Minecraft, Battlefield, World of Tanks…

Get Adobe Flash player

Niemiecka Republika Islamska


Niemcy, nasz sąsiad „z lewej” w przeciągu najbliższych kilkunastu lat może zmienić się nie do poznania. Wkrótce protestantyzm stanie tuż obok Islamu, a kto wie… może nawet poniżej. Poczytałem dziś nieco Rzeczpospolitą, akurat miałem ochotę poczytać nieco o muzułmanach w Europie, przy okazji poczytałem nieco o sytuacji religijnej jaka panuje u Niemców. I cóż, po części się przeraziłem, a po części w ogóle nie zdziwiłem – wszak islamizacja Europy postępuje z roku na rok, w coraz silniejszej formie. Ostatnio w Kolonii (Niemcy) miała miejsce manifestacja przeciwko owej islamizacji, w szczególności dotyczyła ona islamizacji Niemiec…

Organizacja Pro Köln, która miała zorganizować europejski szczyt partii, które są przeciwko islamizacji, została obrzucona jajkami i kamieniami, głównie przez zwolenników tolerancji. Parę razy już pisałem o tym, jaki poziom świadomości prezentuje bardzo duża część społeczeństwa, dokładniej o tym w poście pod tytułem Politka Dobroci, z 10 lipca tego roku.
Cała manifestacja została potępiona przez rząd, przez organizacje promujące tolerancję oraz przez ministerstwo spraw wewnętrznych.

Warto zaznaczyć, że muzułmanów w Niemczech jest już niemal 4 miliony, z każdym rokiem przybywa ich kilkaset tysięcy. A to zaledwie Niemcy… lepiej nie spoglądać na resztę Europy, np. kraje Beneluxu czy Anglię, gdzie legalnie żyje już kilkadziesiąt milionów muzułmanów, a ciekawe ile mieszka tam nielegalnie? Jeszcze dziesięć lat temu, w Berlinie legalnych meczetów (zarejestrowanych) było zaledwie kilkanaście, dziś jest ich kilkadziesiąt, do tego wiele z nich to już nie są malutkie salki, wynajmowane gdzieś na zadupiu, teraz buduje im się prawdziwe meczety z minaretami. W niektórych szkołach w Niemczech spotkać się można z zajęciami dodatkowymi dla muzułmanów, co więcej – od 10 lat w Niemczech wydawane są podręczniki, nie tylko dla muzułmanów, ale również dla dzieci w szkołach – mogą się z niego dowiedzieć czym jest Islam, Allah czy Prorok. Oczywiście jak, prezentowały parę lat temu różne serwisy informacyjne – ani słowa o terrorystach oraz o tej „ciemnej” stronie Islamu. Bo po co robić sobie przeciwników, lepiej od razu „nawracać”, prawda? Uniwersytet w Münster jest pierwszą uczelnią w Niemczech, która kształci nauczycieli Islamu. Ciekawe, czy przyszli nauczyciele będą cokolwiek wiedzieć o tej „ciemnej” stronie Islamu, która zezwala na gwałcenie żony przez całą męską część rodziny, ciekawe czy będą wiedzieć o tym, że chrześcijanin w kraju muzułmańskim może zostać okradziony, pobity, zabity… a sprawcom będzie się dziękować?

