Minecraft, Battlefield, World of Tanks…



Coś gorszego niż kara śmierci


Do postu się trochę zbierałem, rozmyślałem czy warto, czy aby na pewno jest sens coś takiego pisać. Z jednej strony po debacie z kilkoma bloggerami stwierdziłem, że „rydzyk fizyk”, zobaczymy… Z jednej strony są osoby, które poniższą treść popierają mimo jej wysokiej kontrowersyjności, są osoby, które sceptycznie do tego podchodzą, z pewnością również znajdą się osoby, które uznają to za herezje, powrót do inkwizycji i łamanie zasad moralnych oraz praw człowieka. O co chodzi w takim razie? A otóż chodzi o to, w jaki sposób powinno się karać największych recydywistów, morderców, gwałcicieli, przywódców gangów, totalnych zwyrodnialców, którzy za 5 złotych są gotowi zabić człowieka lub wykorzystać do swoich przestępczych celów najgorsze metody.
Całe te nieco kontrowersyjne i ryzykowne zagranie – ten post – naszedł mnie oraz kilku innych wspomnianych bloggerów po tym całym chaosie związanym z kastrowaniem farmakologicznym osób skazanych za pedofilię. I tutaj pojawia się wątek – pedofilów można kastrować, po prostu im się odechce… a co robić z recydywistami, mordercami i innymi większymi zwyrodnialcami? Póki co chodzą do pierdla do końca życia, gdzie za nasze nie małe pieniądze egzystują, mają hotele z dostępem do telewizji satelitarnej, rozrywki sportowe, darmowego dentystę, lekarza… Wielu z nich wyjdzie po 25 latach, albo mają bajecznie niskie wyroki, za najcięższe przestępstwa. Co to jest 25 lat więzienia za podwójne morderstwo, co to jest 25 lat za 3 ofiary śmiertelne podczas ucieczki samochodem przed policją…
Inaczej, młody chłopak terroryzuje miasto, ma zaledwie 14-15 lat, a już ma na koncie szkody na… uwaga… ponad pół miliona złotych. Jakie to szkody? Otóż spalenie domku jednorodzinnego, kradzieże, włamania, cała masa podpaleń, niszczenie mienia publicznego, niemal zabójstwa. I co można takiemu zrobić wedle aktualnego prawa? Jedynie placówka opiekuńcza, z której i tak na drugi dzień ucieka. Wiadomo, to jeszcze w sumie dziecko i najwyższe kary nie powinny się tyczyć… jednak, czy więzienie będzie aby na pewno dotkliwe dla takiego człowieka? Czy nie sprawi, że stanie się jeszcze gorszym człowiekiem?
Nie ma przebacz… Często przebaczanie osobom zdemoralizowanym sprawia, iż taka osoba się tylko nakręca i popełnia przestępstwa ponownie, często jeszcze gorsze.

Pewnie wielu teraz zapyta, czy jestem za karą śmierci, skoro piszę takie rzeczy? Otóż tak, jestem jak najbardziej za karą śmierci dla największych degeneratów i przestępców. Jednak czy to załatwi „problem”? Wątpię, kara śmierci jest wybawieniem, wielu totalnych degeneratów taka kara nie przeraża. Zawsze w jakiś sposób działa odstraszająco, dziś – gdy w Polsce nie ma kary śmierci, przestępcy czują się swobodniej – co najwyżej dostaną dożywocie, z którego i tak wyjdą po 25 latach. W moim odczuciu system karny jest chory, raz, że jesteśmy strasznie delikatni w stosunku do zbrodniarzy, morderców i innych – po prostu pakujemy ich, jak wspomniałem, za kratki, gdzie egzystują za nasze pieniądze. Rocznie więzienia „na oko” kosztują nas tyle, że można by za to mocno oddłużyć kilka szpitali, ogółem z pewnością kwota ta przekroczy kilkaset milionów złotych. Mówi się, że bardzo duża część tych pieniędzy idzie na pensje funkcjonariuszy… przepraszam, tak ogromna kasa na tak małą grupę funkcjonariuszy? Jakaś pomyłka…
Gdzie ta kasa spływa? Mówi się o przepełnieniach w polskich więzieniach, w sumie jest to prawda, jednak niekiedy na jednego więźnia idzie tyle kasy, ile nie jest w stanie zarobić wielu ludzi w tym dziwnym kraju. Niektórzy z emerytury dostają mniej, niż przypada na jednego więźnia…

