Wiadomo, Google ma monopol niemal na wszystko, co chcemy odnaleźć w Internecie. Od lat krążą już plotki o tym, że Google to zielona inkwizycja, magazynująca niemal wszystkie dane o swoich użytkownikach, nie raz na światło dzienne wychodziły informacje, iż Google spisywało niektóre poufne dane i wykorzystywało do swoich celów. Poniżej przedstawię Wam nieco humorystyczną wersję polityki Google, która opiera się na inwigilowaniu swoich użytkowników… Pamiętacie słynne burze wokół przeglądarki Chrome, która zbierała informacje o postępowaniu użytkownika i wysyłała do Google? No to poniżej macie sytuację, która miała miejsce dzisiaj (31 stycznia 2009) przez kilkadziesiąt minut między godziną 15:30 a 16:30…
Od kiedy to Google zabrania nam korzystać z Google? Czyżby zbliżała się apokalipsa? Zagłada internetowego giganta? Windows oraz Yahoo pewnie już zacierają ręce… Wystarczy się przyjrzeć, by zauważyć ciekawą zależność między stronami Google, a nakazami bezpieczeństwa narzuconymi przez Google ;-)

Kliknij by powiększyć



A ja myślałem, ze w Google to boty pracują buhahaha… :>
http://googleblog.blogspot.com/2009/01/this-site-…
Awaria była błędem człowieka, więcej w podanym wyżej linku ;).
Wykupić nieco AdWords na Google – 100 złotych
Kupić nieco płatnych aplikacji na Android – 50 złotych
Zobaczyć Google mówiący, iż Google jest niebezpieczne dla komputera – bezcenne :)
Też to zauważyłem :).
Ale to nie ich standardy bezpieczeństwa, coś się popsuło i przez jakiś czas pokazywało tak na wszystkie strony…
Ale ja też zdążyłem zrobić bezcennego screena :).
Po prostu wspaniale :>