Pewnie zastanawiacie siÄ™ czemu na blogu ostatnio tak niewiele wpisów? Otóż, wykopaÅ‚em z dna szafy pewien klasyk. Dodatkowo powiÄ…zaÅ‚o siÄ™ to z aktualnym krótkotrwaÅ‚ym „czasem wolnym” oraz wydaniem drugiego dodatku do owej rzeczy. Cóż, Painkiller – lub jak kto woli Zabijacz Bólu lub Lek na ból zawÅ‚adnÄ…Å‚ ponownie, po latach mojÄ… skromnÄ… i niezbyt chrzeÅ›cijaÅ„skÄ… duszÄ…. Painkiller, gra z przed lat, niby tak prosta, a jednak tak uzależniajÄ…ca. Niby tak proÅ›cie zbudowana – gdzie wszystko opiera siÄ™ na mordowaniu hord demonów – a jednak tak mocno mnie owy Painkiller przykuÅ‚. Cóż, czasami maÅ‚e i proste jest piÄ™kne… a taki wÅ‚aÅ›nie jest Painkiller – nieskomplikowany w humorystycznym tego sÅ‚owa znaczeniu.
Czasy siÄ™ zmieniajÄ… – gry posiadajÄ… coraz to doskonalszÄ… grafikÄ™, coraz bardziej szczegółowÄ…. Twórcy starajÄ… siÄ™ stworzyć maksymalnie idealnÄ… i odwzorowanÄ… fizykÄ™, starajÄ… siÄ™ zrobić maksymalnie szczegółowe postaci, dziesiÄ…tki różnorodnych broni, ogromne tereny do przebycia. Jednak jakÄ… dobrÄ… grÄ™, w której chodzi jedynie o rozwaÅ‚kÄ™ pamiÄ™tacie? OsobiÅ›cie przypominam sobie np. Serious Sama, Unreala, może lekko również Timeshifta. Jednak żadna z tych gier w moim odczuciu równać siÄ™ nie może z mocÄ… Painkiller’a. Czemu? Otóż odpowiedź jest dość prosta – pierwszy wspomniany przeze mnie tytuÅ‚ to po prostu rozwaÅ‚ka z masÄ… różnych przeciwników, najzwyklejsza rÄ…banina w co popadnie – niestety bez jakiegoÅ› najmniejszego nawet klimatu czy mroku. Unreal? Ano fajny, miÅ‚y i przyjemny, jednak nie posiada „tego czegoÅ›” co czyni grÄ™ prawdziwÄ… rzeziÄ…, gra jest po prostu strzelankÄ… z niewielkÄ… dozÄ… przeciwników przypadajÄ…cych na jednÄ… lokacjÄ™.
W Painkiller mamy wszystko podstawione pod nos, aż niekiedy zanadto. Mamy walki z dziesiÄ…tkami demonów na raz, miÅ‚y i przyjemny mroczny Painkiller’owy klimacik, gdzie wszystko jest ciemne i niekiedy idzie odczuć przyjemny dreszczyk przepeÅ‚nionych mrokiem pomieszczeÅ„. ChodzÄ…c z niewielkÄ… iloÅ›ciÄ… amunicji po ciemnych – jak wnÄ™trze tylnego otworu – korytarzach, gdzie za każdym rogiem może wyleźć opÄ™tany demon. W Painkiller do naszej dyspozycji jest caÅ‚kiem nie maÅ‚y jak na całą seriÄ™, arsenaÅ‚ piekielnych broni, z których każda posiada od 1 do nawet 4 trybów strzaÅ‚u. PoczÄ…wszy od tytuÅ‚owego Painkiller’a – maszynki do miÄ™sa zbudowanej z wirujÄ…cego ostrza oraz haka, który połączony jest z resztÄ… broni za pomocÄ… Å›miertelnej dla demonów wiÄ…zki Å›wiatÅ‚a. W arsenale Painkiller znajdziemy również przepysznÄ… broÅ„ na każdÄ… okazjÄ™ – coÅ›, co budzi panikÄ™ wÅ›ród wampirów – mianowicie, koÅ‚kownicÄ™. Tak, tak… koÅ‚ki majÄ… pół metra i przebijajÄ… przeciwników na wylot, niekiedy przybijajÄ…c ich do Å›ciany lub podÅ‚ogi. Wszystko utrzymane w nieco diabolicznym klimacie, jakby Å›wiat Painkiller zostaÅ‚ przeniesiony do Å›wiata demonów – odbywamy „rzeźniczÄ… podróż” po różnych lokacjach – przykÅ‚adowo po demonicznym Rzymie, po opanowanym przez upadÅ‚e stwory Leningradzie (podczas wojny oczywiÅ›cie), czy jednej z najbardziej odmóżdżajÄ…cych lokacji w grze – po peÅ‚nym „dżokerów” szataÅ„skim lunaparku. Każda z lokacji w Painkiller ma swoje wersje przeciwników – przykÅ‚adowo w zamczysku spotkamy ciekawie wyglÄ…dajÄ…cych rzeźników lub przegniÅ‚ych mieszkaÅ„ców.
