Blog o tematyce gier sieciowych i przeglądarkowych

Homoseksualista ponad prawem?



Uważasz, że to ciekawy post? Podziel się z innymi!

Nikogo już chyba nie dziwią organizacje promujące homoseksualizm, które starają się uzyskać w świetle prawa, jak największe przywileje. Zaczęło się od nietykalności cielesnej, przez prawa do zrzeszania się, idąc dalej w stronę ochrony orientacji – wszystko cacy, nie mam nic przeciwko, gej też człowiek. Ale, jak zawsze pojawia się jedno „ale”.

Do 5 lat więzienia za przemoc lub groźby wobec osób homoseksualnych. Takie propozycje zmian w kodeksie karnym przewiduje projekt, który w Sejmie złożą posłowie SLD, SDPL, PD i Platformy Obywatelskiej.

Organizacje gejowsko-lesbijskie, które przygotowały projekt, postulują zmianę m.in. art. 119 kodeksu karnego. W obecnym brzmieniu przed przemocą i groźbami chroni on mniejszości narodowe, etniczne, rasowe, polityczne, wyznaniowe oraz ateistów. Za przemoc wobec tych grup grozi od 3 miesięcy do 5 lat więzienia. Po zmianach przepis miałby obejmować także mniejszości seksualne, osoby niepełnosprawne, a także dyskryminowane ze względu na płeć i wiek.

Tradycyjnie nie zwraca się uwagi na skalę zjawiska i tworzonego pod nie prawa – zapytajmy siebie, ile mamy w Polsce mniejszości narodowych, ateistów czy osób religijnych? Na oko wychodzi, że każdy należy do jakiejś rasowej grupy, do jakiejś narodowości, do jakiegoś wyznania (lub do ateistów), średnio wychodzi nam „mniej więcej” 37 milionów ludzi w Polsce.
A ile jest homoseksualistów z tego wszystkiego? Kilka procent.

Jak wiadomo – większość homoseksualistów nie musi już chować się po domach i na co dzień ukrywać swoją orientację. Wystarczy przeanalizować konferencje, parady, związki zrzeszające osoby tego „wyznania” i otrzymujemy pewien obraz – żądają jak największych praw i są całkowicie świadomi tych, które już są im przypisane.
Co jeżeli dodatkowo otrzymają powyższe prawo – karanie za groźby i przemoc wobec nich? Reasumując – mniejsza grupa, świadoma swoich praw stoi nieco ponad prawem w stosunku do reszty ludności. Przykładowo – jeżeli mnie obrazi „ktoś gdzieś kiedyś”, pozwę go do sądu, to sprawa zostanie umorzona z dwóch możliwych powodów – niska szkodliwość społeczna lub będzie się bezsensownie ciągnąć. W przypadku, gdy drugiego człowieka oskarża osoba należąca do jakiejś mniejszości (np. homoseksualista) sąd od razu zajmuje się taką sprawą, bowiem jest to akt przemocy wobec mniejszości. Co ma mniejszość do większości? Jak wspomniałem – obrażenie prawnie równego sobie człowieka jest na porządku dziennym i ludzie mają to w dupie, ale obrażenie kogoś należącego do odpowiedniej grupy, to już wykroczenie/przestępstwo.

Czym różni się nazwanie pedałem sąsiada, od nazwanie pedałem homoseksualistę? Oj, widać bardzo się różni…

Odpowiednie regulację są potrzebne, bo jak wynika z raportu KPH i Lambdy Warszawa „Sytuacja społeczna osób biseksualnych i homoseksualnych w Polsce” aż 17,6% homoseksualistów i biseksualistów doświadczyło przemocy fizycznej.

Aż 17,6%… szkoda, że tylko co trzeci uczeń w szkołach doznaje codziennie przemocy fizycznej ze strony rówieśników. Ilu jest homoseksualistów? Jak wspomniałem – parę procent, z całego społeczeństwa, a ile jest uczniów? Tysiące razy więcej, więc zainteresujmy się bardziej poważnym problemem, niż prowokującym gejem.
Zupełnie nie dziwię się przemocy wobec takich ludzi… Czemu? Z prostej przyczyny – gej, a hetero to ogromna przepaść, więc jak może zachować się osoba hetero czująca, że osoba homo „delikatnie mówiąc” ją zaczepia? Wiadomo, że rodzi się agresja. Dlatego drodzy geje i lesbijki – mniej prowokacyjności, mniej promowania waszego stylu i mniej żądzy kolejnych praw – a agresja w stosunku do was minie.

Autorzy projektu postulują także zmianę art. 256, tak by karać za rozpowszechnianie lub publiczne prezentowanie treści mogących wywołać nienawiść na tle orientacji seksualnej.

Ponowny postulat na styl – homo jest gut, hetero jest be.
We mnie też wywołuje nienawiść sytuacja, gdy pod moim oknem przejeżdża parada zmiksowanych ciał męskich z damskimi, mężczyzn ponętnie wypinającymi pośladki i cmokającymi we wszystkie strony.
Czemu mnie się nie chroni prawnie, przed czymś, co może mnie obrzydzać lub wywoływać nienawiść? Chcecie być tolerowani? Przestańcie prowokować do nienawiści. Prosta zasada, proste działanie.

