Jak mówiÅ‚ niegdyÅ› pewien zacny utwór – „wstajÄ™ rano, coÅ› mnie gryzie w lewe jajo”… Nie, to nie ta bajka. Mój poranek wyglÄ…da nieco inaczej. Wstawanie w dzieÅ„ roboczy jest bolesne, z reguÅ‚y nie mija 30 minut od obudzenia siÄ™ do wyjÅ›cia do pracy. DzieÅ„ wolny, znacznie bardziej pasuje do typowego mojego „poranku bloggera” – wstajÄ™ jakÄ…Å› godzinÄ™, jak już wstanÄ™ idÄ™ po herbatkÄ™. W trakcie, gdy woda siÄ™ podgrzewa udajÄ™ siÄ™ po gazetÄ™. Zazwyczaj w foliowej osÅ‚once leży pod jabÅ‚oniÄ…, przed domem.
Nie ma to jak prenumerata, pÅ‚aci siÄ™ mniej niż co dzieÅ„ w kiosku, a jeszcze ktoÅ› z samego rana przynosi jÄ… „pod jabÅ‚oÅ„”. DziÅ› rano, siorbiÄ…c dostojnie herbatÄ™, czytajÄ…c lokalnÄ… prasÄ™ i zagryzajÄ…c kanapkÄ™ wpadÅ‚em na pewien nietypowy pomysÅ‚ – mianowicie napisanie tego postu i za pomocÄ… kilku ruchów myszkÄ… w Photoshopie GIMPie (by nie byÅ‚o, że bezczelnie piracÄ™) pokazać, jak wyobrażam sobie siebie z rana i picie herbaty przy kompie.
Po przegryzieniu Å›niadania, można to czytać jako kanapki/tosty/jajecznicÄ™/buÅ‚ki dolewam wiÄ™cej herbaty i udajÄ™ siÄ™ „na piÄ™tro”, do ciepÅ‚ego łóżeczka (w dzieÅ„ wolny), stawiam herbatkÄ™ na podstawce i odpalam zÅ‚oma laptopa, otwieram przeglÄ…darkÄ™ i… no i wÅ‚aÅ›nie…

… przeglÄ…dam ponad 20 zapisanych kanałów RSS…
Typowy poranek bloggera :-)



Nie chciaÅ‚bym siÄ™ czepiać, ale ten kubek przypomina kisiel RSSów, niż herbatÄ™ lub kawÄ™ ;-)
Proste – dwa ruchy w Photoshopie, a idealnie pokazuje poranek osoby, która czyta takÄ… masÄ™ RSSów :P