W Polsce panuje dziwny przypadek, w którym ludzie, aż chcą iść do więzienia. Dziwne? A jednak, jak podaje Dziennik Polski, bardzo realne – ludzie bezdomni, często mający już dawniej kłopoty z prawem lubią po prostu narozrabiać i wrócić do więzienia na te kilka miesięcy, może parę lat. Czemu? Z prostej przyczyny – darmowy lekarz, mydło, prysznic, jedzenie, dach nad głową.
Nie raz gazety (nie brukowce) prezentowały luksusy polskich więzień. Przepełnienie, przepełnieniem, jednak czy to komuś przeszkadza? Chyba tylko laikom więziennym, którzy trafili do pierdla z przypadku, albo z własnej głupoty. Większości przestępców jest to na rękę – mogą dostać towary o jakich mogą pomarzyć w odosobnieniu, tłok nie sprzyja resocjalizacji, zaś pozwala na większą swobodę działań. Zgodnie z polskim kodeksem karnym, więzienia muszą zapewnić skazanym humanitarne warunki, poszanowanie godności oraz opiekę zdrowotną i religijną. Jak dla mnie taki obowiązek dla więzień to po prostu tworzenie hoteli dla degeneratów. Dajmy na to przykład – człowiek zabija trzech ludzi z zimną krwią, robiąc im egzekucję i krwawą łaźnię, następnie podpala cały dom, uciekając przed policją ląduje samochodem na przystanku, zabija kolejne dwie. Jeszcze inni przykład – osoba robi w domu masakrę – zabija córkę, niemowlę wrzuca do pralki i grozi wysadzeniem budynku w powietrze. To nie musi być obowiązkowo mężczyzna, jak pewnie teraz drogie czytelniczki zaczynają myśleć – kobiety też potrafią się tak zachowywać.
I co się robi z takimi ludźmi? Przez długi czas się ich ciąga po sądach, po to by potem skazać na dożywotnie egzystowanie w miejscu, które nie jest karą, a hotelem niskiego standardu. Wiele osób twierdzi, iż trzy metry lub mniej na głowę w polskim więzieniu to mało. Ano mało… jednak czy to wina osadzonych i społeczeństwa? Raczej rządów, które nie były w stanie stworzyć osadzonym normalnych warunków, normalnej kary, a nie kiepskiego hotelu, po którego opuszczeniu nic się raczej w ich postępowaniu nie zmieni.
Wśród osadzonych przeprowadzana jest selekcja, w nie wszystkich więzieniach, ale jednak – na prostej zasadzie w stylu „ci co chcą” – maja do dyspozycji możliwość ukończenia szkoły podstawowej, średniej, kształcenia się do zawodu. Nie trzeba się starać, by tam trafić, zakłady „oświatowe” są często otwarte, przez co nauka przypomina bardziej hotel z dostępem do możliwości wyjścia z wykształceniem. Podwójne zabójstwo, 15 lat więzienia, studia, praca, wracanie do więzienia na noc – to ma być kara za pozbawienie życia dwóch ludzi?