Parę lat temu wiele hałasu zrobił znana niemiecka gazeta “Der Spiegel”, która poświęciła islamizacji Europy ładnych parę stron, wywołując oczywiście u samych zainteresowanych wielkie oburzenie, zarówno po stronie protestanckiej, jak i po muzułmańskiej. Niemcy wielce oburzyli się, iż to wszystko g… prawda, co pisał “Der Spiegel” – między innymi o strachu, wygodnictwie i finansowaniu terrorystów przez Niemców, którzy nie mają po prostu ochoty się przeciwstawić. Muzułmanie zaś oburzyli się, gdy “Der Spiegel” zaprezentował ich w roli seryjnych gwałcicieli, barbarzyńców i ludzi zacofanych o parę stuleci. W sumie artykuł prezentował samą rzeczywistość – Niemców, którym na rękę jest współpraca z krajami Bliskiego Wschodu, kosztem swojej kultury, zaś muzułmanów jako zwierzęta, w końcu do dziś prowadzi się całkowicie bezsensowny, krwawy i okrutny rytuał obrzezania kobiet (więcej tutaj).
Muzułmanie w Niemczech wygrywają z państwem, jak tylko im się podoba, mimo częstego niezadowolenia mieszkańców. Przykładów jest mnóstwo – w ciągu ostatnich 5 lat było kilka „incydentów”, w których to muzułmanie gromko się sprzeciwiali, przykładowo wystawiona sztuka w Berlinie, w której to aktor wyjmował z worka odciętą głowę Proroka. Zaraz rząd zorganizował wielkie przeprosiny, zaraz było wielkie „wybacz bracie muzułmanie” i wielkie płaszczenie się przed nimi, byle tylko nie zrobili burdy.
Innym przykładem jest kilka miasteczek w Niemczech, między innymi Dillenburg, gdzie postawiono bogato zdobiony meczet. Miasto liczy blisko 40 tysięcy mieszkańców, z czego ogromna większość sprzeciwiała się temu, by muezin mógł nawoływać za pomocą głośników wiernych do modlitwy. Oczywiście mieszkańcy przegrali, kilkanaście tysięcy ludzi przegrało z kilkoma ludźmi u władzy miasta – teraz co dzień po parę razy przez pół miasta słychać muzułmańskie nawoływania… w środku Europy.

W samym Berlinie znajduje się kilka meczetów, przy których ten „nasz”, w Gdańsku może się schować. Wspomnieni protestujący przeciwko islamizacji sprzeciwiali się również pomysłowi budowy ogromnego meczetu, z minaretami o wysokości 55 metrów, mogącego pomieścić dziesiątki tysięcy wiernych. Oczywiście ich protest został olany przez władze, oraz obrzucony jajami i kamieniami przez zwolenników tolerancji. W mieście Duisburg, już na ukończeniu jest kolejny ogromny meczet, również na kilkadziesiąt tysięcy miejsc. Co ciekawe… zbudowany za miliony euro, sfinansowany przez władze i Unię. Warto również wspomnieć – podobne meczety powstają wokół Londynu, już dwa mieszczące kilkanaście tysięcy miejsc, są gotowe, plany kolejnego – prawdopodobnie największego w tej części świata, na około 70-90 tysięcy miejsc – są już zaawansowane.

Niech sobie liberałowie i zwolennicy tolerancji pozwalają na budowy i na islamizację. Za paręnaście lat obudzą się z ręką w nocniku, gdy córkę takiego liberała zgwałci pięciu muzułmanów, zaś prawo (przerobione na islamskie) nie pozwoli na ukaranie sprawców, wszak wówczas będzie prawo muzułmańskie, wyraźnie mówiące, iż kobietę-chrześcijankę można gwałcić, wszak odkrytym ubiorem sama się o to prosi…

Powiązane:
Islamska Unia Europejska


Inne ciekawe posty na ten temat:


WAR2 Glory, free2play, Strategy-Game, Browsergame, onlinegames, browser-based game

6 komentarzy

  1. Muzułmanie to w większości dzikie zwierzęta, które trzeba uśpić. Nawet nie wiecie ile w Anglii rocznie jest popełniach bestialskich morderstw w imię Allaha. Wspomnę tutaj np. o podpaleniu w Leeds jednego Słowaka.

