Takie jest moje zdanie – nie dziwię się, iż Izrael rozpoczął ataki na sąsiadów, na Strefę Gazy. Gdyby doszło do ataku lądowego, z użyciem broni ciężkiej, również nie sprzeciwiałbym się. Pewnie wielu teraz zacznie wznosić okrzyki, iż żyją tam ludzie i pewnie będą ofiary w cywilach… Więc zadam pytanie – czy jakakolwiek wojna była bezkrwawa, bez napięcia i bez ofiar? Lepiej wybrać mniejsze zło, niż żyć w ciągłym strachu i zadawać sobie pytanie, przechodząc między ludźmi w zatłoczonym targowisku lub siedząc w pełnym ludzi autobusie – czy przypadkiem ktoś nie ma ze sobą bomby? Władzę w Strefie Gazy w 2007 roku przejął Hamas. Ugrupowanie terrorystyczne, które na najmniejszy sprzeciw ich polityce odpowiada atakami terrorystycznymi i samobójcami z bombami pod pazuchą.
Z jednej strony i z drugiej strony leży wina, jednak osobiście uważam, że większa leży po stronie Palestyńczyków. Nie samego narodu, zaś członków Hamasu i ludzi popierających Hamas. Jak wspomniałem – wina leży po obu stronach, zaś Izrael winny jest niemal corocznych ataków na sąsiednie państwa, to jednak można usprawiedliwić tym, iż żadne państwo wokół Izraela, go nie uznaje. Terytorium Izraela nie jest takie duże, kraj nie jest taki wielki – jakiekolwiek siatki terrorystyczne pokładu Hamasu mają tutaj istny raj, ludzi łatwo przekonać, łatwo przekupić, zaś bojownicy bez problemu mogą przedostawać się w inne części kraju, dodatkowo kraju, który wokół siebie ma samych wrogów. Więc zupełnie nie dziwię się militarnym operacjom Izraela, by pokazać sąsiadom, że niepodległe państwo, to państwo niepodległe, a nie ziemia niczyja, którą każdy może zagrabić.
Wiadome jest, że każdy konflikt zbrojny zbiera śmiertelne żniwo, jednak osobiście twierdzę, że lepsza walka z terroryzmem, niż bierne oczekiwanie na dziesiątki zamachów, w których ginie znacznie więcej ludzi, aniżeli podczas takich wojenek. Lepsza świadoma wojna, niż nieświadomość, tego, czy przypadkiem w kilka sekund cała okolica nie zamieni się w krwawą łaźnię, tylko dlatego, że jakiś religijny szaleniec tego pragnie. Rząd Abbasa? To rząd marionetek sterowanych przez Hamas oraz Fatah. Ten drugi, może nie daje się we znaki w Zachodnim Brzegu, jednak wciąż ludzie z Fatahu wpływają na rządzących, w takim stopniu, iż śmiało można mówić o znaczących wpływach Fatahu w tym, co dzieje się w polityce Zachodniego Brzegu.
Lepsza wojna i zgniecenie Hamasu, niż jeżdżący po ulicach Gazy uzbrojeni fanatycy, strzelający do każdego, kto się nie podoba. Warto przypomnieć, że Izrael jedynie się broni – ma wokół samych wrogów, Syrię, Jordan, Iran. Wszystkie kraje wokół Izraela chcą zagłady tego kraju, który dodatkowo ma w sobie Strefę Gazy i Wschodni Brzeg, pełen terrorystów, a nie pokojowych polityków. Warto zaznaczyć, że to nie Izrael co chwila zrywał zawieszenie broni, i to nie Izrael stosuje metody terrorystyczne – wysyłając przebranych bojowników-samobójców. Hamas, można by śmiało porównać do organizacji, która żywi się terrorem, bowiem jaka inna organizacja rządząca, która przedstawia się słowami „pokój z tobą” stawia na każdym rogu swoich miast uzbrojonych bojowników?
