Minecraft, Battlefield, World of Tanks…

Get Adobe Flash player

Islamska Unia Europejska


Polecam sobie otworzyć w nowym oknie inne pokrewne artykuły:
- Prawa Niemiec, a muzułmanów w ich własnym kraju
- Niemcy przyznają się, nasz kraj będzie islamski
- Chrześcijanka nie ma żadnych praw… w Europie?!
- Co może chrześcijanin na Bliskim Wschodzie, a co może muzułmanin w Europie, czyli porównanie

Ostatnio jakoś niewiele postów było o Islamie oraz tym, jak zaczyna wyglądać Europa w XXI wieku. Cóż, jak na początku każdego postu tego typu, ostrzegam – jeżeli nie chcesz czytać postów obrażających inne religie, po prostu wyjdź – nikt Cię tutaj nie trzyma.
Ostatnio trafiłem na dokument przedstawiający Kartę Muzułmanów. Wiem, że była ona podpisana na początku tego roku, jednak jakoś umknęło to mojej uwadze – wszak nie ślęczę przed monitorem cały dzień i nie szukam nowych informacji, też żyję i też mam prywatne sprawy. Tak czy inaczej – przedstawię w tym poście, jak całkowite przestrzeganie takiej karty wpłynęłoby na życie w Europie oraz przedstawię kilka najnowszych wydarzeń, jakie mają miejsce w Europie w związku z Islamem.

Pomysł ustanowienia Karty dla muzułmanów w Europie pojawił się w 2000 r. Jego inicjatorem była Federacja Organizacji Muzułmańskich w Europie. Nad realizacją tego projektu pracowała wytrwale komisja, powołana specjalnie w tym celu.
Zadaniem Karty jest określenie najważniejszych podstaw zgodnych z głównymi zasadami myśli muzułmańskiej oraz uwzględnienie specyfiki rzeczywistości europejskiej i ugruntowanie fundamentów pozytywnej współpracy w ramach społeczeństwa.
Karta muzułmanów w Europie ma 26 punktów. Punkty są podzielone w dwie grupy. Pierwszy zatytułowany jest „Podstawy myśli muzułmańskiej”, a drugi „Obecność muzułmańska w społeczeństwie”. Ostatni rozbity jest jeszcze na trzy podgrupy: „Fundamenty współpracy w ramach islamu”; „Wymagania obywatelskości”; „Przykłady aktywnego udziału islamu w Europie”.

Przypominam, że wszystko opisane nieco przesadnie, poniżej można znaleźć w źródłach – wystarczy nieco własnej inwencji by znaleźć zarówno filmy, jak i książki oraz wiadomości na ten temat. Żaden z poniższych punktów nie jest wymyślony – kto chce, proszę bardzo, Google nie gryzie, znaleźć można wszystko – od książek, przez relacje mieszkańców miast, w których odbywały się manifestacje. Raczej nikt nie zaprzeczy słowom osób, które mieszkają przykładowo w Londynie i naocznie widziały co się działo. Niestety są wśród naszego niezbyt rozgarniętego społeczeństwa osoby, które usilnie będą się zapierać, iż takie rzeczy są albo wymyślone, albo przesadzone… Otóż nie są, ani wymyślone, ani przesadzone, cóż… niedowiarki kto wie, może za lat 10 lub 15 (może, bo wszystko się może zmienić) będą mieli okazję obudzić się z ręką w nocniku.
Najpierw przypatrzmy się punktom Karty Muzułmanów…

Poziom przynależności do określonych ojczyzn europejskich. Wiąże się to z przestrzeganiem wymagań, jakie stawia przed muzułmanami obywatelskość.

Problem w tym, że duża część muzułmanów w Europie nie ma obywatelstwa, przybywa nielegalnie i pracują tutaj na czarno. Znane są w wielu krajach – przede wszystkim w Niemczech i Wielkiej Brytanii – przestępstwa dokonywane przez muzułmanów. Problem w tym, że są one rozwiązywane na zasadzie „niech pan tego więcej nie robi”.
Tymczasem w Birmingham, Rotherham oraz w South Yorkshire działają w pełni tolerowane przez władze islamskie sądy. Są one oczywiście nielegalne i nie mają podstawy w prawie Wielkiej Brytanii jednak muzułmanie interesują się nimi dość mocno – niemal co dziennie takie „sądy” rozpatrują jedną sprawę. Niejednokrotnie pojawiały się problemy – muzułmanie przychodzili do brytyjskich sądów z aktami wystawionymi przez „sądy” muzułmańskie, co ciekawe – w owych muzułmańskich sądach równouprawnienie kobiet nie jest zbyt często respektowane… I jaka tutaj przynależność do ojczyzn europejskich? Hm? Jesteś w Europie, niezależnie od tego czy legalnie czy nielegalnie, obowiązuje nasze prawo – równouprawnienie kobiet, więc dziwi mnie i mocno denerwuje fakt, iż muzułmanie mogą w Wielkiej Brytanii powoływać się na swoje nie do końca legalne sądy, w których obowiązuje prawo wedle Koranu. Tworzenie państwa w państwie.

