Nie macie czasem wrażenia, że PiS to swego rodzaju partia awanturników, której przedstawiciele (czytaj – Panie i Panowie posłowie) często wyrastają jak z podziemi w miejscach, gdzie rozgrywają się ludzie dramaty? Coraz mocniej się do tego przekonuję po wydarzeniach, z hal kupieckich w Warszawie, które miały miejsce ostatnio. Jak z podziemi wyrosła tam Pani z PiSu i zaczęła ujadać, że rząd PO nie liczy się z kupcami, zaczęła mówić, że „taka jest Polska”.
Takich sytuacji można by mnożyć w dziesiątki, w ostatnim czasie. Wszędzie tam, gdzie chce się zamknąć nierentowne zakłady, gdzie pojawia się ludzki dramat (np. ostatnie powodzie), bez zapowiedzi, bez zaproszenia i dosłownie znikąd pojawiają się politycy PiS głoszący „antyPOowskie” hasła. Śmieszy mnie to, że często domagają się milionowych dotacji dla osób poszkodowanych, rozmów z osobami, które mają być wyrzucone.
Czemu mnie to śmieszy? Bowiem PiS tradycyjnie – obraca kotem ogona, teraz gdy rządzi PO zrobi wszystko by tą partię oczernić, ale gdy sami rządzili lepsi nie byli – pikiety pielęgniarek, stoczniowców, białe miasteczko, o którym nawet były pomysły, by je spacyfikować i zagłuszać. Teraz maluje się piękny obraz PiS – są gotowi „z buta” i bez zaproszenia powodzianowi wyważyć drzwi do domu, by głosić „antyPOowskie” hasła, ale kiedy my potrzebowaliśmy ich pomocy podczas kataklizmów, gdy oni rządzili… ich nie było. Ich sposób na zdobywanie wyborców zaprezentowali w piękny sposób spotami – typowe awanturnictwo – przypomnę jedynie, że za jeden spot PiS został ukarany i zobowiązany do przeprosin. Również przypomnę 13-stą pensję Prezydent Warszawy… PiS tak mocno ujadał o tym, że 9 tysięcy dodatkowej pensji to makabra, ale gdy się okazało, że pensja trafiła na cele charytatywne, to żaden pisowiec nie miał siły słowa wykrztusić.
Wchodzenie w prywatne życie konkurentów – wchodzenie z buciorami w historię rodziny Tuska, obrażanie pod prywatnym kątem w spotach, słynne pojęcie „Tusk jest z piaskownicy, a ja jestem z dobrego dworu” w wykonaniu Kaczyńskiego. Standard – bez problemu można porównać PiS do partii stawiającej na swego rodzaju „polityczny showbiznes” – agresywne podejście do odbiorców, robienie z siebie obrońców narodu, którzy Bóg wie skąd pojawiają się w najmniej dla nich odpowiednich miejscach… Wspomnę najnowsze wydarzenia – bitwę w KDT w Warszawie, na cholerę pojawia się tam posłanka PiS i głosi hasła, że PO jest „z dupy”, a PiS by od razu wybudowało kupcom nową halę?
Wstydźcie się, że jesteście Polakami, Wy gnoje!
(…) walka jakiej od 89 roku nie widziałam (…)
(…) swojej hali kupieckiej (…)
Anna Sikora, posłanka PiS, hala KDT
Wspomnę jedynie, że to właśnie pani Sikora zarabiała na biznesie w KDT około 7 tysięcy złotych miesięcznie. Ten, który najwięcej kasy trzepie, najmocniej ujada. Gratuluję kultury, każdemu mogą strzelić nerwy, ale jednak posłanka to niby osoba wybrana przez naród, która powinna w każdym wypadku hamować to co mówi, a wyzywanie od gnojów i od tego, że dani ludzie nie są Polakami, to przynajmniej świadczy o poziomie partii…
Owa Pani z hal kupieckich w Warszawie jest od tej pory moim modelowym „awanturującym się pisowcem”, który jak reporter brukowca, wyrasta w centrum uwagi, nie wiadomo po co, nie wiadomo skąd i zaczyna marudzić, że mimo trwających niemal rok rozmów, PO jest „be”. Robi to z taką pasją, że aż czasami mam wrażenie, że ci ludzie naprawdę mają coś z głową… Drogie posłanki i posłowie PiSu – gdzieście byli gdy upadały polskie stocznie, gdy przez Polskę przechodziły kataklizmy? Płaczecie nad rozlanym mlekiem, gdy pracę traci 2000 warszawiaków, ale zupełnie nie liczycie się z tym, że gdzieś indziej pracę traci przez waszą niekompetencję 20 000 osób w polskich stoczniach i szpitalach… Handlowcy jeszcze połączą koniec z końcem, a np. stoczniowiec? Co, puszki będzie spawał, czy może zostanie fryzjerem?
Inny przykład z ostatnich dni, słowa Pani Jakubiak, posłanki PiS:
PiS nie wpuszczało nigdy kupców na tereny wokół Pałacu Kultury. Myśmy ich tam zastali. Trzeba było doprowadzić w sposób pokojowy do ich przeniesienia.
Pamiętacie te pokojowe rozwiązania w stylu PiS? Wyrzucenie siłą protestujących stoczniowców, plany pacyfikacji Białego Miasteczka, zagłuszanie pielęgniarek, prowokacje i podsłuchy w koalicji, siłowe pozbywanie się związków zawodowych w fabrykach przeznaczonych do zamknięcia… nihil novi.
Na pytanie, czemu PiS nie poradziło sobie z kupcami i planami budów na terenie KDT posłanka Jakubiak odpowiada tak:
Nie doszło do tego, bo rozpoczęły się wybory.
Panie i Panowie posłowie z PiSu, może dlatego się Wam nie udało, bo naród miał Was dość i zakończył Waszą władzę wyborami?
Rekordzistą i arcyawanturnikiem w PiSie można uznać Pana Mularczyka, kolejnego posła tej partii. Gdyby istniały wybory w stylu „Polityczne idiotyzmy 2009″ Pan Mularczyk otrzymałby to wyróżnienie bezapelacyjnie i bezkonkurencyjnie, bowiem stwierdził, że do sprawy użycia siły w KDT trzeba zwołać specjalną komisję, która zbada sprawiedliwość użycia siły oraz zwołanie „komisji sprawiedliwości i praw człowieka” w owej sprawie.
Gratulacje, może od razu pluton egzekucyjny dla tych, którzy użyli siły?
Chociaż sami kupcy nie lepsi, zapraszam do oglądania…



@Kwpolska
Sponsor płaci, sponsor decyduje :P
Z Adblockiem ich oczywiście nie ma, ale cóż – jak płacą to się wstawia.
Hah, widziałem kupców LIVE on Polsat News, w dodatku na urodziny, i ja sądzę: Sami są se winni, było być grzecznym…
A tak przy okazji, czemu zawdzięczamy w stopce te szwabskie reklamy?
Ah, szkoda gadać, a jak ktoś o tym mówi to zaraz mówią że POplecznikiem, wiadomo jakiej partii.
Wystarczy wspomnieć o Pani Kruk, która coś tam coś tam ;-)
Albo chociaż tą sytuację: http://www.press.pl/newsy/pokaz.php?id=19377
A jeśli chodzi o handlarzy – cóż takich mamy rodaków….