Nikogo już nie dziwi awanturujący się pijany 18-latek, niczym niezwykłym jest również 20-latka, która nie mieszka już z rodzicami, ma dziecko i jest już w związku małżeńskim. To już standard i raczej mało kogo to dziwi. W dzisiejszych czasach wolności i nieograniczonych swobód osoba powyżej 18 lat często, jest już nietykalna dla wpływów rodziców. Każdy wie, że istnieje coś takiego jak demoralizacja społeczeństwa, więc pewnie teraz zadajesz sobie pytanie – „na kij” ten post?
Nie ma on na celu przedstawiania i rozczulania się nad zdemoralizowanymi 18-19 latkami, oraz prezentowania przestępstw popełnianych przez ludzi w takim wieku.
Chodzi o ludzi znacznie młodszych, którzy nie mają nawet 16 lat, a już mają kłopoty z prawem, a nawet kilka rozpraw sądowych na karku. Ostatnio głośno było o 13-latce w ciąży oraz dwóch 15 latkach, którzy niezadowoleni z rozboju dodatkowo skatowali człowieka i wykorzystali go „w każdy wie jakim celu”. W ciągu zaledwie 10 lat nasze społeczeństwo zaczęło się tak degenerować, że za lat kilka, kto wie… może niczym niezwykłym będą dziecięce gangi, gdzie najstarszy członek będzie miał 15 lat. Wystarczyło 10 minut by znaleźć w serwisach informacyjnych przeszło 40 opisanych wydarzeń z ostatniego miesiąca, z przestępczym udziałem osób poniżej 16 lat. Ostatnio tylko miały miejsce całkiem ciekawe wydarzenia – 16 latek zabił siostrę i ranił matkę, 12 latek ukradł dziadkowi samochód, 15 latek usiłował zamordować wykładowcę, 16 late uciekający samochodem przed policyjnym pościgiem, 15 latek powodujący alarm bombowy w szkole, dwóch czternastolatków pobiło staruszka za paczkę papierosów, 10 latek kilkanaście razy notowany przez policję za kradzieże… Szczyt. Czy te dzieci nie mają wyobraźni, że wystarczy jeden mocny występek w wczesnej młodości, by być w kartotekach na całe lata? W przyszłości się przekonają, że w wielu miejscach dorosłego życia, pierwsze o co ktoś nas pyta, to „czy był Pan karany?”… I co takie dzieci powiedzą, że w wieku 16 lat zgwałciłem koleżankę? Albo, że napadłem z kolegami na kantor…?
Teraz cofnijmy się w czasie o zaledwie 10 lat. Czy wówczas ktoś widział 15-latków napadających w biały dzień, w centrum miasta drugiego człowieka, ot tak bez powodu, dla zabawy? Były takie sytuacje, jednak były one marginalną rzadkością. Czy 10 lat temu dziewczyna w ciąży, w wieku 15 lat była czymś normalnym w każdym niemal gimnazjum (wówczas w podstawówce)? Oczywiście, zdarzało się, jednak również było to marginalne zdarzenie.
Dziś, wedle statystyk już niemal co trzecia-czwarta kobieta rodząca w Polsce, nie ma 18 lat, ciężko nazwać taką osobę kobietą, prędzej jeszcze dziewczyną. W roku 2000 ilość młodych matek poniżej 19 roku życia liczona była w około 27 tysiącach. Dziś ta liczba wzrasta o ładnych kilka procent rocznie. Ciężko ustalić ile było aborcji, legalnych lub nielegalnych, więc i ilości ciąż u nieletnich dziewcząt nie można konkretnie określić… Na swoim własnym przykładzie, stary jeszcze nie jestem – gimnazjum, klasa o ile dobrze pamiętam, 26 osób, z czego zaledwie 6 chłopaków… W ciągu 3 lat licząc od końca gimnazjum, z owych 20 dziewcząt, szóstka miała już dzieci.
Z każdym rokiem coraz więcej odnotowuje się przestępstw dokonanych przez nieletnich, tym bardziej rośnie ilość przestępstw dokonywanych przez osoby poniżej 16 roku życia, a nawet poniżej 14. Od roku 1992 wzrosła przestępczość nieletnich, aż pięciokrotnie, do zakładów poprawczych trafia z każdym rokiem coraz więcej młodocianych przestępców… A czymże jest taki zakład poprawczy dla zdegenerowanego społecznie nastolatka? Raczej nie hotelem albo czymś, co nawróci na dobrą drogę, raczej jest jedynie przystankiem przed otwartym przestępczym światem.
