Czasami mam wrażenie, że stopień „pojebalności” w tym kraju osiągnął już zenit… Coraz bardziej mi się wydaje, że w tym kraju patrząc na uprawianą politykę, nie tylko przez wielką opozycję zwaną PiS-em, ale również przez wielką koalicję, zwaną POpsl-em, coraz bardziej chce mi się emigrować i mieć z głowy te wszystkie afery, bzdury i wręcz żenujące popisy.
Ładnie się ostatnio skumulowały wydarzenia, które ukazują najbardziej znienawidzoną przeze mnie partię w tym nienormalnym kraju – oczywiście chodzi o PiS, zwany przeze mnie niekiedy PiSuarem. W pierwszej kolejności, wspomnę w tej „kumulacji w dużym PiS-ie” o…
… programach dla TVP. Każdy, kto co jakiś czas interesuje się wiadomościami i polityką, wie, że PiS za pomocą Ziobry oraz jego „podwładnej”, chciał sterować mediami. Oczywiście nazwanie w tym miejscu PiS, partią komunistyczną jest mocną przesadą, jednak ich działania przypominają w przesadyzmie takową partię. Najpierw mamy sterowanie mediami, za pomocą jednego z partyjnych kolegów – pisanie scenariuszy, jak mają wyglądać programy informacyjne TVP. Teraz, całkiem niedawno mieliśmy sytuację, w której osoba związana mocno z PiS (dokładniej brat Pana Ziobry) chciał sprawić sobie późnym wieczorem swój własny program. I taki program będzie…
Kilka tygodni temu była sytuacja, w której młodzieżówka PiS na obozie, tak się „spruła”, że wywrzaskiwała niecenzuralne słowa o politykach PO i kilku innych. Wszystko przeciekło do mediów i znów był wielki obciach…
Nieco wcześniej, znana była afera z piosenką „Donald Marzy” autorstwa Kabaretu pod Wyrwigroszem, kiedy to PiS bezprawnie wykorzystał cudze dzieło, zupełnie jak za komuny – władza i partia bierze co chce, nie pytając czyje to jest i czy może sobie wykorzystać. Bo po co pytać, prawda? W końcu partia, w końcu władza. Podobna sytuacja miała miejsce w fotomontażu jaki wykonał PiS, chodzi o ten w stylu „matrixowym” – stroje były skopiowane z zagranicznego sklepu internetowego, bez zgody owego sklepu. Po co pytać? W końcu partia, w końcu władza…
Znane były również afery związane z niemal komunistycznymi czystkami w partii. Pamiętacie sytuację Ludwika Dorna, który nie zgadzał się z twierdzeniami Jarka – prezesa? Od razu, zawieszenie, groźba wydalenia, bitwa w sprawie tego, kto włada w partii… Ostatnio taka komunistyczna czystka nastąpiła po tym, jak paru polityków PiS stwierdziło, iż można by iść na ugodę z PO w związku z pewnym projektem. Otóż parę miesięcy temu, politycy PiS stwierdzili, że ktokolwiek z ich partii poprze PO w czymkolwiek, będą musieli odejść – tak się stało – dwój radnych Bytowa zostanie prawdopodobnie wyrzuconych, z tego powodu iż poparli inicjatywę PO w sprawie ratowania dwóch szpitali (w sumie niemal jedynych w okolicy).
Mieliśmy również wspominanego Pana Ziobrę, który wydawał wyroki, z rękawa, jak mu się podoba – aluzja do słynnych słów do Doktora G; którego z góry ukarał i uznał za mordercę.
Teraz, ostatnio pewne nielubiane media pod nazwą Gazety Wyborczej zaprezentowały jakość PiS-owskiego forum internetowego. Ładne rzeczy się tam działy – mało śmieszny humor, o rozmiarze przyrodzenia polityków konkurencji, marne fotomontaże. Niektóre może i potrafiły lekko rozbawić, jednak wątpię by kogokolwiek rozbawiły, zamieszczane w bazie avatary – propagujące totalitaryzm, nienawiść na tle rasowym i religijnym. Wszystko tolerowane, a wręcz nakazywane przez moderatora, który sam takie rzeczy prezentował i głosił.
Dziękujemy za taką partię.



Komentarze