Niech muzułmanie pokażą nam swoje prawa – przykładowo to z Malezji, gdzie gwałt na żonie jest traktowany jako „wymuszenie kopulacji” i zupełnie nie jest zabroniony, ani karany. Dawniej członkowie Komisji Praw Człowieka w Malezji planowali wprowadzenie przepisu, który mówiłby, iż gwałt na żonie jest nadużyciem – oczywiście muzułmanie tłumnie zgromadzili się przed siedzibą i krzyczeli, że to niezgodne z Islamem. Ciekawe… może będą chcieli wprowadzenia obowiązkowych gwałtów w Europie? Teraz wyobraź sobie, że co roku ofiarą takich zgłoszonych gwałtów pada prawie milion kobiet, a ile jest takich niezgłoszonych? Trzy? Cztery? Czy może pięć razy więcej…

Poziom przynależności do światowej rzeszy wyznawców islamu. Na tym poziomie muzułmanie kierują się zasadą braterstwa, która jest naturalnym odruchem w każdej religii.

Dokładnie – światowej, czyli w większej części nastawionej negatywnie do zachodu. Punkt opisuje „braterstwo jako naturalny odruch”… Teraz przeczytaj i obejrzyj coś poniżej.
Teraz proszę bardzo – skromna prezentacja europejskich muzułmanów, w jaki sposób się zachowują gdy zostaną lekko sprowokowani. Pamiętacie sławetne karykatury Proroka w duńskiej prasie? Proszę – tak zachowują się muzułmanie w Londynie, gdy się ich sprowokuje.
„Kochamy Osamę, kochamy Osamę”
„Allah was zniszczy”
„Osama i Zawahiri są bohaterami!”
„UK zapłacicie za to!”
„Chcemy duńskiej krwi!”
Czy tak zachowują się ci, którzy przybywają do nas w imię pokoju? Czy tak zachowują się ci, którzy nazywają siebie lepszymi muzułmanami? Czy tak nazywają się ci, którzy mówią o Islamie „religia pokoju”? Na co dzień bogobojni, mocno wierzący i oddani pokojowi ludzie, których spojrzenie wydaje się być miłe, zaś słowa przyprawiają człowieka o odruch zaufania, zaś sprowokowani zamieniają się w rządnych krwi terrorystów – mniej więcej takimi słowami ocenił manifestację jeden z mieszkańców na łamach Daily Telegraph. Sam uważam podobnie – wiele ludzi z zachodu oglądając Iran, czy Arabię Saudyjską widzi bardzo religijnych ludzi, którym nawet nie w głowie podnieść na kogoś rękę… Teraz widzicie poniżej, jak zachowują się ci „bogobojni”, gdy się ktoś im sprzeciwi.


My nie możemy obrażać muzułmanów i nie możemy łamać ich świętych zasad, które dla nas są po prostu nieznane? Pokazujemy karykatury Proroka, bo u nas jest to normalne – lubimy się śmiać z innych i rysować ich karykatury, skąd więc mamy wiedzieć, że jakieś tam święte zasady Islamu tego zabraniają? Nie uczymy się przecież Koranu…
Co ciekawe, nam się zabrania krytykowania Islamu i ukazywania Proroka, tymczasem za gwałt na Europejce w np. Iranie kara się nie należy, wręcz przeciwnie – nagroda, bowiem mężczyzna, który zgwałci niewierną jest potem wychwalany w swojej rodzinie. W Iranie mniej, jednak w wielu krajach regionu panuje przekonanie, że jeżeli kobieta nie nosi „czarnego namiotu” to sama zachęca do zgwałcenia. Rzecz należącą do niewiernego w Iranie oraz innych krajach można sobie przywłaszczyć i za to prawnie kary nie ma… „bo niewierny”. My – Europejczycy – szanujemy imigrantów (oczywiście nie wszyscy, ale jednak duża większość), szanujemy ich religie, pozwalamy im na budowę ich świątyń, dajemy im pole do szerzenia swojej religii. Tymczasem kościoły w Pakistanie są grabione i palone, księża i wierni zabijani lub zastraszani. A co by pomyśleć o kościele lub rezygnacji z Islamu w Iranie… aż strach pomyśleć co by tym ludziom groziło… Prawdą jest, że istnieje na bliskim wschodzie, w tym w Iranie, kilkanaście diecezji religijnych, jednak są one tępione przez panujące władze.

