Minecraft, Battlefield, World of Tanks…

Get Adobe Flash player

Prezydent zdebilniał?


Tylko określeniem „zdebilnienie” mogę ocenić ostatnie wypowiedzi naszego niemiłosiernie panującego Lecha Kaczyńskiego. Czyste „zdebilnienie”, zaś stan zdrowia Pana Prezydenta zaczyna mnie coraz bardziej ciekawić – natarczywe działanie słynnego posła PO zaczynam coraz bardziej popierać. Chociaż wątpię, gdyby nawet Prezydent zrobił sobie badania, w szczególności „te na głowę” to raczej byłyby one sfałszowane, bo jakiś nie zbyt wierzę w to by nasz Prezydent był, w pełni poczytalny.

Nie rozumiem dlaczego niszczone są budowane od dłuższego czasu bardzo dobre stosunki na wschodzie (…)

Czyżby Prezydent był chory? Coś mi się wydaje, że zaczyna chorować na trzy bardzo groźne dla zdrowia choroby – po pierwsze na sklerozę lub Alzheimera, ponieważ zapomina jakie sam bzdury wygadywał i jakie szopki odprawiał, dzięki którym stosunki z Rosją się pogorszyły. Po drugie prawdopodobnie choruje na chorobę uniemożliwiającą mu racjonalne postrzeganie świata – zastanawiam się cóż takiego dobrego zrobił Prezydent w ciągu ostatniego pół roku, by było to powszechnie wielbione i za co zbierałby tony gratulacji od naszego skromnego narodu. Po trzecie, moje podejrzenia lekko sarkastycznie kierują się w stronę wścieklizny, oczywiście każdy wie, że chodzi o ślepą agresję i gryzienie panującego (nie najlepszego również) rządu.

Zgadzam się z Prezydentem w kwestii tego, iż Rosja jest agresorem w konflikcie na Kaukazie jednak tytułowym „zdebilnieniem” jest dla mnie oskarżanie rządu o pogarszanie stosunków z Rosją. Rząd PO niewiele by zrobił, gdyby Prezydent się nie „wcisnął” – pewnie by pomarudzili, pogmerali z innymi państwami i na tym by się skończyło. Możemy podziękować naszemu Prezydentowi za latanie do Gruzji i za słowa Rosji w stylu „Państwa bałtyckie zapłacą za udział”. Podziękujmy Prezydentowi raz jeszcze za besztanie pilota rządowego samolotu, za to iż pilot wolał wylądować bezpiecznie w Azerbejdżanie niż w stolicy Gruzji, na co nasz „zdebilniały” Prezydent wyleciał z tradycyjną agresywną gatką – „jeszcze się policzymy”. Podziękujmy również Prezydentowi za ponaglanie do tarczy antyrakietowej, dzięki której jesteśmy teraz celem – jak to ujął rosyjski generał – celem rakiet jądrowych.

Jeszcze raz podziękujmy człowiekowi, którego od dziś mam za debila. I kto tutaj niszczy kontakty z Rosją latając do kraju, z którym nic nas nie łączy i śpiewając antyrosyjskie pieśni?


Inne ciekawe posty na ten temat:


WAR2 Glory, free2play, Strategy-Game, Browsergame, onlinegames, browser-based game

8 komentarzy

  1. arthas40 /

    @Herthor:
    A gdzie samodzielne myślenie i trochę bardziej wnikliwiej interpretacji? Lechu z jednej strony oskarża rząd o pogorszenie stosunków ze wschodem, a z drugiej cały czas atakuje Rosję. Analogicznie wschód = kraje bałtyckie (ewt. Gruzja), myślcie trochę halooo! -.-'

    Jeżeli już opierasz się bezmyślnie o nagłówki mediów, to nie zastanawiałeś się, dlaczego nie zaroiło się od podejrzeń nt. schizofrenii prezydenta? Kwestia bezdyskusyjna.

    Wywiadu nie czytałem, ale ewidentnie widać z newsów, o co chodzi Lechowi.

  2. Pilot robił to co mu nakazywały procedury ;)

  3. prezydent zawsze miał swój mały świat

    a pilot zawalił mógł się poświecić dla dobra narodu i lecieć do stolicy z nadzieją że ich zestrzelą :P

  4. Herthor /

    Arthas40, nie masz tutaj racji. Prezydent wypowiedział cytowane słowa w wywiadzie dla Newsweeka – gdzie wypowiadał się na temat premiera oraz jego wizyty w Tbilisi. Cały czas jest tam wałkowana sprawa Rosji, nie ma wzmianki o Ukrainie czy Estonii w innej kwestii niż "wyrażamy sprzeciw".

    Rosjanie traktują wspólne inicjatywy Polski, Litwy, Łotwy, Estonii i Ukrainy jak symboliczną koalicję krajów z dawnego obszaru Rzeczpospolitej

    Dalej wszystko ciągnęło się o Gruzji, agresji Rosji i tym, że Rosja nie dotrzymuje słowa.

  5. błędna generalizacja

  6. arthas40 /

    Błędnie generalizujesz – tym tokiem to i prezydent mógł mówić o ChRL. A Lechowi konkretniej chodziło o Estonię, Litwę, Łotwę i Ukrainę. Te same, co były w Gruzji.

  7. Wątpię by takie słowa tyczyły się jedynie Ukrainy i krajów bałtyckich, a nie wyłącznie Rosji w takim, a nie innym momencie – gdy leją się na Kaukazie…

  8. arthas40 /

    Mid, Lechowi chodziło o kraje bałtyckie i Ukrainę, nie Rosję.

Zostaw komentarz

(wymagane)



  • RSS
  • Newsletter
  • Blip
  • Facebook
  • Wykop
  • Kciuk
  • YouTube