Minecraft, Battlefield, World of Tanks…



Boli.Blog


Fragment obrazu wykonanego ręką Au (Roberta Adlera), autora Boli Bloga. Mam nadzieję, że w tym kraju jeszcze za promowanie artystów nie karzą… Z uwagi na to, że obrazek jakiś czas wyświetla się na głównej, jest mała czarna kreska… której oczywiście w pełnej formie postu nie ma ;-)

Od już ponad roku czytuję (a raczej oglądam) blog, który zaciekawił mnie czymś innym niż dobre wykonanie techniczne, czy super oprawa graficzna… Zainteresował mnie bowiem humorem oraz niebanalną kreską, którą posługuje się autor. Cóż, blog przedstawia najczęściej niepowiązane ze sobą krótkie komiksy lub obrazki, których przewodnią tematyką (chociaż zdarzają się również komentarze polityczne i inne) jest najprościej rzecz biorąc bałamucenie, pierniczkowanie, króliczkowanie… i jak tam kto woli. Humor, pierwsza cecha, którą lubię u tego autora… Kreska, również cecha, którą lubię u Au. No i oczywiście cecha trzecia, a może i najważniejsza – czyli „odpowiednia” tematyka komiksów, którą również oczywiście lubię… w końcu jam facet.

Od jakiegoś czasu na Blogu Boli słychać było o wydaniu papierowej wersji jego rysunków, tak też się stało, między innymi w sklepie Gildii.pl można dostać w zniżce 25% komiks o tytule Boli.Blog, w cenie 26,25 złotych. Z początku się wahałem, bowiem wiele obrazków mogłem już wcześniej obejrzeć na blogu, jednak postanowiłem, że te niecałe 30 złotych w ogóle nie nadwyręży mojego budżetu, ani nie poczuję tego na święta (mam taką nadzieję). W sumie… to jestem zadowolony, miło się oglądało, zaś humorystyczne wstawki nie raz sprawiały lądowanie na podłodze i rechotanie. Z jednej strony szkoda, bo autor z początku zniechęcił tym, że z góry poinformował, iż komiks zawierać będzie prace już wcześniej opublikowane, jednak kilka perełek znacząco ukoiło ten ból.

Cóż mogę powiedzieć, Au ma wspaniały talent zarówno do rysunków, jak i do zabawnych komiksów czy komentarzy w formie rysunku. Zakupienie Boli.Blog polecam każdemu, kto lubi luźny „nagi komiks”, w dość przystępnej cenie.

Liczba stron: 72
Oprawa: miękka
Papier: kredowy
Data wydania: listopad 2008

I na koniec kilka adresów do rysunków:

- Na plaży (tapetka z początku postu w pełnej rozdzielczości)
- Najmilsza chwila poranka :-)
- Arizona Dream
- Ciężko nazwać ten rysunek… może deska?


Inne ciekawe posty na ten temat:


Operation Gamma 41, OperationGamma41, Just A Game GmbH, Strategygame, free2play, Browsergame, strategy

Zostaw komentarz

(wymagane)



  • RSS
  • Newsletter
  • Blip
  • Buzz
  • Facebook
  • Wykop
  • Kciuk