Do wszystkich zasad dochodzą prawa europejskie. Nie raz pisałem, że prawa w Europie w stosunku do osób stanowiących zagrożenie, są tak delikatne jak modlitwa zakonnicy w jakieś religijne święto. Europa nakazuje by cele, które są „wyposażone” w elementy sanitarne – jak umywalka czy klozet, były budowane wedle ścisłych przepisów. Przykładowo niedopuszczalny jest fakt, by w umywalce była tylko zimna woda, a klozet był zasłaniany parawanem. Śmieszne i żałosne, po prostu, by więźniom jeszcze prawo nadawało luksusy w postaci wbudowanej toalety i ciepłej wody w kranach. Prawo europejskie mówi również, jaka pościel ma być w celach oraz jaki poziom temperatury i oświetlenia ma się utrzymywać w celach. Może jeszcze wprowadzą poziom wilgotności powietrza i stopień luksusu?
Największe luksusy w polskich więzieniach mają przywódcy gangów oraz tzw. „bossowie”. W kilka lat temu otwarto luksusowy zakład karny dla największych przestępców w Piotrkowie Trybunalskim, łącznie takich ośrodków w kraju jest kilkanaście. Każdy więzień siedzi sam, w swojej „kanciapie” (bo inaczej tego nazwać nie można), ma swobodny dostęp do prysznica, do telewizora i do prasy – mają własne mini-biblioteczki w każdej celi. Oczywiście tam problem 3 metrów na głowę nie obowiązuje – każda z cel, jak wspominałem dla jednej osoby, starcza by spokojnie czuć się jak w pokoju.

Pora jednak wrócić do tytułu postu – „coś gorszego niż kara śmierci”. W moim odczuciu wysyłanie największych przestępców, jakich wymieniałem już w tym poście, do więzień przypominających hotele, jest po prostu idiotyzmem. Kara śmierci dla takich ludzi? Jasne, że tak – takie jest moje zdanie, po co utrzymywać ludzi, którzy wyrządzają największe zło? Po co usiłować ich resocjalizować za nasze pieniądze? A bo kij się uda? Niestety, są ludzie, których nie da się resocjalizować, nie raz przecież słyszeliśmy, że jakiś gangster skazany na dożywocie steruje gangiem z więzienia za pomocą innych więźniów, albo posiada we własnej celi narkotyki i rozprowadza je za pomocą współwięźniów. Po co mamy utrzymywać „ciężkich” przestępców za nasze pieniądze? Skoro dostali karę dożywocia, to po co mają przypominać zakratowane roślinki, które egzystują za publiczne pieniądze?
Spodziewam się nalotu ludzi, porównujących poniższe zdanie do powrotu inkwizycji, albo do niehumanitarnego działania. Przepraszam, czy morderca posyłający kilka kul, bez namysłu, bez drgnięcia brwi w stronę Twojej żony, Twojego syna, brata, córki czy nawet całej rodziny, zachowuje się humanitarnie? Czy gangster, który uciekając przed policją wpada samochodem na przystanek pełen ludzi, jest humanitarny? Czemu mamy być im dłużni i płaszczyć się przed nimi ze swoimi europejskimi prawami, gdy oni zabijają, mordują czy porywają ludzi dla okupu? Czemu mielibyśmy być delikatni i pobożni, dla osób, które bez cienia sumienia zabijają innych? Dla nich nie ma żadnych praw, podobnie jak oni nie respektują innych praw, poza swoimi.
Pewnie pojawią się zaraz obrońcy praw człowieka, mówiący iż takie działanie to barbarzyństwo i zezwierzęcenie. Ja mówię takim ludziom wprost – czy morderca, czy palenie żywcem ludzi, czy zabijanie własnych dzieci, czy ukrywanie zwłok zamordowanych po piwnicach – czy to jest ludzkie? Czy to nie jest zezwierzęcenie? Czy to nie jest barbarzyństwem?