Muzułmanie w Europie usilnie chcą potwierdzić swą obecność w społeczeństwach europejskich, mówić o swoich przekonaniach religijnych oraz jaką mają rolę do odegrania i co myślą o problemach, które przed nimi stają.

Muzułmanie w Europie pomimo różnic, są zdolni do zabrania wspólnie głosu w kwestiach ich dotyczących, w sposób przemyślany i pozostawiający silny oddźwięk w środowisku, w którym żyją.

Widać, jak bardzo usilnie chcą się pokazać – wrzeszcząc, że islamski Holokaust dla Europy to kwestia czasu. Dla nich jedynym problemem jesteśmy my – Europejczycy, ci którzy sprzeciwiają się napływowi muzułmanów do Europy. Skoro chcą mówić o swoich przekonaniach, niech powiedzą nieco o zbrodniach dla honoru, nieco o tym, że kobieta zgwałcona musi być zabita kamieniami, niech powiedzą w jak okrutny sposób dokonują obrzezania kobiet. Czekamy, aż powiedzą nam w jak perfidny sposób są traktowane kobiety według zasad Islamu…

Jeden z bardziej znanych egipskich „głosicieli” religijnych pokazuje, jak szybko Europa stanie się drugim Bliskim Wschodem i jak szybko zostanie wchłonięta przez muzułmanów. Cóż, w jednym się zgodzę – Europejczyków ubywa, za to w ciągu najbliższych 30-40 lat, nas ubędzie ładnych paręnaście milionów, zaś przybędzie parę milionów Afrykanów, parę milionów Azjatów i parę milionów muzułmanów.

Film usunięty ze względu na sceny przemocy. Jakiej przemocy? Czy gdzieś na filmie lała się krew? Nie w języku arabskim z napisami angielskimi była mowa o obcinaniu rąk kradnącym dzieciom… Poprawność musi być, prawda?

Owy „głosiciel” mówi, że 70% ludzi z zachodu nie wie, kiedy żył Prorok, ani kim on w ogóle był. Przepraszam… czy nas interesuje historia Islamu? Nas interesuje nasza historia, więc nie musimy wiedzieć kim był Prorok, co to jest koran, czy jak są budowane meczety…
„Głosiciel” wspomina o karykaturach Proroka i o wolności w Europie, mówi, że ukazywanie Proroka jest po prostu złamaniem muzułmańskiej świętości, pisałem powyżej – my tego nie wiemy, nie znamy świętości Islamu, bowiem nie musimy tego znać. Wolność słowa i muzułmańskie świętości to dwie różne strony – oni nie tolerują naszych wolności bowiem religia im zabrania, my nie tolerujemy ich świętości, ponieważ ich nie znamy.

Znane były sytuacje, w których policjant-muzułmanin w Wielkiej Brytanii zabronił mówienia o Biblii dwóm chrześcijanom, znane były spekulacje o budowie ogromnego meczetu w Londynie. Pierwszym krajem Europy, który mniej więcej się sprzeciwił napływowi muzułmanów, są Włochy. Tam partia Liga Północna, która właśnie na północy Włoch (sama nazwa wskazuje, nie?) może liczyć na ponad, co trzeciego mieszkańca. Partia domaga się, by każda budowa meczetu była poprzedzona referendum w danym okręgu oraz by budowy były finansowane nie z budżetu, a z zbiórek. Dodatkowo według Ligi Północnej z minaretów (dla niewiedzących – wysoka, zwykle smukła wieża stawiana przy meczecie z nadwieszonym balkonem lub galeryjką, z którego muezin mógł nawoływać wiernych na modlitwę) muszą zniknąć głośniki, które zakłócają spokój Włochów.
Cóż… mnie osobiście delikatnie mówiąc wkurwiało by to, gdyby co pięć godzin słuchać jak jakiś muezin drze się i wzywa muzułmanów na modlitwę.