Poziom grafiki Painkiller bez trudu może konkurować z innymi tego typu grami, Å›redniej mocy komputer jest już w stanie utrzymać grÄ™ na ustawieniach nazwanych przez twórców jako „Insane” (Nienormalne / Szalone). Wiele lokacji zostaÅ‚o wÅ‚aÅ›nie tak stworzone, by na wysokich ustawieniach wzbudzaÅ‚y lekki podziw, przykÅ‚adowo jest lokacja, w której od wnÄ™trza oglÄ…damy ogromnÄ… katedrÄ™, z tysiÄ…cami witraży, posÄ…gów, kolumn. Fizyka generowana jest przez znany i stosowany w wielu sÅ‚ynnych grach (Oblivion, Bioshock, nawet w nadchodzÄ…cym Diablo III) silnik Havok. DziÄ™ki niemu w Painkiller można oglÄ…dać realistycznie „latajÄ…cych” przeciwników, Å‚adnie wyglÄ…dajÄ…ce eksplozje czy możliwe jest zrzucanie beczek na przeciwników z dużych wysokoÅ›ci. Co do przeciwników w Painkiller… do dyspozycji w podstawce i dwóch (aktualnie wydanych) dodatkach mamy ich do wyrżniÄ™cia pokaźnÄ… ilość.

Nie, to nie jest artwork, to jest część screena ;)
Cóż, nie sÄ… zbyt inteligentni, jednak czego wiÄ™cej chcieć w tego typu grach jak Painkiller? By przeciwnicy czyhali na nas za rogiem, czy lepiej by leciaÅ‚y na nas hordy? Mimo to, można zauważyć niekiedy czÄ™sto denerwujÄ…ce, a rzadziej pomagajÄ…ce nam współpracowanie przeciwników miÄ™dzy sobÄ…. PrzykÅ‚adowo – niektórzy przywódcy demonów, biorÄ… swoich pomiotów „za bary” i używajÄ… ich jako żywych tarcz, jeszcze inni potrafiÄ… magiÄ… chwytać zwykÅ‚ych zombie za kark i rzucać nimi w naszÄ… stronÄ™. ZdarzajÄ… siÄ™ nawet w Painkiller sytuacje, w których demony walczÄ… miÄ™dzy sobÄ… – możemy tak ich „zamiotać”, że zacznÄ… walczyć miÄ™dzy swoimi. Niekiedy nawet potrafiÄ… być zabawni – na naszej drodze stanÄ… miÄ™dzy innymi (oczywiÅ›cie wszyscy upadli i w stylu piekielnym) pijani stoczniowcy, opÄ™tane dzieci z sierociÅ„ca, upadÅ‚e zakonnice, biskupi z kosami, czy mnisi z toporami.