W takim razie o co chodzi… A mianowicie chodzi o karę tortur, najcięższą karę, coś gorszego niż śmierć. Gdyby wprowadzono prawo, iż najwięksi degeneraci i przestępcy mieli trafiać do zakładu tortur, byłbym chyba pierwszym, który by to gorąco popierał. Czemu akurat taka kara? Bowiem wielu przestępców nie boi się dzisiejszych kar, im przysłowiowo „wisi” dożywocie, bo tak czy inaczej będą mogli żyć i prowadzić gangi zza krat. Wisi im również kara śmierci, jeżeli taka istnieje – bowiem do kary śmierci pożyją sobie jeszcze parę lat oraz ich to po prostu nie przeraża. Czym miałby być taki zakład? Miejscem, gdzie najwięksi zbrodniarze mieliby przez lata być utrzymywaniu przy życiu, jednak w tak nieziemskim bólu, by na lata przed śmiercią przez setki dni odczuwali niepojęty ból swoich czynów, by mimo najszczerszych błagań o litość, nie otrzymali jej. Miejsce, w którym pilnie by strzeżono tego, by osadzony nie miał możliwości odebrania sobie życia, miejsce w którym przez lata cierpiałby, jednak nie miałby możliwości zejścia ze świata. Egzystowanie w zakładach na krawędzi życia i śmierci, gdzie osadzony nie widziałby nic poza katem. Dziś system karny jest delikatny dla skazańców, nie ma tego „czegoś” przed czym przestępcy truchleli by ze strachu. Wielu mówi, że kara śmierci jest po prostu normalniejsza – śmierć i koniec. Racja, jednak czy jest to dostateczna kara dla tych, którzy dokonali masakr i mają gdzieś, to że opuszczą świat? Czy byłoby to dostateczną przestrogą dla tych, którzy trzymają karabin przed oczami całej niewinnej rodziny? Dla wielu totalnych zbrodniarzy jest to wybawieniem – zrobią masakrę, krwawą łaźnię, kara śmierci i tyle. Gdyby taka idea uzyskałaby rozgłos – pewnie znaleźliby się religijni ludzie, księża, którzy by mówili o wybaczeniu, o resocjalizacji… Jakie przebaczenie, jaka resocjalizacja? Przebaczenie i resocjalizację, będą mieli tacy ludzie, gdy ci najwięksi degeneracji odwiedzą ich w domu lub w kościele…
Zero litości, jednak gdyby taka idea, kiedyś znalazła odbicie w rzeczywistości, jedno jest ważniejsze od samego strachu przed taką karą – ważniejsza jest nieuchronność takiej kary, niż samo straszenie jej wysokością.

Pojawili się również komentujący, którzy twierdzą, iż najpierw trzeba by znaleźć również takich oprawców… a wierzcie mi, to nie byłoby trudne. Zaś dla kogo taka kara? W sumie wyliczyć łatwo – morderców, zwyrodnialców, gwałcicieli, terrorystów, chorych psychicznie na punkcie zabijania, przywódców gangów, porywaczy zorganizowanych grup… można by jeszcze wymieniać sporo, „tych najgorszych”, którzy bez cienia sumienia sieją zło.


Inne ciekawe posty na ten temat:


Operation Gamma 41, OperationGamma41, Just A Game GmbH, Strategygame, free2play, Browsergame, strategy

26 komentarzy

  1. MojeGBA /

    Tutaj lekka paranoja.
    Kara tortur jest odpowiednią karą, ale wyobrażam ją sobie raczej jako codzienne 2-4 godzinne ciężkie tortury wraz z karą pozbawienia wolności ORAZ koniecznością zarabiania na swój pobyt w więzieniu. Kary powinno się łączyć tak aby zwyrodnialec – pedofil który zgwałcił a następnie zabił kilkuletnie dzieci trafił na zawsze do więzienia i musiał pracować na swoje utrzymanie, został wykastrowany i był codziennie poddawany torturom.

  2. Koszty takiego sztucznego utrzymywania byłby raczej większe niż koszty zwykłego więzienia o mocno sadystycznym podejściu do więźnia…

  3. Nie tylko władza w nogach – nie możesz oddychać, przełykać, totalnie NIC. Jesteś skazany na maszyny, które cię karmią, oddychają za ciebie. Pomyśl tylko.

