Minecraft, Battlefield, World of Tanks…

Get Adobe Flash player

Time Edge, nadszedł czas wojny


Rzecz pierwsza dla typowych „sceptyków”, których ostatnio narobiło się pełno. Większość osób uważa pisanie o grach przeglądarkowych za reklamę albo uważa, że mi za to płacą. Nie – nikt mi za to nie płaci, a ten tekst, ma na celu promocję polskich firm tworzących gry, bowiem Time Edge jest grą całkowicie polską.

Grałem w odległych czasach w wiele gier tekstowych, dostępnych na rynku, doprawdy w najróżniejsze, począwszy od mało znanych projektów domowych, poprzez bardziej znane gry pokładu Ikariam, aż po chyba najsłynniejszą tekstową grę MMo – Ogame, który wpisał się już w historię „ludzkości”. Czy śmiem twierdzić, że Time Edge jest w stanie pokonać lidera gier tekstowych – Ogame? Sądzę, że raczej jej nie pokona… siła „fanatyczości” graczy Ogame jest zbyt wielka, jednak śmiem twierdzić, że Time Edge jest bezapelacyjnie grą znacznie lepszą niż Ogame, Ikariam, Khan Wars, Plemion i ogółem od całej reszty. Co różni więc Time Edge od innych typowo strategicznych tekstowych gier MMo? Otóż odpowiedź jest bardzo prosta – stopień złożoności oraz różnorodność dróg rozwoju. Muszę przyznać, że jest to jedyna gra tekstowa, która wpłynęła na mnie tak, że oglądając jej możliwości, otworzyłem gębę ze zdziwienia…
Jeżeli masz totalnego lenia i nie chce Ci się czytać tych wywodów, zjedź na sam dół postu do pogrubionej części.


Time Edge

Czas wojny

Krótki wstęp

Cóż… owe zdziwienie wywołało odpadnięcie szczęki i roztrzaskanie się o podłogę (oczywiście chodzi o gry tekstowe, a nie gry ogółem). Jeżeli masz już dość schematycznego Ogame, gdzie każdy atak, czy każda obrona to zbiór schematów, gdzie ilość jednostek jest mikroskopijna, zaś nie istnieją żadne zależności między graczami poza wspólnymi atakami, to Time Edge jest właśnie dla Ciebie. Podobnie, jeżeli grałeś w Khana i nie spodobał Ci się stopień złożoności, lub po Ikariam masz spazmy niedosytu związane z małą ilością jednostek, wielką ilością błędów i typowym „wypaleniem”, to polecam Time Edge jeszcze bardziej :-)

W pierwszej kolejności może krótko powiem, czym jest Time Edge.

Można by powiedzieć, że Time Edge jest lekkim zmieszaniem gry RPG z grą strategiczną. W tym miejscu pewnie wielu pomyśli, że gra jest „a fe”, jednak czy lepiej oceniać coś bez zapoznania się? Mnie Time Edge w pierwszych chwilach odrzucił faktem, iż może być zbyt rozbudowany, zaś sam pomysł gry nieco niezrozumiałym. Myliłem się, „jak cholera”, bowiem połączenie w Time Edge rozwoju własnego bohatera (lub bohaterów), zdobywanie przedmiotów, penetrowanie lokacji specjalnych oraz różnorodność pod względem strategicznym mnie co najmniej zachwyciło.

W przypadku innych strategicznych gier tekstowych pokładu Ikariam, Ogame lub Khan, grając w Time Edge mamy możliwość odczucia tego, że z początku jesteśmy w stanie poradzić sobie sami ze wszystkim, rozbudowujemy swoje imperium od marnej lepianki, w której mieszka paru ludzi, do ogromnego państwa mogącego władać całą rozległą krainą świata Time Edge i kontrolować pod każdym względem jej elementy. Sam Khan, również jest atrakcyjny, ładnie się prezentuje, jest lepiej rozbudowany niż gry ze stajni GameForge, jednak nie ma tego czegoś… nie oferuje dynamiki oraz stopnia rozbudowania, takiego jest w Time Edge.


Nieco o twórcach, nieco o premium

Warto również wspomnieć, że Time Edge to dzieło… nasze, polskich programistów ze studia BW Team, mającego siedzibę w Łodzi. Jedną rzecz cenię w twórcach Time Edge najbardziej, patrząc na inne firmy zajmujące się tekstowymi grami. Ci ludzie, nie robią gier dla kasy, w grze istnieją konta premium, to prawda – firma musi na siebie zarabiać – jednak nie spotkamy w studiu tej gry dziesięciu gier, które niczym się nie różnią. W Time Edge lub innych grach BW Team nie spotkamy się z natarczywymi reklamami kont premium, nie spotkamy się z czymś takim, jak bywa w Ikariam – że na każdym kroku mamy zachęcające teksty do zakupienia premium lub „waluty gry”. Niemcy mają to w naturze, że lubią spływać w kasie, a graczom wciskać pełne błędów kiepskie gry, w przypadku polskiego Time Edge nie ma o tym mowy, gra jest bardzo stabilna i nie narzuca nam kupowania premium. Nie znajdziemy tutaj dodatków pokładu +50% wydobycia, gdy tylko przelejesz nam kasę… Nie, tutaj jak kupujesz premium, to płacisz za lepsze funkcje i opcje, a nie za bonusy.


