W ciągu ostatnich kilku dni postawiłem sobie jedno, niemal niewykonalne zadanie – uprzątnąć dysk w komputerze, na którym zalegało po dziś dzień ponad 40 gigabajtów nikomu niepotrzebnych danych. Różnego rodzaju resztki programów, nieużywane pliki, stare gry, jakieś zdjęcia… no właśnie, zdjęcia. Porządkowanie przypominało bardziej zagłębienie się w szafę pełną papierów i wyrzucanie wszystkiego na zewnątrz, co było niepotrzebne. Zagłębiając się w bagno archiwalnego kurzu dotarłem do folderu ze zdjęciami, najróżniejszymi – od zwykłych, przez najważniejsze fotki z podróży, po różnorodne ciekawe, przypadkiem znalezione w necie. Zwykłe i niepotrzebne otrzymały status „usuń”, zdjęcia z wyjazdów i podróży trafiły na płytki, zaś różnorodne powoli zacząłem usuwać. I tak natrafiłem na…
… folder oznaczony „sztuka 3d”. Kurde – pomyślałem sobie – skąd te zdjęcia mam? Nie mogłem sobie z początku przypomnieć co to było, ani skąd mam folder tak oznaczony. Wszedłem i od razu sobie przypomniałem, otóż był to folder z jednymi z najciekawszych zdjęć jakie kiedykolwiek znalazłem. Pamiętam jak dziś, że pierwsze spojrzenie na owe zdjęcie podsunęło mi myśl, iż to zręcznie wykonany fotomontaż. Jednak w trakcie ich oglądania, zobaczyłem, że to prawdziwa sztuka… Namalowana po prostu na chodniku, czy na ulicy, niby nic – szary beton, szary chodnik – jednak można w piękny sposób go przyozdobić. Zapraszam do oglądania poniższych zdjęć, autora nie znam, więc cóż…
Więcej:
Tu
Tutaj
Oraz tutaj
I tutaj też















Komentarze