Pięknym przykładem mogą być ludzie, którzy odwiedzali ostatnio Gazę zza granicy. Bywało nie raz, że Amerykanie, Brytyjczycy czy nawet my – Polacy – nie raz byliśmy zatrzymywani przez hamasowską „policję” w celu przeszukań, co kończyło się często zatrzymaniem i wracaniem do kraju na własny koszt.
Szef brytyjskiego MSZ David Miliband wezwał Izrael do „natychmiastowego zaprzestania” ataków na Strefę Gazy. To samo zrobiła Rosja. Minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow zaapelował do swej izraelskiej odpowiedniczki Cipi Liwni o „pilne zaprzestanie” działań wojskowych.
Ryknąłem śmiechem. Człowiek po części odpowiedzialny za atak na bezbronny kraj, rządzony i utrzymywany w miarę silnym rządem, teraz broni terrorystów… To tak jakby kogoś dotkliwie pobić, a potem być jednocześnie jego obrońcą w sądzie.



Liban, Jordania…A wspomniane państwa tzn ZEA, Arabia Saudyjska, Pakistan nie muszą się bezpośrednio włączać w tę wojnę. Wystarczy tylko, że wesprą kilka państw blaszkami i rzucą sprzęt. Wystarczy tym bardziej, teraz kiedy w USA będzie prezydentem Obama. Do kompromisu nie dojdziemy ale myślę, że nioe trzeba się przekonać wystarczy wymiana argumentów. pozdrawiam
ZEA to niewielkie, acz bogate państewko, które jest otwarte na zachód, bo bez zainteresowania zachodu nie miałoby gdzie "upchnąć" swoich dóbr. Arabia Saudyjska podobnie – otwiera się na zachód i póki, co doskonale wychodzi na współpracy z zachodem, aniżeli sprzeciwianiu się mu. Pakistan trzyma sznurki – jest związany z USA, współpracują. Egipt już raz dostał "po garach" od Izraela.
Jedyny potencjalny większy przeciwnik dla Izraela to Iran, w nieco mniejszym stopniu Syria.
Cóż, ja jestem zwolennikiem operacji Izraela, ty jesteś przeciwnikiem i raczej do kompromisu się dojść nie da :P
Nie wiem ale np. Pakistan też ma broń jądrowa. Brudną bombę mogą mieć inne państwa Islamskie i pewnie ją posiadają. Czy uważasz, ze Izrael ma lepiej wyposażone wojsko niz ZEA i Arabia Saudyjska?? Czy ma lepiej wyposażone wojsko niż Pakistan, Iran i Egipt ktore połączą siły? Chyba nie. Fatah i Hamas razem? No właśnie ma wolną rękę i widać czym to się kończy.
Mój błąd, nie doczytałem dokładnie, chociaż zrozumiałem to jako przemyślaną akcję Izraela :-)
Wojna Islam vs Izrael to mrzonki, bowiem Izrael posiada jedną z najnowocześniejszych armii tego regionu, nowoczesne samoloty, działa, czołgi, logistykę. Posiada również broń jądrową, więc igranie państw Arabskich z Izraelem, to jak igranie Gruzji z Rosją. I co da Izraelowi niepodległość Palestyny? Raczej jedynie problemy – z terrorystami, z kolejnymi atakami rakietowymi. Niepodległość nic by nie zmieniła w stosunku bezpieczeństwa ludności w Izraelu. Państwa arabskie oczywiście, że poparłyby niepodległość Palestyny – zawsze miałyby pretekst, iż Izrael wtrąca się w politykę niepodległego państwa (przypominam, że niepodległa Palestyna rządzona by była przez Fatah i Hamas = terrystów)… A tak Izrael ma wolną rękę, co robi w Gazie.
Oj przemyślana operacja miałem na myśli przemyślaną operację ONZ, a nie atak Izraela!!!!!!Nie wiem czy czytałeś moje wcześniejsze posty w których sprzeciwiałem się atakowi Izraela. Rozbicie struktur Hamasu zmieni sytuacje?? Jeśli to będzie wojna Islam vs Izrael to jest jedna odpowiedź: NIE. Chyba, że będzie to większa akcja i Palestyna dostanie niepodległośc wtedy jestem pewny na 100% że większośc państ Islamskich poprze taką akcje.