  4. Osoba zdegenerowana totalnie będzie się z tego cieszyć, podobnie jak dzisiaj cieszą się najwięksi degeneraci skazani na dożywocie – bowiem nikt im nic nie może zrobić. Wątpię by taka kara pozbawienia władzy w rękach była karą najwyższą, bowiem taki skazany jedyne czego mógłby się spodziewać to poniżania ze względu na swoją niemożliwość zrobienia czegokolwiek.
    Dla mnie najwyższą karą jaka powinna być to to co opisuję – kara tortur, tak perfidnych, by przez całe życie taki człowiek cierpiał fizycznie i psychicznie, jednak by był do końca życia, przez kilka lat utrzymywany w stanie świadomości.

  5. I powinni takich ludzi sadzać na krześle na środku boiska gdzie wszyscy biegają lub robią inne rzeczy. Potem razem siadają przy stole i jedzą coś. On oczywiście siedzi z nimi i nic nie może zrobić.

  6. Ja wiem co dać "najcięższym". Wpadłem na pomysł dopiero jak napisałeś ostatni post.
    Przerwać im rdzeń kręgowy w miejscy najbliższym mózgowi, i podłączyć pod aparaturę podtrzymująca życie. Może za 10-20 lat (powinni jeszcze wtedy żyć) będzie możliwość im pomóc. To tak apropo jeśli "obrońcy życia" dalej będą optować za trzymaniem takich ludzi przy życiu.

  7. O to właśnie chodzi, by podzielić przestępstwa – aktualnie często osoba, która zabiła drugą osobę w obronie koniecznej trafia do jednego wora z mordercami. I chodzi o to by je podzielić, tym najcięższym przypisać karę przykładowo 10 lat tortur. Co rozumiem pod pojęciem "10 lat"? Otóż, chodzi o to, by takiemu totalnemu degeneratowi, zbrodniarzowi zadać tyle bólu, by cierpiał latami nie mogąc skonać…

  8. MojeGBA /

    Wiele razy zastanawiałem się nad tym. Jestem przeciw karze śmierci, ale uważam że w Polsce kary są zbyt pobłażliwe. Więzienie to hotel 1-2 gwiazdkowy dla wyjątkowych degeneratów, ale dla osób, które nie zrobiły czegoś szczególnie złego jest to prawdziwa męczarnia.

    Nad tymi torturami należałoby się zastanowić – to była by odpowiednia kara dla wyjątkowych "kryminalistów". Jednak należałoby ją stosować tylko przy conajmniej 90% pewności co do winy (a zatem nagranie wideo + świadkowie i/lub przyznanie się oskarżonego/ą w sądzie).

    Ogółem należałoby ZDECYDOWANIE podzielić przestępstwa.
    np. Morderstwo…
    Zabójstwo, Zabójstwo z premedytacją, Zabójstwo na nieletnim, Zabójstwo ze szczególnym okrucieństwie, Zabójstwo z premedytacją na nieletnim, Zabójstwo z premedytacją i szczególnym okrucieństwem, Zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem na nieletnim, Zabójstwo z premedytacją i szczególnym okrucieństwem na nieletnim.
    Seryjne zabójstwa, Seryjne zabójstwa na nieletnich.
    Ludobójstwo.
    Zabójstwo w wyniku przekroczenie granicy obrony koniecznej.
    Oczywiście podział musiałby być znacznie szerszy. Ponadto powinno się kary sumować.
    Jesteś w więzieniu? To płać i zarabiaj na swój pobyt inaczej tortury + głodówka.

    Pedofilia + gwałt na nieletnim – Tortuty, bezwzględne dożywocie ORAZ kastracja i odcięcie wszystkich kończyn i języka.

  9. Marcel /

    Jeśli chodzi o to co napisałeś o więzieniach że to są hotele dla degeneratów to bardzo się myslisz.
    Nie jesteś w stanie wyobrazić sobie jakim wielkim ciężarem psychicznym i fizycznym jest odsiadywanie wyroku, miki widzę orientuje się jak to jest naprawdę.