  • Brak podobnych postów

Przetłumacz tekst na inne języki:
Dołącz do stałych czytelników, subskrybuj kanał RSS! Bądź zawsze na bieżąco z najnowszymi aktualizacjami.
468 x 60 EN

6 komentarzy

  1. Mieszko /

    Hej Midziu, jestem osobą heteroseksualną lecz mam lekko odmienne zdanie na ten temat niż Ty.

    Miałem sytuacje jedną (szt. 1) gdzie zostałem zaczepiony przez homoseksualistę ale powiedziałem mu że jestem heteroseksualny i jego „zaloty” skończyły się tak jak się zaczeły.

    Nie twierdzę że miłym dla mojego oka jest widok dwóch całujących się mężczyzn, aczkolwiek dwie całujące się dziewczyny to co innego prawda?

    Jestem zwolennikiem szeroko pojętej tolerancji. Wnioskuje że artykuł ma także odniesienie w dyskusji dzisiejszego ranka w TVN Posła Tadeusza Cymańskiego, pana Jacykowa i trzeciego jegomościa którego nazwiska nie pamiętam.

    Uważam także że jak ja czy Ty mamy prawo do ukzywania swojej orientacji tak samo homoseksualiści także. To są tak samo ludzie, z takimi samymi prawami do życia i swoich decyzji jak my.

    Nienawiść, uważam że agresja i nienawiść naszego społeczeństwa jest nieprawidłowa i ma podłoże strachu przed czymś co wydaje się złe (wedle pojęcia wiary i religii dominującej w naszym społeczeństwie).

  2. Co do porannego programu, to go nie oglądałem, stety albo niestety.
    Nie mam nic przeciwko temu, by swoją orientację prezentowali – jednak często posuwają się zbyt daleko, jak między innymi parady równości. Czemu ich nie toleruję? Otóż, odbywają się one pod publikę, a nie każdy jest tolerancyjny i nie każdy chce, by mu pod oknem jechała taka parada.

    Akurat lekka nietolerancja z mojej strony nie wynika z jakiegoś strachu, wątpię by również strach był podłożem dla większości nietolerancyjnych osób. Bardziej wydaje mi się, że takie osoby są konserwatystami – nie lubią odmienności i zmian w utartym od wieków takim ładzie, a nie innym.

  3. Mieszko /

    Jeśli piszemy o paradach równości, pozwól że podam Ci jeden ciekawy przykład.

    Największa parada heteroseksualna na świecie to … Karnawał w Rio De Janeiro, i nikt nie zakazuje jej organizowania, a wręcz jest popularyzowana i transmitowana przez światowe media.

    Czemu więc powinniśmy zakazywać parad homoseksualnych, jeśli sami promujemy parady naszej orientacji.

    Wedle biblijnego słowa „Drzazgę w oku bliźniego swego widzisz, lecz belki w swoim nie” oczywiście według mojej prywatnej opinii, która nie jest w żadnym wypadku wiążąca dla nikogo.

    Kwestia konserwatyzmu społecznego, może nie wynikać ze strachu – lecz z niewiedzy na temat zjawiska jakim jest homoseksualizm.
    Konserwatyzm jest lekko zaściankowym poglądem, patrząc na temat posuwania się i rozwoju społeczeństw.
    Ale czy konserwatyzm, nie kojarzy Ci sie kolego (podobnie jak mi i wielu młodym ludziom z mojego otoczenia) z kulturą i religią katolicką, która neguje „nienaturalne” związki i „wybryki natury” według słów jednego ze znanych biskupów polskich?

  4. Odróżnij fakt – hetero jest 95%, homo jest 5% :-)
    W takim razie idźmy promować neonazistów, bo też są w mniejszości :-)

    Nie trzeba być katolikiem i religijnym by być konserwatywnym. Bardziej chodzi o to, że konserwatyści niereligijni po prostu lubią to co utarte od dawna – by wszyscy byli hetero, a te homo nie istniało lub nie rzucało się zbyt mocno o swoje prawa :-)

  5. Kubek /

    Całkowicie popieram – hetero mamy znaczącą większość, a homo żądają dla siebie takich praw, jakby byli Bóg wie jaką grupą. Dziwne, że nie mają już swojego ministerstwa.

    Pobicie pobiciem, jednak jak wspomniał Mid – zbluzgać byle kogo, a homoseksualistę to duża różnica, bowiem u nas w EU panuje taka moda, że każdego odmieńca traktuje się jak świętego.

  6. szuras /

    Dziwne rozumowanie, skoro geje są mniejszością to mają prawo do parad, a więc co z zoofilami, nekrofilami i resztą tych zboczeńców? To tez są mniejszości, czy zatem należy im zezwolić na parady?

Trackbacki/Pingbacki

  1. 15 tysięcy za słowo “pedał” | Blog Mida - [...] stał wyżej w świetle prawa od zwykłego człowieka – zapraszam do lektury postu “Homoseksualista ponad prawem“. Dziś objawił się ...

Zostaw komentarz