Początek i rejestracja

By zapoznać się z obsługą Time Edge w minimalnym stopniu polecam zapoznać się z wersją demo, która nie wymaga rejestracji, jednak ma dwie duże wady – nie pozwala nam na swobodę, bo każdy krok jest z góry zakładany oraz nie prezentuje w pełni gry, a jedynie jej pierwsze stadia. Tak czy inaczej, wersję demo Time Edge możecie przejrzeć pod tym linkiem, dowiecie się z niej jak rozbudowywać swoje włości, jak opracowywać nowe technologie, jak rozwijać bohatera oraz jak poruszać się po mapie. Tyle z dema, pora się zarejestrować w Time Edge…

Rejestrując się w Time Edge mamy do wyboru jedną z czterech ras, która nieco inaczej się zachowuje podczas rozgrywki w Time Edge. Począwszy od „anielskiej” rasy (premia do punktów życia jednostek), poprzez demoniczne istoty (bonus do ataku jednostek), nieumarłych (średni bonus do ataku i obrony), aż po najzwyklejszych ludzi (większa inicjatywa, szansa na szarżę oraz modyfikator ataku dla szarży). Z początku nasza wioska to ledwie kilka pól rozbudowy, marne ziemianki oraz punkt centralny – totem. Doskonałą zaletą Time Edge jest fakt, że słowo „time” (czas) ma tutaj realne znaczenie – świat rozbudowuje się powoli, od czasów zamierzchłych, gdy niczym niezwykłym było spotkać w wiosce szamana, zaś walki toczyły się na włócznie, toporki z krzemienia oraz maczugi. Z czasem w Time Edge, gracz rozwija się coraz dalej – przekształcając swoje wioski w czasy starożytności, zmieniają się budynki, jednostki jakie będziemy wykorzystywać, technologie oraz mapa w Time Edge… a przede wszystkim surowce. Z początku w Time Edge dysponujemy jedynie krzemieniem i kamieniem, w przyszłości będzie to doprawdy spora ilość różnorodnych surowców.

Kolejną wielką zaletą Time Edge jest różnorodność terenu, z czasem zacznie nam doskwierać to, że odleglejsze tereny posiadają surowce, które nam są potrzebne – to nakręca handel, nakręca wojny oraz daje więcej do myślenia, niż w Ikariam czy Ogame, gdzie jest tylko kilka surowców, do których i tak każdy może mieć dostęp. W Time Edge przez dłuższy okres rozgrywki wszystko opiera się albo na wojnach, albo na handlu i wymianie towarów.


Elementy RPG

Jak wspominałem, Time Edge to mieszanka RPG ze strategią… RPG, bowiem w swych wioskach można mieć bohaterów, który jest niekiedy trzonem całej armii. Doskonałym rozwiązaniem w Time Edge jest możliwość rozwijania swojego bohatera podobnie jak w RPG, dodając mu odpowiednie wyposażenie, które zmienia się w zależności od poziomu naszej cywilizacji, z początku do dyspozycji mamy drewniane tarcze, skóry i włócznie, z czasem ekwipunek jest coraz lepszy. Do naszej dyspozycji w Time Edge będzie cała masa najróżniejszych przedmiotów, zwojów, run, umiejętności, a nawet przedmiotów specjalnych – unikatowych oraz przedmiotów z zestawów. Prócz zwykłych walk, będą na nas czekać lokacje specjalne, w których często znajdują się różnorodne przedmioty, a również przeciwnicy, których będziemy musieli pokonać, by móc rozbudować swoją cywilizację do wyższej epoki. Awans nie jest taki łatwy – bowiem, gdy tylko przejdziemy do następnej ery, stajemy się super celem dla tych, z er niższych, dlatego musimy się wykazać zdolnościami – by nie tylko mocno rozbudować swoją starożytną wioskę, ale również by przetrwać tuż po awansie.