  10. Moim zdaniem karą dla największych "zwyrodnialców" powinna być kara dożywotniego więzienia w Zakładach Karnych o zaostrzonym rygorze bez możliwości wyjścia na warunkowe przedterminowe zwolnienie i bez możliwości przeniesienia do innego Zakładu Karnego

  11. Są ludzie, którzy popierają karę śmierci lub coś gorszego, inni są całkowicie przeciwni. I tutaj nie ma dużego pola do dyskusji – bo jedni będą wszelkimi sposobami bronić kary śmierci, a inni wszelkimi siłami będą przeciwni.
    Z tego co podają badania i szanowane w kraju dzienniki – często na jednego więźnia wydaje się miesięcznie 1400 złotych.
    Tutaj trzeba również porównać dwie rzeczy – piszesz o naszych wiezieniach, a tu chodzi o coś innego – o wysokość kary dla największych zwyrodnialców i degeneratów. Jeżeli chodzi o takie tortury jak pokazuje ten filmik dla np. seryjnego mordercy… to jestem całkowicie za, niech takich leją w więzieniach, zamykają na dźwiękach i tak dalej.
    Więc wróćmy do głównego wątku – do wysokości kary.

    Proszę również, pisz wszystko w jednym komentarzu, bo potem łączenie paru w jeden… Może ci się wydawać, że komentarz się nie dodał, po prostu system dodaje do akceptacji przeze mnie wszystkie komentarze z linkami, ale nie martw się – parę godzin i się pojawia na blogu ;-)

  12. Sami więźniowie potwierdzają że woleli by dostać karę śmierci niż do końca życia być izolowanym.

  13. Nie wiesz jak wyglądają realia w polskich więzieniach i wcale nie ma tam luksusów tak jak uważasz. Dla mnie kara śmierci nie ma prawa istnieć. Lepszą karą jest więzienie
    Uważasz że tyle pieniędzy wydają podatnicy na więźniów? Bzdura… Większość funduszy idzie na administrację a na więźniów przypada może 9/10 tego co jest przeznaczane na więzienia. Gdyby nie tzw wypiski to więzień nie przeżyłby na Państwowym wyżywieniu… bo albo jest tego bardzo mało albo nie nadaje się do zjedzenia…
    Uważasz że więźniowie nie są bici? A właśnie że są i często zdarzają się przypadki kiedy na prawdę więźniowie obrywają z darma racji bo strażnikowi się nie spodobał. A czy słyszałeś o celach dźwiękoszczelnych?
    Obejrzyj bardzo ciekawy reportaż może da Ci trochę do myślenia http://pl.youtube.com/watch?v=VXSinO-tMaI

  14. W pierwszej kolejności, zauważam iż jesteś kobietą, więc wydaje mi się, że kara, w której skazany przez dłuuugi czas nie może spocząć, może być dla Ciebie bardzo "daleko posunięta".

    Zdarzają się przypadki, że do więzień trafiają ludzie niewinni, jednak jak pisałem chyba powyżej w komentarzach – kara jedynie, dla tych osób, dla których nie ma możliwości, by nastąpiła pomyłka. Wątpię by takie pomyłki występowały, gdy w grę wchodzą wielokrotne zabójstwa, gwałty, dowództwo zorganizowanymi grupami lub totalna degeneracja społeczna danej osoby. Co do tego sądu, masz oczywiście rację, jednak ile razy słyszeliśmy, że osoby wychodziły za podwójne zabójstwo po 25 latach? Całkiem nie mało.
    Sam bym może nie zabił. Jednak uważam, że taki typ kary powinien występować, bowiem to co dzisiaj nazywamy karą więzienia jest luksusem i szyderstwem w stronę tych, którzy mają budzić grozę w największych przestępcach. Jak pisałem – papucie, wychodek i całe życie w ułożonym pierdlu nie jest karą. Kara raz, że powinna zostawić odcisk na sumieniu, dwa, że powinna być przerażająca.