Kola, wybacz ale tekst kontekst "przemyślana operacja" wraz z "inne państwa islamskie" wywołała we mnie salwę śmiechu.
Inne państwa Islamskie albo sprzeciwiają się tej operacji, albo chcą zagłady Izraela. Od Syrii po Pakistan niemal każde państwo nie uznaje Izraela i chce jego zagłady – najśmieszniejszy jest Iran. Z jednej strony władze Iranu sprzeciwiają się inwazji Izraela, z drugiej strony gorliwie na arenie międzynarodowej wzywają do zagłady Izraela. Nie ma, co tu mówić o jakimkolwiek "efekcie operacji lądowej" i poparciu innych państw Arabskich.
Jeżeli Izrael rozbije struktury Hamasu i dokona okupacji, z pewnością Hamas będzie miał mniejsze pole do popisu w walce na większą odległość.
No tak ale Izrael rozpoczął operację lądową, co niesie za sobą kolejne ofiary też cywilne. Moim zdaniem przemyślana operacja by przyniosła efekt o ile poparły by ją inne państwa islamskie co też jest realne. Pokój na świecie jest możliwy o ile społeczność międzynarodowa się tym zajmie na 100%. Moim zdaniem ta wojna nic nie zmieni i tyle, bo te struktury hamasu zostaną zamienione na inne( jeszcze gorsze??)
Również widywałem informacje, iż samych cywilów ginie niewiele, w porównaniu do ogólnej liczby zabitych. Podobnie jak autor nie dziwię się, że Izrael ruszył z atakiem na Gazę i Hamas, lepszy sposób to mniejsze zło. Hamas nie ma skrupułów i z miłością zrównałby z ziemią Izrael, by tylko móc siać terror i pławić się w kasie. Wystarczy przeczytać wspominany przez Midvitha status Hamasu, samo zło się z niego wylewa. Palestyńczycy nie są tutaj mniej winni – zamiast się sprzeciwić i iść na ustępstwa, kiedy Izrael wyciągał pokojową rękę, woleli wybrać coś, co nie tylko przyniesie im setki ofiar, ale jeszcze ograbia ich z pieniędzy.
Sami Palestyńczycy podawali, ile zginęło członków Hamasu, a ile zwykłych cywilów, o ile się nie mylę było to mniej więcej 400 członków, 50 cywilów. Lepszy taki wynik, niż 10000 cywilów, 100 członków. W moim odczuciu interwencja sił międzynarodowych nic tutaj nie da, bowiem będzie to jedynie kontynuowanie tego co było – czyli kontynuacja pokoju, którego chce tylko jedna ze stron. Hamas jest wspierany przez większość Palestyńczyków, co za tym idzie większość Palestyńczyków popiera status Hamasu wzywający do całkowitej masakry Izraelczyków, co do jednego. Lepsze wyjście w moim odczuciu to eksterminacja struktur Hamasu, mimo kosztów w cywilach. Z resztą… jakbyś nie wiedział, że Hamas opanował do perfekcji sztukę używania cywilów jako żywych tarcz. Przykładem może być sam jeden z liderów Hamasu – został ostrzeżony przez armię Izraela o tym, że jego budynek zostanie zbombardowany. Ten zamiast ewakuować rodzinę i dzieci, wolał się nimi zasłaniać.
http://blog.midvith.pl/2009/01/03/swiatowy-terror… – fragmenty statusu Hamasu na dole.
Jak komentujesz i przytaczasz cytat, to warto zawrzeć go między [blockquote] a [/blockquote] zmieniając [ oraz ] odpowiednio na < oraz >
Wówczas czyta się przyjemniej :-)
Wystarczy od lat czytać prasę, nie raz było pisane “w zaokrągleniu 90 procent”. Tego nie trzeba liczyć ;) Nie sprecyzowałem o co mi chodzi. Miałem na myśli to że Polsce ktoś by zabrał tereny z dostepem do morza a w zamian dał Karpaty Ukraińskie. Powierzchnia ta sama, a znaczenie dużo mniejsze.