Taki sobie przeciwnik…
Bardzo miÅ‚ym urozmaiceniem rozrywki w Painkiller sÄ… ulepszenia broni, które powodujÄ…, że dziaÅ‚ajÄ… one jeszcze bardziej drastycznie – przykÅ‚adowo karabin na wirujÄ…ce ostrza miota nie zwykÅ‚ymi blaszkami, a eksplodujÄ…cymi, zaÅ› granatnik nie wystrzeliwuje zwykÅ‚ych pocisków, a napalm. DziÄ™ki temu każda z broni w Painkiller, do jakiej znajdziemy specjalnÄ… amunicjÄ™ morduje demony w nowy sposób. Ciekawe sÄ… również w Painkiller swego rodzaju zadania w lokacjach – przykÅ‚adowo za cel obrane jest odnalezienie wszystkich sekretnych miejsc, przeważnie dojÅ›cie do nich wymaga sporo wysiÅ‚ku (zrÄ™czność) albo sporo myÅ›lenia, gdzie twórcy mogli ukryć takie miejsca. Za poprawne wykonanie celu w
Painkiller – jak wspomniaÅ‚em np. odnalezienie wszystkich sekretów, albo znalezienie odpowiedniej iloÅ›ci monet – otrzymujemy jednÄ… kartÄ™ z tak zwanej Czarnej Talii Tarota. Kart tych jest caÅ‚kiem sporo, każda z nich dziaÅ‚a inaczej, zaÅ› nadajÄ… one rozrywce nowy smaczek. DziÄ™ki nim możemy przykÅ‚adowo spowodować zwolnienie czasu i oglÄ…danie rzezi w zwolnionym tempie, co pozwoli nam celniej trafiać. W Painkiller za pomocÄ… kart możemy również od razu posiadać ulepszonÄ… amunicjÄ™ do wszystkich broni lub wywoÅ‚ać nagle paniczny strach w atakujÄ…cej nas hordzie.
Po pokonaniu przeciwnika, zostaje po nim niewielki zielony obÅ‚ok – dusza – które możemy zbierać (po zwykÅ‚ych przeciwnikach zielona, zaÅ› po przywódcach czerwona). RegenerujÄ… one nieco życia oraz podnoszÄ… licznik schwytanych dusz – gdy osiÄ…gniemy ich 66 lub kolejnÄ… liczbÄ™ (np. 132) postać na pewien okres czasu przechodzi w swojÄ… demonicznÄ… formÄ™. Zmienia siÄ™ kolorystyka, nie widzimy żadnej broni, zaÅ› przeciwnicy sÄ… mocno widoczni – praktycznie jeden cios w demonicznej formie ich rozrywa na strzÄ™py.
Muzyka w Painkiller? Również jest bardzo przyjemna i klimatyczna, przynajmniej w moim odczuciu. Zależna od lokacji – gdy chodzimy po „zdemoniaÅ‚ym” Forum Romanum sÅ‚yszymy muzykÄ™ nawiÄ…zujÄ…cÄ… do takich klimatów, podczas zwiedzania katedry muzykÄ™ nieco sakralnÄ…, trzeba przyznać, że autorzy Painkiller siÄ™ w tym miejscu postarali. OczywiÅ›cie muzyka zmienia siÄ™ ona podczas kontaktów z przeciwnikami – na bardziej „bitewnÄ…”. Jedyne co w moim odczuciu pod kÄ…tem graficznym i dźwiÄ™kowym jest niskiej jakoÅ›ci w Painkiller, to filmiki oddzielajÄ…ce poszczególne akty gry. Tak czy siak – Painkiller byÅ‚ tworzony w roku 2004 wiÄ™c, raczej dzisiejsze wstawki filmowe w grach, a te z 2004 różniÄ… siÄ™ znacznie.
Cóż, dość wywodów o tym, co zobaczyć można w Painkiller, pora przejść do… fabuÅ‚y. Nawet takie najzwyklejsze siekanki, w których chodzi jedynie o masakrowanie wszystkiego co biegnie w naszÄ… stronÄ™, majÄ… jakieÅ› niewielkie wÄ…tki fabularne, nawet taki Painkiller.