Muzułmanie w Europie są świadomi swych praw i obowiązków, pragną większego zaangażowania się w tworzenie przyszłości zjednoczonej Europy.

Skoro są świadomi swoich praw czemu robią w Europie swoje „stacje telewizyjne” specjalnie dla muzułmanów, wielkie oburzenie w Wielkiej Brytanii wywołał przechwycony filmik, na którym prezentowany był program dla dzieci z rodzin muzułmańskich imigrantów. Mianowicie na filmiku „zabawny” kurczak pokazywał życie codzienne muzułmańskich kobiet – dziewczynka zauważyła mamę konstruującą bombę, potem mama opowiedziała jak to się robi, wyszła z domu, wysadziła się, gdy zatrzymał ją patrol policji (lub czegoś w tym stylu). Dziewczynka na filmie posłusznie poszła w kroki mamy.
Niech razem ze sobą, do Europy wraz z kartą muzułmanów przyniosą takie programy jak ten, pochodzący z tamtejszej telewizji…

Czyli uczenie dzieci, za pomocą programów dla najmłodszych, że za kradzież można im uciąć ręce. Polecam też wysłuchać tej osoby, która zadzwoniła do programu, by spot skomentować (cóż za fanatyzm), jakby ta osoba mogła to pewnie by wpadła do studia i się jeszcze wysadziła, by zabić aktora odgrywającego rolę…

Pragną tego co pokazałem w obrazku na początku postu. Nie są świadomi swoich praw w Europie skoro mordują dla honoru swoje córki – przykładowo młoda muzułmanka obejrzy się na ulicy idąc z ojcem, na jakiegoś chłopaka lub wyjdzie z domu bez pozwolenia mężą – często będzie to surowa kara, bowiem splamiła honor rodziny i złamała prawa. To ma być świadomość europejskich praw? Przepraszam, ale tu istnieje równouprawnienie kobiet – każda kobieta, hinduska, muzułmanka czy satanistka, jak chce – może ubierać się jak jej odpowiada, byle ubiór nie przypominał ekshibicjonizmu. Tymczasem muzułmanki mieszkające z braćmi lub innymi osobami płci męskiej, z rodziny – po prostu boją się zdjąć „czarny namiot”, obawiając się śmierci z rąk przeważnie braci. Boją się w Europie wyjść z domu bez pozwolenia męża, bowiem wedle wielu zasad według Koranu, kobieta musi chodzić wszędzie z męskim członkiem rodziny…

Gdy tak patrzę na to przez dłuższy czas, zaczynam uważać, że muzułmanie mają dwa narodowe sporty:
- Wręczanie chleba z ukrytym za plecami nożem
- Ślęczenie nad Koranem i interpretowanie go na tysiące różnych sposobów, od religii pokoju po religię wojen i nienawiści


Inne ciekawe posty na ten temat:


WAR2 Glory, free2play, Strategy-Game, Browsergame, onlinegames, browser-based game

Jeden komentarz

  1. roland /

    Islam to religia mordu i wojny (jakkolwiek do paru dobrych spraw sie przyczynila). Ostatnia 'objawiona' sura Koranu, ktora na mocy koranicznej zasady nasikh (pozniejsze prawo jest wazniejsze niz wczesniejsze) stwierdza 'A kiedy miną święte miesiące,
    wtedy zabijajcie bałwochwalców,
    tam gdzie ich znajdziecie;
    chwytajcie ich, oblegajcie
    i przygotowujcie dla nich wszelkie zasadzki!
    ' (sura 9 wers 5), albo 'Zwalczajcie tych, którzy nie wierzą
    w Boga i w Dzień Ostatni,
    który nie zakazują tego,
    co zakazał Bóg i Jego Posłaniec,
    i nie poddają się religii prawdy
    - spośród tych, którym została dana Księga –
    dopóki oni nie zapłacą daniny własną ręką
    i nie zostaną upokorzeni' (sura 9 wers 29). I coz tu mowic, muzulmanie praktykowali to od czasow Mohameta. W koncu mozna bylo za 'meczenstwo' otrzymac hurysy…

Zostaw komentarz

(wymagane)



  • RSS
  • Newsletter
  • Blip
  • Facebook
  • Wykop
  • Kciuk
  • YouTube