    I o to chodzi. By np. człowiek (tutaj to słowo akurat nie pasuje) zabijający z premedytacją całą rodzinę na zlecenie po schwytaniu i osądzeniu nie mógł ani żyć jak warzywo w więzieniu za nasze pieniądze, ale żeby przez długie lata przed wykonaniem kary śmierci czuł ból. By nie wiedział, czy zostanie w końcu wypuszczony, czy też w końcu go zabiją. By cierpiał i by taka kara była przerażająca dla innych, którzy będą starać się o miano "totalnie wyjętego z pod prawa". Może jest to lekko "dyktatorskie i komunistyczne" podejście, jednak nie oszukujmy się – dzisiaj, nie tylko w tym kraju ci najwięksi przestępcy śmieją się w twarz władzy, bo mają takie prawa, że bania mała – władza nie może im nic zrobić, póki nie zostaną osądzeni, a jak już zostaną to policjant czy strażnik nie może go nawet tknąć, gdy zaczyna "kozaczyć", bo pójdzie o pobicie więźnia…

  15. hmm… kara śmierci? a co z ludźmi którzy zostają niesłusznie oskarżeni i skazani? Znam człowieka który dostał dożywocie i spędził ponad 6 lat w więzieniu za morderstwo którego nie popełnił… tylko szkoda że dopiero po 6 latach złapali prawdziwego sprawcę! A co by było gdyby istniała kara śmierci? dawno byłby stracony…
    Ps: najgroźniejsi przestępcy nie mogą wyjść po 25 latach gdy dostaną dożywocie. Sąd może zastrzec w wyroku że skazany nie ma prawa do warunkowego zwolnienia

    Acha i jeszcze jedno. Jeżeli miałabym być skazana na dożywocie to już wolałabym karę śmierci. Taki skazany przynajmniej się nie męczy a życie w ZK nie jest kolorowe… A co to za życie? Za kratami do śmierci? Bez sensu… Wiem jak wyglądają więzienia wiem jakie są realia i wolałabym umrzeć niż resztę życia spędzić w więzieniu!

    Boże dopiero teraz przeczytałam wszystkie komentarze
    Przecież Wy nie jesteście lepsi od morderców. Widać że bez wahania zabilibyście

  16. "Tak jak w wojsku żołnierz nie jest zwierzakiem i ma prawo odmówić niemolarnego rozkazu"

    Owszem, może odmówić, ale wiesz czym to się kończy ? Sądem…

    Co do kary śmierci, jestem za!

  17. No to z tej okazji moje kondolencje. Wierzący czy nie, powinieneś prezentować wyższy poziom moralności od mordercy, sadysty. Jeśli otwarcie mówisz, że nie miał byś oporów do torturowania, to przejawiasz zachowanie mogące świadczyć iż sam będziesz zdolny do takich zachowań w przyszłości. Może należało by Cię zamknąć zanim to zrobisz. Oczywiście możesz powiedzieć, że jak by to była twoja praca to ciężar moralny czynu spadał by na zleceniodawcę tudzież sędziego. Tak jak w wojsku żołnierz nie jest zwierzakiem i ma prawo odmówić niemolarnego rozkazu, pracownik także. Jeśli jednak czuje się z tym dobrze to potem wychodzą takie kwiatki: http://images.google.com/images?num=100&hl=pl…

  18. no wiadomo, że karamy tylko przy 100% pewności, ale sa dziesiątki wyroków, w których taka pewność jest.

    Co do torturowania, to gdyby mi płacili to byłby to dla mnie praca jak każda inna, nie czerpałbym z tego przyjemności, ale spokojnie mógłbym torturować nie czuję oporów moralnych.

  19. jestem za karą śmierci tylko w wypadku 100% pewności. a co jeśli skażą kogoś na śmierć a za np. 8 lat wyjdzie że był niewinny??