Tunele, granice- pisałem o uszczelnieniu granic to da się zrobić. Może nie w 100% ale da się. Wyburzyć tunele chyba nie było wielkim problemem, z tego co czytałem o tunelach po stronie Egiptu były zasłonięte ale po stronie palestyńskiej odsłonięte. Nie trzeba było prowadzić nalotów w całej strefie, przecież to było oczywiste, że taki tunel może się kończyć 50m od granicy z Egiptem a nie 5 km ( właśnie przed chwilką czytałem, ze Izrael rozpoczął operacje lądową). Przecież to pochłonie wiele ofiar. I w ten sposób nigdy ie skończy się horror, Ci będą atakowali tych, tamci będą odpowiadali atakami terrorystycznymi(dobrze wiesz, że nie maja środków, żeby prowadzić wojnę). Niekończący się rozlew krwi. Położenie Izraela nie jest dla nich "szczęśliwe" ale to chyba nie wina Palestyńczyków.
"Lepiej zawczasu pozbyć się ewentualnych największych wrogów, niż potem w ewentualnym większym konflikcie obudzić się z ręką w nocniku." Za wszelką cenę?? Mam nadzieję, że to jest tylko niedopowiedzenie.
"Widać, że niewiele wiesz o sytuacji w Strefie Gazy. Palestyńczycy wybrali Hamas, ponieważ umie on pozyskać fundusze, które po części wydaje na utrzymanie szkół czy placówek medycznych. Hamas w swoim zarządzaniu przypomina nieco “kredyt” – daje Palestyńczykom pokaz, iż dba o nich, a z drugiej strony dużą część pozyskanych środków wydaje na utrzymanie swojej struktury." Jest jasne, ze Hamas zdobywa sporo kasy od innych organizacji terrorystycznych( nie ukrywajmy, ze islamskie organizacje są ze sobą powiązane, i nie są biedne). I dlatego pisałem, trzeba wprowadzić tam wojska ONZ i za wszelką cenę zaprowadzić pokój. Bo moim zdaniem nawet zabicie wszystkich mieszkańców gazy( tylko wtedy zabije sie wszystkich terrorystów z gazy,) nie doprowadzi do zwiększenia bezpieczenstwa Izraela. Przyczyny chyba znasz. Nie ma idealnego sposobu, ale taki atak nic nie zmieni. Dopóki organizacje międzynarodowe nie zainterweniują nic się nie zmieni. Nie wiem jak podają nieoficjalne informację już zginęło kilka setek Palestyńczyków(uważasz że nie giną cywile), dlatego pisałem o Holocauscie. pozdrawiam chciał bym mieć Twój optymizm, że taki przebieg sprawy spowoduje rozwiązanie problemu i będzie to dobre rozwiązanie problemu.
1. Terroryzmu nigdy nie pokonasz, to jest jak ruch oporu podczas okupacji – istnieje zawsze, w mniejszym lub większym stopniu nawet po pokonaniu będzie istniał. Nasz świat jest tak zbudowany, że każdy może sobie zbudować rakietę lub bombę – za pomocą domowych składników, zaś przenieść ją w jakiekolwiek miejsce nie jest problemem.
2. Wystarczy od lat czytać prasę, nie raz było pisane "w zaokrągleniu 90 procent". Tego nie trzeba liczyć ;)
3. Czy ty w ogóle wiesz jaka jest sytuacja w Strefie Gazy i Zachodnim Brzegu? Tam nie ma granic. Istnieje taka sieć tuneli, że zawsze istnieć będzie przemyt. Od tego zaczęła się walka – gdy Izrael zaczął szukać i bombardować podobne tunele. Następnie, środki wybuchowe, jak wspomniałem w podanym linku można zrobić z dostępnych wszędzie składników. Granice nie przypominają takich, jak mamy w Europie – gdzie pełno jest różnych kamer, czy straży granicznej, tam praktycznie w wielu odcinkach jedyną rzeczą wskazującą na obecność granicy, są słupki, nie da się jej uszczelnić tak, jednym machnięciem ręki.