Pierwsza część ukazuje nam postać Daniela Garnera, głównego bohatera Painkiller. ZwykÅ‚ego czÅ‚owieka, majÄ…cego piÄ™knÄ… żonÄ™, dobry samochód, pieniÄ…dze, dobre ubranie. Åšmierć przychodzi po niego szybko – on i żona ginÄ… w wypadku samochodowym. Ona ma wiÄ™cej szczęścia – trafia do nieba, on nieco mniej – trafia do czyśćca. Tam za wiadomoÅ›ciÄ… anioÅ‚a otrzymuje możliwość wykupienia swoich win i szybkiego trafienia do raju – musi przeciwstawić siÄ™ samemu Lucyferowi oraz jego piekielnej armii. Daniel zostaje wysÅ‚any gdzieÅ› pomiÄ™dzy PiekÅ‚o, a Niebiosa, w przestrzeÅ„ wyglÄ…dajÄ…cÄ… jak szataÅ„skie odwrócenie rzeczywistoÅ›ci, gdzie miejsca znane z życia lub mitów, stajÄ… siÄ™ opanowanym przez Lucyfera podÅ›wiatem.
Druga część gry Painkiller – Battle ot of Hell – toczy siÄ™ w chwile po tym, jak koÅ„czymy podstawowÄ… wersjÄ™. Nowym celem staje siÄ™ Alastor – duch pomsty za zbrodnie (realna nazwa wykorzystywana w nauce chrzeÅ›cijaÅ„skiej), tym razem nie w formie ducha, a raczej ogromnego gargulca. Tym, co musimy uczynić w roli bohatera – Daniela Garnera – jest wydostanie siÄ™ z piekÅ‚a i odnalezienie Alastora, przy okazji unicestwianie plugastwa.
Overdorse, drugi aktualnie wydany dodatek do Painkiller, jest nieco nowszy – pochodzi z 2007 roku. Akcja rozgrywa siÄ™ nieco przed wydarzeniami z podstawki – wcielamy siÄ™ w postać dość nietypowÄ…, mianowicie w mieszaÅ„ca, bÄ™dÄ…cego pół krwi anioÅ‚em, pół krwi demonem. RoÅ›nie również arsenaÅ‚ broni, który w drugim oficjalnym dodatku jest raczej „remejkiem” tego co byÅ‚o widziane w zwykÅ‚ym Painkillerze. Rozgrywka uprzyjemniana jest niekiedy komentarzami samej postaci – każda nowa plansza jest przez niego soczyÅ›cie komentowana, również sama rozwaÅ‚ka – „jami, jak pysznie smakujÄ… demonie dusze z samego poranka”.

Cóż, nawet mamy okazjÄ™ zobaczyć starcia nieumarÅ‚ych policjantów i nieumarÅ‚ych kiboli Szatana…
Wraz z dodatkiem do Painkiller – Battle out of Hell (również w Overdorse) poprawiona zostaÅ‚a nieco „ynteligencja” przeciwników. Teraz potrafiÄ… zasÅ‚aniać siÄ™ innymi towarzyszami, unikać naszych ciosów i współdziaÅ‚ać – przykÅ‚adowo część z atakujÄ…cych demonów stoi w oddali i strzela do nas, zaÅ› część po prostu szturmuje. CzÄ™sto używajÄ… okolicznych rzeczy do chowania siÄ™ przed nami, atakujÄ… z kilku stron.