Co powoduje taki fakt, że coraz więcej młodych ludzi sięga po narkotyki, ma kontakty ze światem przestępczym i zupełnie nie czuje się winnym po popełnieniu przestępstwa? Zdań jest wiele na ten temat, równie wiele różnych opinii. W moim odczuciu winę za to ponoszą trzy rzeczy – zbyt duża swoboda, mało dotkliwe kary oraz system prawny, sprawiający, że przestępcy mający mniej niż 16 lat, są praktycznie nietykalni. Często karą za występek dla takich osób jest dozór kuratora, nagana dla rodziców i tego typu rzeczy… Śmieszne są takie kary dla dzieci, które atakują rodziców, kradną, dokonują rozbojów. Chęć dorównania starszym znajomym, którzy mają na bakier z prawem? Możliwe. Ciąże u kilkunastolatek… Hm, chęć poznania przyjemności bez żadnej wiedzy na ten temat? Może brak odpowiedniej edukacji na ten temat, chociaż wątpię, by edukacja szkolna w stylu „lekcja do życia w rodzinie” cokolwiek by zmieniła, młodzież podchodzi do takiej lekcji nie poważnie, a z humorem, jakby to była zabawa…
Jedno jest pewne, zbyt duża wolność, zbyt mało dotkliwe kary oraz tragiczny system karny, sprawia iż młodzi ludzie coraz częściej sięgają do świata przestępczego. Niczym niezwykłym są 13-14 latkowie dokonujący rozbojów, kradnących w szkołach, czy leżący zapici gdzieś po imprezach u kumpli. Dopóki system karny się nie zmieni, przestępczość wśród nastolatków nie spadnie, zaś jeżeli sami rodzice nie zadbają o własne córki, również własnych synów, niczym dziwnym będzie wzrost ciąż u nastolatek poniżej 18 lat…
Dołącz do stałych czytelników, subskrybuj kanał RSS!
Bądź zawsze na bieżąco z najnowszymi aktualizacjami.







Mid – ja mam inne przypuszczenia co do powodów takich zachowań.
1. Moim zdaniem podstawowy, to ogromna liczba agresji w nowych bajkach/kreskówkach. Niektóre kreskówki (patrz – Włatcy Móch) nie powinny być wcale emitowane! Oglądają je zbyt młodzi widzowie, chociaż nie są one dla nich przeznaczone. Potem naśladuje się tego typu rzeczy.
2. Zbyt mało czasu mamy dla dzieci – wolimy robić karierę niż je wychowywać. Czesto myślimy także, że dziecko samo się wychowa, albo pod opieka np. niańki, a to nie jest prawda.
3. Dzisiejsze młode matki maja ogromne problemy z wychowaniem dzieci. Myślę, ze jest to po części spowodowane wiekiem ich właśnie.
4. Jeszcze jest ostatni – najmniejszy problem. Niektóre matki wręcz przeciwnie – zbyt późno decydują się na zajście w ciążę. naukowcy już udowodnili, że dzieci których matki były w średnim wieku, miały problemy z różnymi przypadłościami.
// połączone
Jeszcze ostatnie – to co raczyłeś wspomnieć. Zbyt małe kary. Zauważyłem trend „bezstresowego wychowywania dzieci” oraz to co każdy wie – nastolatkowi, który popełnił przestępstwo wydawana jest zbyt mała kara (jeżeli w ogóle jest ona dawana) co nie odstrasza jego kolegów.
Odpowiedź jest prosta. Bezstresowe wychowanie i zniszczenie tradycyjnego modelu rodziny.
W dużej mierze bezstresowe wychowanie, opierające się na tym, że po występu rodzic mówi do syna/córki „więcej tego nie rób” i na tym się kończy…
A i jeszcze coś ciekawego:
Ośmioro uczniów jednego z lubelskich gimnazjów przyszło na lekcje będąc pod wpływem alkoholu. Dyrekcja szkoły powiadomiła policję.
Mówiąc krótko stylem nastolatków – nie ważne gdzie, byle była impreza…
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,8-pijanych-gimnazjalistow-uczestniczylo-w-lekcjach-,wid,10935031,wiadomosc.html
Jesli cokolwiek ma sie zmienic to
1) musza byc wpajane/popularyzowane chociaz minimalne zasady a nastepnie
2) powinny byc szybko i skutecznie wprowadzane w zycie
ZASADY + NATYCHMIASTOWE KONSEWKENCJE ZA LAMANIE ZASAD = PORZADEK :)
czyli na tym przykladzie:
http://religiapokoju.blox.pl/2009/03/Off-topic-Dorwac-gnoja.html
koles powinien dostac po mordzie
problem polega na tym, ze gdyby dostal po mordzie od jakiegos faceta, to by wygral w sprawie sprawe o pobicie… i jeszcze dostalby odszkodowanie
I co najciekawsze, wśród krajów cywilizowanych głównie u nas mają miejsce takie rzeczy. Sprawa tego 13-latka, co stał się ojcem w Anglii wywołała oburzenie na całym świecie, u nas w ciągu roku kilkanaście dziewczynek w wieku 13 lat rodzi i jakoś cały kraj się nie burzy…
@Chomik: bajki może nie. Ja i sporo moich rówieśników wychowało się na anime, które do delikatnych często nie należy, a jakoś nam nie odwalało, i nie odwala do tej pory.
