Minecraft, Battlefield, World of Tanks…



StarCraft: The Board Game


Kolejna bardzo interesująca gra planszowa bazująca na jednej z najsłynniejszych gier komputerowych ze stajni Blizzarda.
Podobnie jak starsze planszówki oparte na grach komputerowych tej firmy, również StarCraft: Board Game jest zbudowany z dużym rozmachem i nie wygląda na pierwszy rzut oka jak zwykła i prosta gra.
Lecz wystarczy spojrzeć na, to co zawiera pudełko (na dole) by przekonać, się, że gra w StarCraft: Board Game raczej nie będzie należeć do tych nudnych, mało rozbudowanych i prostych pod względem zasad planszówek.

Od razu na wstęp mogę powiedzieć jedno – przed otwarciem pudełka StarCraft: Board Game zaopatrzcie się w dobry klej (nie kropelkę czy temu podobne, ale taki klej, który nie „upaskudzi” gdy coś nie wyjdzie). Mianowicie po otwarciu pudełka StarCraft: Board Game ujrzałem dość nieprzyjemny widok – kilka figurek po prostu było połamanych, otóż przez to, że wiele z elementów plastikowych figurek są bardzo cienkie i podczas transportu pewnie uległy uszkodzeniom.

Co do wspomnianego pudełka i figurek – są one doprawdy niezłej jakości, lecz nie aż tak dobre jak te przedstawione w grze HeroScape. To jak wygląda plansza oraz figurki z StarCraft: Board Game można dokładnie obejrzeć na zamieszczonym w tym artykule filmiku, jest to filmik typu Overview Video, przedstawiający mniej więcej to jak wygląda gra i rozgrywka.

Ponownie na przeciw siebie stają trzy rasy – Terranie, Protossi i Zergowie. Przygotowując się do rozgrywki gracz staje po stronie jednej z znanych z gry komputerowej frakcji.
Każda z ras i frakcji posiada swoje jednostki, żetony oraz karty w grze, dzięki czemu różnią się od siebie w boju. Na każdą są jakieś sposoby, więc nie ma możliwości by jedna z nich stała ponad wszystkimi. Rozgrywka znacząco przypomina tą znaną z gry komputerowej StarCraft, gracz zajmuje planety, wydobywa z niej potrzebne materiały, buduje swoją armię, napada na przeciwników. Jednostki są niemal takie same jak w grze komputerowej, tylko oczywiście wykonane na papierze – na przykład takie elementy jak tarcze Protossów czy jednostki Ghost oryginalnie mają takie same właściwości w grze planszowej jak i w grze komputerowej. W StarCraft: The Board Game zadbano również o balans armii – Terranie mają więcej żetonów modułów niż, na przykład Zergowie, za to ci ostatni posiadają więcej żetonów jednostek.

Gra doprawdy na wiele godzin zabawy nie na kilka dni. Jedynym faktem, który może odstraszać od kupna StarCraft: The Board Game jest cena, z resztą jak wszystkich wydanych na podstawie gier Blizzarda. Cóż, nie raz spotykamy się z sytuacją, że płacimy nie tylko za jakość i za wykonanie, ale również za markę.

Film prezentujący grę

+ Ogrom jednostek
+ Ciekawie zaprojektowana plansza
+ Odwzorowanie świata StarCraft
+ Długie rozgrywki
+ Możliwości jednostek

- Cena

Gra dla 2 – 6 graczy
Instrukcja wydana w języku: POL
Gra wydana w języku: ENG

  • - 180 plastikowych figurek (!)
  • - 126 kart technologii (!)
  • - 108 kart walki (!)
  • - 90 żetonów robotników
  • - 70 kart wydarzeń
  • - 42 żetony transportu
  • - 40 żetonów budowania
  • - 38 żetonów modułów
  • - 36 żetonów rozkazów
  • - 36 żetonów baz
  • - 27 żetonów połączeń
  • - 26 kart surowców
  • - 20 znaczników braku surowców
  • - 18 żetonów zadań specjalnych
  • - 12 żetonów planet
  • - 12 żetonów planet głównych
  • - 6 znaczników punktacji
  • - 6 kart pomocy
  • - 6 kart frakcji
  • - Instrukcje
  • - Inne


Inne ciekawe posty na ten temat:


Operation Gamma 41, OperationGamma41, Just A Game GmbH, Strategygame, free2play, Browsergame, strategy

7 komentarzy

  1. Znacie może jakąś stronę, blog najlepiej, któryby opisywał wrażenia z gier? Nie chodzi mi o zwyczajną stronę informacyjną z tysiącem screenów. Potrzebuję namiar na kogoś, kto regularnie gra i opisuje.

  2. Fajna stronka, bede tu wpadal czesciej, pozdro

  3. Blizzard nie próżnuje ;) Słyszałem o książkach na bazie Azeroth oraz o grze karcianej chyba o nazwie WarCraft Game Trade, podobnie. Może jeszcze gra planszowa na bazie WoW? :)

  4. a piwko z kebabem, to już nie? :)

  5. Skoro opisuję, znaczy że grałem ;)
    Co najmniej cud, miód i orzeszki na dość długą metę.

  6. no no, zajebista gra :) Grałeś?

Zostaw komentarz

(wymagane)



  • RSS
  • Newsletter
  • Blip
  • Buzz
  • Facebook
  • Wykop
  • Kciuk