PrzydaÅ‚oby siÄ™ również wspomnieć o dorobku i sukcesie programistów Painkiller’a. Kim oni sÄ… w takim razie? Otóż sÄ… zwykÅ‚ymi bÄ…dź mniej zwykÅ‚ymi… Polakami. Zgadza siÄ™, to nie jest błąd – Painkiller, jedna z najpopularniejszych na Å›wiecie gier typu „wyrżnij co siÄ™ rusza” – jest dzieÅ‚em Polaków. Okazuje siÄ™, że Painkiller pokonaÅ‚ nawet takie gry jak Doom 3 oraz przystawaÅ‚ sukcesami do Half Life 2. W roku 2004 Painkiller zostaÅ‚ nagrodzony przez jedno z najpopularniejszych zachodnich czasopism – Computer Gaming World, jako „Gra roku 2004″. DziÅ› grupa nazywajÄ…ca siÄ™ People Can Fly, sÅ‚ynÄ…ca głównie z gry Painkiller, jest znana wÅ›ród zachodnich programistów, tworzÄ…cych gry, które dziÅ› nazywamy mianem „najlepsze”. CzoÅ‚owy czÅ‚onek zespoÅ‚u People Can Fly – Adrian Chmielarz gry robi już od prawie 20 lat, zaczynaÅ‚ prostymi i nic nie znaczÄ…cymi grami, jednak wÅ‚aÅ›nie najprostsze w Å›wiecie „wyrzynanki” typu Quake wciÄ…gnęły go na dÅ‚ugie miesiÄ…ce, sam lider zespoÅ‚u wspomina, jak nabiÅ‚ ogromny rachunek telefoniczny tnÄ…c w Quake przez sieć – byÅ‚y to czasy gdy internet „nie przez modem” byÅ‚ cudem nad cudami. Zespół dÅ‚ugo rozmyÅ›laÅ‚ jakÄ… grÄ™ by stworzyć, która nie byÅ‚aby podobna do Quake, czy do starć terrorystów z antyterrorystami i innymi podobnymi. Twórcy postawili na lekki horror, z odrobinÄ… komizmu oraz z „ikrÄ… szatana” – na Painkiller.
Gra posiadaÅ‚a budżet taki, co kiepski polski film, zaÅ› twórcy i tak poÅ›wiÄ™cali masÄ™ czasu by stworzyć maksymalnÄ… rzeź i maksymalnÄ… rozwaÅ‚kÄ™, bez jakiejÅ› specjalnej fabuÅ‚y i bez konkretnego celu, poza mordowaniem demonów. I wyszÅ‚o im to perfekcyjnie – Painkiller zostaÅ‚ wrÄ™cz zasypany nagrodami – od wspomnianego GotY, przez doskonaÅ‚e oceny w zachodnich pismach, po nawet chęć wyciÄ…gniÄ™cia twórców z People Can Fly do innych studiów zachodnich. Co ciekawe Painkiller dostaÅ‚ siÄ™ do czołówki internetowych rozgrywek, w tego typu grach. Niby zwykÅ‚y, prowincjonalny, polski Painkiller, a zostaÅ‚ wybrany przez Å›wiatowÄ… sÅ‚awÄ™ – Cyberathlete Professional League (CPL), ligÄ™ zawodowych graczy. Turnieje CPL w Painkiller byÅ‚y rozgrywane na caÅ‚ym Å›wiecie, zaÅ› pula nagród w rozgrywkach wynosiÅ‚a… uwaga… milion dolarów (na rok 2004 to byÅ‚o Å‚adne parÄ™ milionów zÅ‚otych).
Pewnie wielu graczom na pierwszy rzut oka wydaje siÄ™, że Painkiller to gra nie warta zachodu, bo można jÄ… skoÅ„czyć w jeden dzieÅ„, albo że jest nudna i nic siÄ™ nie dzieje. Błąd – Painkiller to chyba jedna z najlepszych aktualnie gier swego typu – po prostu polegajÄ…cej na eksterminacji wszystkiego. Painkiller z dodatkami przewidziany jest na kilka Å‚adnych dni rozwaÅ‚ki, dodatkowo chcÄ…c grać z wspomnianymi Kartami Czarnego Tarota – trzeba siÄ™ już Å‚adnie nabawić, szukać i wykazać siÄ™ zrÄ™cznoÅ›ciÄ…. Gra jest Å›wietnym przepisem, na chęć zaspokojenia po prostu zwykÅ‚ej chÄ™ci zmasakrowania czegoÅ›… Painkiller nie ma fabuÅ‚y, nie ma zawiÅ‚oÅ›ci, nie ma wielkich operacji i kombinowania – jest czysta rzeź, rozwaÅ‚ka opatrzona Å›wietnÄ… grafikÄ…, muzykÄ…, dużymi lokacjami i mrokiem.



Grało się, grało ;) I się doskonale pamięta piękną jatkę w Painkiller. Ah, wspaniałe czasy i przeszukiwanie lokacji by zdobyć kolejną kartę ;)
Znam i za pierdzielenie głupot i wciskanie innym swojego zdania bana zaliczysz ;)
Daj se spokoj z tym czyms, moja opinie znasz :D