Fakt, to wszystko wina „bezstresowego” wychowania i praktycznie braku konsekwencji, jeżeli małolat coś zrobi. Kiedy ja byłem mały, nie było „nie rób tak więcej”, tylko dostało się wpier… od rodziców – ale wiedziało się już, co dobre, a co nie. Z drugiej strony popatrzmy wyżej: teraz ojciec / matka uderzy dziecko, to mogą trafić do więzienia. Za co? Za to, że starają się dobrze wychować dziecko (sytuacja, w której bachor definitywnie zawinił, i powinien ponieść konsekwencje swoich czynów).
System karny też jest do bani – skoro nawet w poprawczakach dochodzi do buntów (np. sytuacja z podpaleniem łóżek i zabarykadowaniem się przez nastolatków) to o czym tu mówić? Skoro koleś trafił do poprawczaka, to w ramach resocjalizacji powinien dostać tyle od życia, że do jego końca będzie wiedział, że łamanie prawa na dobre nie wychodzi.
Tu ponownie idę wyżej: byłem i jestem za karą śmierci. Więzienia są przepełnione. Czemu? Bo ludzie się ich zwyczajnie nie boją. Znajdujemy tu zaletę starego systemu: choć PRL był zły, to więźniowie dostawali w nim to, na co zasłużyli. A teraz? Wygody i full wypas: TV, wszystkie posiłki, spokój, wygoda… PARANOJA!
Wracając do dzieci: jeszcze nie myślałem nad tym w kwestii zakładania rodziny, ale wiem jedno – jeżeli zostanę ojcem, nie pozwolę sobie aby syn / córka wchodziły na głowę mnie, mojej żonie, lub komukolwiek innemu. Będą mieli 18 lat, niech robią co chcą, ale do tego czasu moje słowo = słowo Boże.
Lukas – apropos więzień – to są hotele! Prywatna opieka medyczna, darmowe jedzenie, wygoda. Więźniowie mają TV satelitarną i inne. Na obronę dodam, że często bezdomni popełniają jakieś małe wykroczenie, aby trafić do więzienia na jakiś czas i mieć wikt i opierunek. I kto za to płaci? Oczywiście my! Tylko dziwi mnie jeden fakt – ktoś popełnia przestępstwo i żyje na nasz koszt… paranoja.
I jeszcze bajki – pomyśl ile ty masz lat a ile te dzieciaki. Jak jest się młodym, to czasem trudno odróżnić rzeczywistość od fikcji. Czasem nawet dorośli tego nie potrafią. Są tez bajki dla ludzi powyżej 18 lat i co z tego? I tak oglądają je nieodpowiednie grupy wiekowe…
coz za niedojzaly artykul… po pierwsze 10 lat temu pismaki i inni kotrzy dzisiaj zanieczyszczaja internet nie zdawali sobie sprawy ze skali zjawisk patologicznych wsrod mlodziezy… po drugie 10 lat temu bylo to tylko bardziej ukryte …po ostatnie… przeciez to wlasnie media ksztaltujace opinie doprowadzaja do wielu tragedii dajac przyklad postepowania… negatywny ale przyklad… zatem psioczenie i wywody powyzszego artykulu sa kolejnym jeszcze jednym nikomu nipotrzebnym belkotem ktory czytajacych przyzwyczaja do tego ze przemoc i brutalizacja to cos powszechnego… pytanie: dlaczego w tym artykule nie ma nic o wiekszosci ktora jest grzeczna uczy sie dobrze ma swoje male sukcesy ktore ja ciesza a niekiedy sa spelnieniem najskrytszych marzen??? za malo medialne…
Ludzie proszę was
200 lat temu nasze pra pra i jeszcze kilka razy pra babki wychodziły za mąż i rodziły dzieci w wieku lat 15 i to było NORMALNE
200 lat to niby dużo
więc cofnijmy się o tylko 60 lat
moja własna babka pierwsze dziecko urodziła w wieku lat 17 i to także było NORMALNE
autor pisze
„Dziś, wedle statystyk już niemal co trzecia-czwarta kobieta rodząca w Polsce, nie ma 18 lat, ciężko nazwać taką osobę kobietą, prędzej jeszcze dziewczyną”
Człowieku weź proszę książkę do biologii i sprawdź sobie wiek dojrzewania płciowego homo sapiens. To JEST normalne tak samo jak przez większą część historii ludzkości ludzi 16 letnich traktowano jako dorosłych (wcielano do armii i takie tam).