Gdy w grach pokładu Ikariam lub Ogame wszystko rozbija się o jeden odpowiedni wzór w przypadku walk lub grabieży, tak w przypadku Time Edge wszystko zależy do bardzo dużej ilości czynników, które są opisywane wzorami, nie zaś schematem. Po śmierci naszego bohatera wyliczana jest „karna” ilość doświadczenia, istnieją różnorodne typy ataku oraz typy obrony, przez co walki nie są obliczane na zasadzie ogólnych punktów ataku lub ogólnych punktów obrony. Sama walka jest bardziej złożona niż większość gier tekstowych, zaś najlepszym przewodnikiem do Time Edge będzie raczej TEpedia, w której zaprezentowane są wszystkie schematy działania i wzory. Mając możliwość stworzenia własnych gotowych oddziałów można zabawić się nieco w stratega, próbując wykorzystywać odpowiednie jednostki przeciwko odpowiednim oddziałom wroga. Możemy przykładowo w tak ustawić szyk armii, iż w pierwszej fali pójdzie mięso armatnie mające osłabić wroga, a w drugiej fali do ataku ruszy ciężka artyleria. Musimy odpowiednio dobierać jednostki – bo mimo, że np. Mamuty są ogromne i silne, to nie dadzą sobie rady z szarańczą małych jednostek. Gra nie polega na wysyłaniu setek obojętnie jakich jednostek, bo ich atak i tak się zsumuje – tutaj każda jednostka odgrywa swoją rolę. W Time Edge nie wysyłamy specjalnych jednostek szpiegowskich do wiosek, miast lub imperiów wroga, lecz zwykłe jednostki, z których każda posiada odpowiedni współczynnik szpiegowania.

Ocena końcowa

Cóż mogę na koniec napisać… Time Edge jest w moim odczuciu najlepszą tekstową grą strategiczną, w którą grałem. Dodatkowo z elementami rozwoju bohatera, specjalnymi lokacjami, przedmiotami, runami i zdolnościami Time Edge, przynajmniej, jak dla mnie jest grą doskonałą. Time Edge to chyba jedyna tak naprawdę tekstowa gra strategiczna, w której możemy w pełni poczuć rozwój naszego imperium, od epoki kamienia łupanego, gdzie „opracowanie” ognia robi dużą różnicę, do epoki przyszłości, w której ilość surowców jest tak duża, że niekiedy bez wielkich wojen się nie obejdzie. Są jedynie dwie wady tejże gry, które dostrzegam – konto premium wymagane jest do posiadania klanu oraz jest moment, gdy dochodzi się do sytuacji, gdy nie pozostaje nam nic innego, niż dołączyć do jakiegoś sojuszu. Zaś do zalet w przypadku premium, można zaliczyć możliwość zdobywania tegoż premium za darmo (!), dzięki linkowi polecającemu – jeżeli ktoś wykupi premium z naszego linka podczas grania, my dostajemy kilka dni za darmo.
Gdyby tylko Time Edge, a raczej jej twórcy postawili na dobrą promocję, zarówno w Polsce, jak i za granicą, mogę śmiało powiedzieć, że gra Time Edge mogłaby wyrosnąć na całkiem przyzwoitą konkurencję dla niemieckich tekstówek.

Skrócona wersja, dla tych którym się nie chce czytać.
Jeżeli szukasz bardzo złożonej gry, w której rodzaj użytych jednostek odgrywa kluczową rolę, gdzie rozbudowujesz się od najmniejszych podstaw, gdzie toporek z krzemienia jest silną bronią, aż po ogromne mechy i fabryki i armie liczone w tysiącach… Gdzie ilość surowców jest tak duża, iż sam nie zdołasz się utrzymać bez wojen lub handlu, gdzie połączono strategię z rozwijaniem bohatera, o kolejne lepsze przedmioty, zdolności i ekwipunek… Jeżeli szukasz gry, która nie znudzi Cię po dwóch miesiącach, a wręcz przeciwnie, da Ci możliwość zabawy i poznawania nowych jednostek, budynków, technologi przez długie miesiące… To Time Edge jest grą dla Ciebie. Cóż, mnie wciągnęło jak dobrze namoczone bagno.


Inne ciekawe posty na ten temat:


WAR2 Glory, free2play, Strategy-Game, Browsergame, onlinegames, browser-based game

Brak komentarzy

Trackbacki/Pingbacki

  1. Time Edge - poradnik dla początkujących | Blog Mida - [...] Dla osób, które chcą więcej poczytać o Time Edge lub poznać moją ocenę gry – zapraszam tutaj. [...]
  2. Wywiad z BW Team | Blog Mida - [...] niezbyt kojarzą temat lub co lepsze – chcą się nim zainteresować – zapraszam do lektury postu na temat Time ...

Zostaw komentarz

(wymagane)



  • RSS
  • Newsletter
  • Blip
  • Facebook
  • Wykop
  • Kciuk
  • YouTube