4. Widać, że niewiele wiesz o sytuacji w Strefie Gazy. Palestyńczycy wybrali Hamas, ponieważ umie on pozyskać fundusze, które po części wydaje na utrzymanie szkół czy placówek medycznych. Hamas w swoim zarządzaniu przypomina nieco "kredyt" – daje Palestyńczykom pokaz, iż dba o nich, a z drugiej strony dużą część pozyskanych środków wydaje na utrzymanie swojej struktury.
Co lepsze – czekać aż Hamas dobierze się jakimś sposobem do naprowadzanych rakiet i uderzy przykładowo w instalacje atomowe lub zatłoczone targowiska w Izraelu? Czekać, aż znajdą lepszy sposób, by atakować Izrael z odległości? Pamiętaj o tym, że Izrael otoczony jest przez wrogów z każdej strony – od południa Hamas, od północy Liban i Syria, od wschodu Fatah, Jordania i Iran… Lepiej zawczasu pozbyć się ewentualnych największych wrogów, niż potem w ewentualnym większym konflikcie obudzić się z ręką w nocniku.
"Jak tak dalej pójdzie, to wojska ONZ będą stacjonować w każdym kraju, a kto będzie bronił nas? Tych państw, które w dużej mierze to ONZ tworzą? ;-)"
Jeśli zwalczymy terroryzm nie będzie przed kim nas bronić
"Izrael w latach 90-tych proponował Palestyńczykom oddanie im 90% ziem, jakie żądali. Kiedy Izrael z wystawioną ręką i pokojem podszedł do Palestyńczyków, oni urządzili masakry w autobusach i na bazarach w Izraelu. To ma być powód do rozmów pokojowych?"
jak wyliczyłeś te 90%;). Według mojej wiedzy nie było konkretnych ustaleń, ale mogę się mylić. masakry w autobusach to chyba wynikały z tego, ze była okupacja ziem.
"Jaka demilitaryzacja? Przecież oni posiadają tyle profesjonalnej broni, co “na lekarstwo”. Wszystkie bomby, wszystkie rakiety produkowane są w piwnicach, z materiałów zdobytych z przemytów."
Z przemytu ale gdyby uszczelnić granicę to by nie było przemytu!! Z tego co czytałem Hamas posiada tez rakiety Irańskie.
"Palestyńczycy wybrali Hamas z dwóch głównych powodów – po pierwsze, z braku innego wyboru, po drugie Hamas potrafi zarządzać finansami, które często trafiają w jego ręce, a nie do potrzebujących."
Więc wybrali go dlatego, ze potrafi zarządzać finansami, które do nich nie trafiają?? Nie logiczne. Odpowiedz sobie na pytanie: Czy ten konflikt nie powoduje problemów? Czy nie da się go zatrzymać? Czy świat robi wszystko żeby konflikt zakończyć i odebrać władzę terrorystą? MOIM ZDANIEM NIE!!!!!!! I dlatego pisze, że Palestyńczycy nie są jednymi winnymi tego konfliktu. Winne są dwie strony(właściwie 3:P). Uwierz mi znacznie bezpieczniej bym sie czuł gdyby ten konflikt został by zakończony.
Jak tak dalej pójdzie, to wojska ONZ będą stacjonować w każdym kraju, a kto będzie bronił nas? Tych państw, które w dużej mierze to ONZ tworzą? ;-)
Izrael w latach 90-tych proponował Palestyńczykom oddanie im 90% ziem, jakie żądali. Kiedy Izrael z wystawioną ręką i pokojem podszedł do Palestyńczyków, oni urządzili masakry w autobusach i na bazarach w Izraelu. To ma być powód do rozmów pokojowych?
http://blog.midvith.pl/2009/01/03/swiatowy-terror…
Jaka demilitaryzacja? Przecież oni posiadają tyle profesjonalnej broni, co "na lekarstwo". Wszystkie bomby, wszystkie rakiety produkowane są w piwnicach, z materiałów zdobytych z przemytów.