Nienormalne jest sztuczne przedłużanie tak zwanej młodości do wieku lat 24 kiedy się teoretycznie kończy studia.
@ polak emigrant
Zarzucasz niedojrzałość, a spójrz na swój komentarz – klasę podstawówki się ominęło?
Jeżeli artykuł uważasz za bełkot – proszę bardzo, w prawym górnym rogu jest taki X, nikt cię nie zmusza do jego czytania i komentowania. A może lepiej dzieciom pokazywać jedynie słodkie zasady życia, by potem na własnej skórze się przekonały, że świat jest bestialski, a nie taki różowy?
@ Fea`raneruial
Ano właśnie, 200 lat temu. Zauważ, że to szmat czasu, popatrz na świat dzisiaj, a w roku 1809. Widzisz różnicę w poziomie życia społecznego, widzisz różnicę w ludzkiej mentalności? Jak sam mówisz, 60 lat temu rodzenie dzieci było normalne w wieku 17 lat. Ok, wówczas to było normalne – tylko zauważ, jak jest teraz – czy matka mająca dziecko w wieku 16-17 lat, ma jakieś większe szanse na dobrą przyszłość? Dobrą pracę, wykształcenie? Bardzo rzadko.
Więc ci odpowiem – człowieku, idź w takim razie zrób sobie dziecko z 12-letnią siostrą, to też jest w końcu biologicznie normalne i kiedyś nie było w tym nic dziwnego, prawda? :-)
Czasy się zmieniają, nie bądźmy zwierzętami i nie róbmy sobie w wieku 12 lat dzieci…
„idź w takim razie zrób sobie dziecko z 12-letnią siostrą”
zły przykład panie, robienie sobie dzieci z blisko spokrewnionym osobnikiem nie jest biologicznie normalne, jest wręcz biologicznie karane
„i kiedyś nie było w tym nic dziwnego”
że jak?? że kiedy niby?
wracając do tematu
to co normalny jest model 2+1 gdzie oboje rodzice są po 30 i mieli „jakieś większe szanse na dobrą przyszłość? Dobrą pracę, wykształcenie” tylko czas na dzieci znaleźli troszkę późno?
naprawdę to jest niby normalne?
normalne jest zupełnie niepotrzebne trzymanie na siłę, ludzi w szkołach (w których tak naprawdę niewiele się uczą) do co najmniej 19 roku życia?
wymyśliliśmy sobie w drugiej połowie dwudziestego wieku normy kulturowe sztucznie zawyżające wiek pewnych zjawisk, a potem się dziwimy że od natury i biologi nie da się uciec…
http://partnerstwo.onet.pl/1475786,3500,1,czy_nastoletnie_matki_to_dramat_spoleczny,artykul.html
Ty zacząłeś porównywać czasy dzisiejsze z początkiem XVIII wieku, więc ja poszedłem dalej – tysiące lat temu posiadanie dzieci z dziećmi nie było niczym strasznie niezwykłym :)
Nie wiem czy dobrze odebrałeś artykuł, ale ja nigdzie nie nakazuję w nim, by matki rodziły dzieci w wieku 30 lat. Chodzi o to, by w dzisiejszym dynamicznym i pełnym zasad (dobrych i złych) świecie, przyszłe matki rozważniej podchodziły do posiadania dzieci. Oczywiście nie mówię, że nieletnie matki są nierozważne, jednak większość nieletnich matek zachodzi w ciążę przez brak rozwagi, wiedzy, brak zabezpieczenia, bez żadnych planów na przyszłość.
Pytanie – czy lepiej mieć dziecko „ot tak, jajko niespodzianka”, czy może mieć to zaplanowane, dać dziecku to czego potrzebuje nie wyciągając ostatnich oszczędności rodziców na siłę.
Kultura, czy nie kultura – właśnie ona odróżnia nas od zwierząt, to świadczy że jesteśmy ludźmi bo umiemy tworzyć kulturę, zwarte społeczeństwa, a nie że produkujemy się jak króliki od razu po uzyskaniu zdolności rozrodczych…