  20. Nie raz pisałem już o tym, jak Europa podchodzi delikatnie do wszystkich spraw. Staramy się wszystko rozpatrzyć maksymalnie spokojnie, bez agresji, wszystko słowami lub mało dotkliwymi karami. Wystarczy spojrzeć na nasze społeczeństwo – totalnie wyluzowane, w którym nie ma żadnych zasad, poza zasadą siły i pieniądza – więc czemu takiej degeneracji mamy nie przeciwstawiać się tym samym?
    "Bo staniemy się tacy jak oni"
    A kto powiedział, że wszyscy? Po to świat stworzył degeneratów by można było ich wykorzystać przeciwko nim samym.
    Po prostu zwyrodnialców tego typu pozbawić najprostszych praw – pozbawić praw człowieka, wszystkich kategorii. Wówczas z owego zwyrodnialca, w świetle prawa pozostaje ścierwo, z którym mozna zrobić cokolwiek – czy to torturować, czy to zabić.

    Co do opisywanej Apostazji, o której wspomniałeś – zapraszam do wpisu Odchodzę.

  21. P.S.
    Karę śmierci popieram jako narzędzie eksterminacji jednostek szczególnie niebezpiecznych i nierokujących na resocjalizacje. A także tych które dopuściły się jednorazowo niewybaczalnych zbrodni. Z takim małym pomysłem ze prawo łaski miały by 3 osoby i w tajnym głosowaniu musiały by być przynajmniej 2 do 1 by skazańca od prawomocnej kary śmierci ułaskawić.
    Tymi osobami były by: Prezydent + Matka lub Ojciec lub Mąż lub Żona lub Dorosłe dzieci – OFIARY

  22. Twoje rozumowanie popieram do pewnego stopnia. Najpierw muszę napomnieć, że jestem nieformalnym agnostykiem (nie ogłosiłem APOSTAZJI). Jeśli chodzi o praktyczną aplikację tego systemu to trzeba by znaleźć takich zwyrodnialców do torturowania innych zwyrodnialców. Po drugie chcąc tworzyć społeczeństwo oparte o dobro i moralność (również współczucie) nie można posuwać się do niemoralności i wyzuwać się ze współczucia. Owszem mam współczucia dla zwierzęcia które z fizycznego (genetycznego) punktu widzenia jest człowiekiem. Ale jej charakter i światopogląd czynią go zwierzęciem niegodnym miana człowieka. Tak więc sąd w przypadku bestialstw powinien orzekać o utracie człowieczeństwa. A zwierzę można zabić! Z tym, że znęcanie się nad zwierzęciem jest już nielegalne…

    Innymi słowy my jako ta dobra strona społeczeństwa nie możemy posługiwać się bestialskimi metodami w walce z bestiami bo sami bestiami się staniemy. Nie możemy terroryzować narodów (Irak, Afganistan) w walce z terrorystami bo sami staniemy się terrorystami.

    Przemyśl to i zapraszam na mój blog.

  23. a czemu nie, moim zdaniem byłby to w sam raz, jakaś żelazna dziewica, koło tortur, to akurat w sam raz, choć podpalenia i nadcinania też mogłyby być

  24. Herthor /

    Ja bym się tutaj trochę posprzeczał. Za karą śmierci jestem, jak najbardziej, ale jak miałyby te tortury wyglądać, bo chyba nie jak za inkwizycji – koło od wozu i "no to pana rozciągamy"?

  25. i to niby kontrowersyjne? nie przesadzaj, ja jestem jeszcze bardziej radykalny w tym toku myślenia, ja jestem za wprowadzeniem kary śmierci ze szczególnym okrucieństwem :)

  26. Przeczytałem tylko 3 akapity, ale mi wystarczy. Popieram w 100% to co napisałeś. Kara śmierci powinna wrócić. Chociaż zastanawiam się, czy to przyniesie skutek. Wiadomo, techniki zabijania bandytów np. w USA doprowadziły do tego, że to tylko chwila. Nawet ich nic nie boli. No bo przecież zabijanie ludzi tak, żeby bolało to niehumanitarne. Ale tak powinno być. Powinni umierać w męczarniach. KROPKA.

Zostaw komentarz

(wymagane)



  • RSS
  • Newsletter
  • Blip
  • Buzz
  • Facebook
  • Wykop
  • Kciuk