Palestyńczycy wybrali Hamas z dwóch głównych powodów – po pierwsze, z braku innego wyboru, po drugie Hamas potrafi zarządzać finansami, które często trafiają w jego ręce, a nie do potrzebujących.
Nie, zgadzamy się z Tobą(czytałem kilka artykułów z którymi się zgadzam ale z tym NIE). Zajmujesz się skutkiem tego konfliktu. Trzeba cofnąć się do roku 1947 i 1948. Powiedzenie, że Izrael powinien atakować strefę jest porównywalne z tym, ze Polacy w 1939 nie powinni się bronić przed atakiem Niemiec i Rosjan. Moim zdaniem Izrael powinien podpisać pokój z Palestyną, powinien nastąpić podział ziem według propozycji z roku 1947(propozycja ONZ). Zarówno w Izraelu jak i w Palestynie powinny stacjonować wojska ONZ. Całkowita demilitaryzacja całego terenu Palestyny. Jeśli Palestyńczycy mieli by swoje państwo moglibyśmy oceniać ich postawę. Teraz traktuje to jako zwrócenie uwagę na swoją trudną sytuacje.
ps. Hamasu nie popieram bo terrorystów się nie popiera. Przyczyna dla których Hamas sprawuje władzę w Strefie gazy jest prosta. Palestyńczycy uznali, że poprzednie rządy nastawione pokojowo nie dały im nic więc postawili na radykałów. Szanuje wasze poglądy ale się z nimi nie zgadzam!! pozdrawiam
Kola, otwórz oczy.
To nie Żydzi latają z bombami pod koszulą. To nie Żydzi konstruują rakiety za pieniądze zachodu. I to nie Żydzi używają cywilów jako żywych tarcz. Odróżnij obronę własnego narodu przed wrogo nastawionymi sąsiadami, a atakowanie rakietami podczas oficjalnego zawieszenia broni.
Może jeszcze dasz Nobla Hamasowi?
Coraz bardziej utwardza się moje przekonanie, że Polacy to antysemici.
Obudzisz się dopiero, jak Hamas walnie rakietami w reaktor atomowy? Albo kiedy Syria, Iran lub Palestyna użyje Izraelskich głowic atomowych na Londyn, Paryż, Warszawę?
nie żebym źle życzył Izraelowi, ale nie zdziwię się jak wszystkie państwa arabskie go zgniotą. Może nie dziś nie jutro ale w ciągu 10-15 lat. A ta wojna to nic innego holocaust narodu Palestyńskiego. Precz z terroryzmem izraelskim
Nie powiedział bym, że się boją ;) Bowiem rakiety kontynentalne Iranu luzem mogłyby razić cele w Europie. Izrael jest niewielkim państwem, zaś świetnie przygotowanym pod względem technologicznym – dobra armia lądowa, siły specjalne, samoloty…
Jest jedna zasadnicza różnica między Izraelem, a całą okolicą. Gdy Palestyńczycy, Hamas czy Syria woleli imprezować z bombami pod pazuchą i rzucać kamieniami w najnowszą technologię, tak izraelscy naukowcy zdobywali nagrody Nobla…
nie ma co ukrywać. Że Izrael to chyba najmądrzejsze państwo na planecie albo przynajmniej jedno z mądrzejszych. Zazwyczaj popieram wszelkie ich działania i tym razem podobnie.
Moim zdaniem strefa gazy już dawno powinna trafić pod całkowita jurysdykcje Izraela, a ktokolwiek tam wkroczy otwarcie wywołuje wojnę z Izraelem. Bo tak to, jest taka wojna dziwne… ni to wojna ni to rozejm. Czas postawić sprawę jasno. Co najlepsze wszyscy sąsiedzi Izraela się go boja, bo wiedzą że nie mają z nim szans :)
Ahhh ten cholerny iSSrael,
Żydzi nie rozumieją pokojowego przesłania islamu :)))
i zwalczają pacyfistów z Hamasu, Hezbollahu czy
Islamskiego Dżihadu (chodzi oczywiście tylko o dżihad duchowy!!!:)
http://religiapokoju.blox.pl/2008/12/Slepota-Zach…