  2. Wystarczy ten niewielki procent, by codziennie słyszeć o kilku-kilkunastu zamachach bombowych, o zabitych i rannych w imię religii. W przypadku prawa na równi z religią poczytaj o wzorowaniu prawa w państwie na Koranie, znajdziesz tam interpretacje o zabijaniu w imię wiary, o zabijaniu żon, biciu ich. Akurat traktowanie kobiet różne było, w różnych krajach na przestrzeni ostatniego wieku, jednak to właśnie w krajach muzułmańskich panuje największe wierzenie w zabobony pod tym względem – poczytaj proszę o obrzezaniu kobiet, o prawach mówiących, że gwałt na kobiecie nie jest żadnych przestępstwem, poczytaj proszę o tym, że kobietę zdaniem wielu interpretacji wręcz należy bić w tej religii…

  3. Twierdzisz, że w każdym Państwie, gdzie dominuje islam dochodzi do zamachów bombowych? Czy ja coś złe zrozumiałem?
    Coś takiego jak religia muzułmańska nie istnieje – mówimy wciąż o islamie. Islam z kolei ma kilka odłamów, każdy z których ma swoje nurty. I tylko niewielki procent nawołuje do zabijania w imię czegoś. Tu przepisy prawne krajów nie mają wiele wspólnego z religią i nie są równoznaczne z terrorem. Problem traktowania kobiet dotyczył wszystkich państw i nie jest jednoznaczny z religią też.

  4. Czy w dzisiejszych czasach widziałeś gdzieś w jakimkolwiek państwie, w którym nie panuje religia muzułmańska, by co dziennie dochodziło do zamachów bombowych? Podkreślam – codziennie. W Europie są miejsca separatystyczne, gdzie zdarzają się zamachy, na przykład ETA. Zauważ jednak, że oni przeprowadzają takie zamachy w imię swojej niepodległości (przynajmniej tak mówią) i czynią to raz na jakiś czas, zaś terroryści niemal co dzień czynią gdzieś masakry. I to nie w imię niepodległości i wypędzenia okupanta, a w imię swojej wiary i w "imię boga".
    Jestem islamofobem, czyli osobą nienawidzącą inne osoby wyznania muzułmańskiego. Zaznaczam jednak, że nie tyczy się to wszystkich, przykładowo Marokańczycy czy Tunezyjczycy, są muzułmanami, jednak ich religia jest bardzo zbliżona do "ludzkiej". Dla przykładu – w Syrii, Iranie, Afganistanie i kilku innych państwach arabskich prawo mówi wyraźnie:
    - Kobieta zgwałcona musi zostać ukarana, zaś wysokość kary nakłada przeważnie ojciec zgwałconej. Często jest to ukamienowanie, utopienie lub chłosta.
    - Kobieta (jak to mówi jedno z praw Irańskich) "bezbożna" czyli np. Europejka, jeżeli zostanie zgwałcona, patrz punkt wyżej, jednak sprawcy nie ponoszą kary, ze względu na to, iż kobiety odsłaniające swoje ciało (chodź by same łydki!) same proszą się o gwałt.
    I teraz pomyśl – czy nie warto postawić na równi muzułmanów, terrorystów i gwałcicieli.

    Poczytaj proszę blog, który na stronie głównej się znajduje w linkach. Poczytaj nieco o tym, jak dużo gwałtów jest w świecie muzułmańskim.

    Parę innych postów mogących cię zainteresować:
    http://blog.midvith.pl/2008/05/25/jestes-winny-cz
    http://blog.midvith.pl/2008/01/30/tam-prawa-czlow

  5. To jest jeden z tych miejsc, gdzie przedstawia się dość radykalne poglądy. Ale jednej rzeczy nie rozumiem, na podstawie jakich danych stawia się znak równości między islamem a terroryzmem lub budowaniem świątyń a gwałtami?

  6. Niedługo Bundestag czy jak to się nazywa, zmieni się w meczet z minaretami.

Trackbacki/Pingbacki

  1. Islamska Unia Europejska - [...] sobie otworzyć w nowym oknie inne pokrewne artykuły: - Prawa Niemiec, a muzułmanów w ich własnym kraju - Niemcy ...
  2. Religijna poprawność w Niemczech - [...] komunistyczna, nikt by nawet nie zwrócił na ten fakt uwagi. Problem w tym, że Niemcy stają się Arabską Republiką ...

Zostaw komentarz

(wymagane)



  • RSS
  • Newsletter
  • Blip
  • Facebook
  • Wykop
  • Kciuk
  • YouTube