolKit), aby uzyskać efekt maksymalnego geek chaosu. :)
Oj, oj, nie straszyć potencjalnych graczy rozmiarami angielskiej instrukcji. Książeczka, która jest dołączona do startowego zestawu Swarm of the Marro ma dokładnie 24 strony, z czego 2 to okładka, 1 to legenda na wstępie, 4 strony podstawowych zasad (umożliwiają granie w uproszczonej wersji), 9 stron zaawansowanych zasad i 9 stron scenariuszy i przykładowych ustawień pola bitwy. Nie da się porównać z World of Warcraft, że nie wspomnę o Warhammerze, którego nawet po polsku trzeba studiować miesiącami. Piszę to dlatego, że wciągnęło i mnie i mojego syna (12 lat). Nawiasem mówiąc wiek gracza w Heroscape jest określony na 8+, co też o czymś świadczy. Jeśli coś mnie zastanawia, to koszmarna dysproporcja cenowa między dwoma zestawami startowymi: jeden (nieznacznie) większy za ok 250zł i drugi za ok 140zł. Tak czy tak bardzo polecam wszystkim.