Minecraft, Battlefield, World of Tanks…



Tuning to choroba?


Czasami odnoszę wrażenie, że część osób tuningujących swoje samochody cierpi na jakiś rodzaj choroby lub schorzenia wpływającego na mózg. Oczywiście nie wszystkich to dotyczy, bowiem doprawdy podziwiam ludzi tuningujących swoje samochody, w sposób oryginalny, którzy robią to z pasją. W tym poście chodzi mi raczej o lekko umysłowo chorych ludzi, którzy jedyne co tuningują w swoich samochodach to wydech – by „wehikuł” robił tyle hałasu, ile tylko się da. Pytanie – po co? Ludzie robią to dla „szpanu”, czy może dla „fazy”? Większość osób, które posiadają stuningowane samochody tylko po to, by wyły na cała okolicę, nie potrafi odpowiedzieć jednoznacznie na to pytanie, albo unikają odpowiedzi. Dlatego właśnie – osoby lubiące sobie „powyć” samochodem po 2 w nocy, główną ulicą miasta, uważam za lekko niedorozwinięte.
Wiadomo, że samochody tuningowane muszą wyć, przeważnie mają to w swojego rodzaju naturze… ale bez przesady, wyje się po to, by się pokazać, a nie po to, by przeszkadzać innym w środku nocy. Nie mam nic przeciwko legalnym miejskim wyścigom, czy legalnym zlotom, na których non stop wyją tuningowane auta. Nie mam również nic przeciwko jednemu dniu w roku, gdy do miasta zjeżdżają fani motorów i tuningowanych aut i ryczą od 7 rano do północy. Innym problemem są ludzie, urządzający nielegalne wyścigi samochodowe głównymi ulicami miast. Oczywiście w nocy. Takich ludzi również uważam za lekko chorych… szkoda im ruszyć dupę, zaproponować miastu pokazy, prezentacje i miejski wyścig. Szkoda im się zainteresować i zamiast ryć po północy główną ulicą, to zrobić coś naprawdę super, dla wszystkich mieszkańców i przy okazji poszpanować oraz powyć swoim samochodem. Dla wielu zachodnich miast (nie raz spotkałem się z tym w Niemczech) jest to wielka atrakcja – miasto otrzymuje atrakcję, a tuningowcy swoje święto i bezprawną możliwość wycia przez cały dzień. Problem w tym, że większość takich „chorych wyścigowców” woli się nie interesować bezpieczeństwem innych, woli nie inwestować i nie wydawać ani grosza na wyścig, nie licząc pucowania swojego cacka…

Zastanawiam się, co robi policja z takimi ludźmi. Ostatnio byłem w szoku, gdy umówiłem się na mieście z kumplem… Chciał ode mnie wziąć nieco wytrawiacza i płytki do samodzielnego wykonywania prostych urządzeń. Wiadomo – takie pierdoły jak w sklepie Jabel pod tym adresem. Kiedy wyjmowałem wytrawiacz i płytki pojawił się patrol policji i od razu z wielkim „halo”, że… handlujemy narkotykami. Afera trwała z dobre pół godziny, aż wreszcie przyjechał patrol sprawdzić ten biały proszek. Ciekaw jestem, gdzie jest policja, gdy ich naprawdę potrzeba…

Trochę popytałem i okazało się, że na takich niedorozwojów, którzy wyją ulicami miasta, nie ma w ciągu dnia praktycznie żadnego paragrafu, dopiero po zmroku za zakłócanie ciszy nocnej można by pokombinować… Mieszkam na wzgórzu, a co jeszcze ciekawsze – otoczone jest z 2 stron lasem, z 2 stron dużym osiedlem domków… a mimo to po 1 w nocy non stop słychać wycie tuningowanych gówien. Po co, skoro i tak nikt nie zobaczy tego wyjącego szitu pędzącego z prędkością 200 km/h w środku nocy?

Każdy człowiek ma jakiś fetysz – jednak wszystko jest cacy, do póki nie wymusza się na innych ludziach pewnego zachowania. W tym miejscu, zwracania uwagi na to, skąd biegnie ryk albo wycie… Bo wszyscy muszą widzieć, bo wszyscy muszą się oglądać. Dlatego takich ludzi uważam, za co najmniej chorych psychicznie…


Inne ciekawe posty na ten temat:

  • Brak podobnych postów

Operation Gamma 41, OperationGamma41, Just A Game GmbH, Strategygame, free2play, Browsergame, strategy

5 komentarzy

  1. tuning jest fajny jak jest z głową robiony i w porządnym warssztacie, nie taki wiejski :) ja myślę o samochodzie marzeń i może wygram 20 000 na tuning :) http://extremecars.pl/#/konkursy/tuning_marzen ciekawe czy będzie duża konkurencja :)

  2. Menzo /

    Nie czytałem. Ale Istrandir tuningował telefon, a ja i Midvith AQQ. Hę?

  3. peager /

    Zapomniałem o wszechobecnych skrzyniach basowych w bagażnikach, bo przecież jak stoi w miejscu, to tez musi buczeć :P

  4. Popieram. Ostatnio miałem do czynienia z tego typu ludźmi, "tjuningowane" golfy itd. No cóż, ich zachowanie inteligentnym bym nie nazwał, chociaż niektórzy byli dobrze po czterdziestce… Wszechobecny szpan, chociaż sam nie wiem czym.

  5. Popieram wpis. Co prawda u mnie nie ma problemu z tuningowanymi autami, ale jeżdżą np. quadami itd…

Zostaw komentarz

(wymagane)



  • RSS
  • Newsletter
  • Blip
  • Buzz
  • Facebook
  • Wykop
  • Kciuk