Czas leci, czasami siÄ™ nie obejrzÄ™, a już minęło Å‚adnych parÄ™ lat od technikum, nawet okiem nie mrugnÄ™, a już blog ma na koncie niemal dwa lata. Wkrótce minie dokÅ‚adnie rok, od kiedy jestem w Blogvertising i warto byÅ‚oby podsumować nieco ten rok, zarobki, jakość i obsÅ‚ugÄ™. Najpierw, jednak krótka definicja, czym jest sÅ‚owo „Blogvertising”:
Blogvertising (od ang. blog oraz advertising): forma reklamy interaktywnej polegająca na zamieszczaniu treści reklamowych na blogach. Można wyróżnić kilka form blogvertisingu. Na blogach ukazują się zarówno reklamy graficzne jak i kontekstowe. Stały wzrost liczby czytelników blogów, także w Polsce, sprawia, że stają się one atrakcyjnym miejscem na reklamę.
Wikipedia
Moja historia z Blogvertising.pl i firmÄ… Brand New Media rozpoczęła siÄ™ dość nietypowo i lekko sceptycznie – otrzymaÅ‚em email od jednej z PaÅ„ pracujÄ…cych w firmie z ofertÄ… reklamy i udziaÅ‚u w sieci BV. Wrodzona sceptyczność do niemal wszystkiego podpowiedziaÅ‚a mi, że pewnie bÄ™dzie to kolejna sieć na której nic nie można zyskać, albo w której to firma trzepie zyski, a użytkownik dostanie miedziaki za rok pracy. Przez pierwsze miesiÄ…ce doprawdy tak myÅ›laÅ‚em, zarabiajÄ…c po 15 zÅ‚otych na miesiÄ…c, ale… Z poczÄ…tku współpracy z Blogvertising chciaÅ‚oby sobie zanucić, oczywiÅ›cie bez obrazy dla Pani, która mnie do BV zaprosiÅ‚a :-)
Było kedyś w pewnym mieście wielkie poruszenie
wystawiano niesłychanie piękne przedstawienie
wszyscy dobrze się bawili , chociaż był wyjątekNie dokazuj , miła nie dokazuj
przecież nie jest z ciebie znowu taki cud
nie od razu , miła nie od razu
nie od razu stopisz serca mego lódMarek Grechuta
DosÅ‚ownie, pierwsze co mi siÄ™ pomyÅ›laÅ‚o po pierwszych miesiÄ…cach z Blogvertising, to wÅ‚aÅ›nie utwór Marka Grechuty „Nie dokazuj”. SkojarzyÅ‚ mi siÄ™ ten utwór z lekkim „sÅ‚odzeniem”, jaki prezentowaÅ‚a Pani zapraszajÄ…ca mnie do Blogvertising, a ja jakoÅ› nie mogÅ‚em poczuć, czy bÄ™dzie to miaÅ‚o sens – jakoÅ› nie mogÅ‚em siÄ™ przekonać, nie mogÅ‚a stopić lodu mojego pesymizmu.
MinÄ…Å‚ pierwszy miesiÄ…c – nic, zarobku zero, ofert brak, mimo lekkiego wzrostu oglÄ…dalnoÅ›ci. MinÄ…Å‚ drugi miesiÄ…c, również specjalnie nic interesujÄ…cego – jak siÄ™ trafiÅ‚o na 15 zÅ‚otych, to byÅ‚o dobrze…
CoÅ› siÄ™ zmieniÅ‚o w grudniu, coÅ› pÄ™kÅ‚o i posypaÅ‚y siÄ™ oferty – masa tekstów komercyjnych (postów w formie reklamy, jakby ktoÅ› nie rozumiaÅ‚), wystarczyÅ‚ dobry PageRank (miaÅ‚em wówczas 4, przed zmianÄ… systemu, aktualnie 3). MogÅ‚em Å‚apać niemal wszystkie oferty tekstów komercyjnych – Å›rednio, by nie ujawniać dokÅ‚adnych zarobków – na kilkadziesiÄ…t zÅ‚otych miesiÄ™cznie. W lutym zaczÄ…Å‚ siÄ™ boom, przypomniaÅ‚em sobie powyższy utwór i tym razem zanuciÅ‚em majÄ…c w myÅ›lach osobÄ™, która mnie zaprosiÅ‚a do BV, nieco inny utwór Marka Grechuty:
I ty wÅ‚aÅ›nie ty…
bÄ™dziesz mojÄ… damÄ……
DokÅ‚adnie – do dziÅ› utrzymujÄ™ z tÄ… osobÄ… kontakt i jeżeli mam jakiekolwiek pytanie mogÄ™ je zadać i otrzymam odpowiedź. Przez tÄ… PaniÄ… uzależniÅ‚em siÄ™ od sprawdzania skrzynki pocztowej, co 10 minut :-)
Z czasem pojawiÅ‚y siÄ™ pierwsze oferty prawdziwych reklam – bannerów i akcji, nawet kilka Sampling (testów produktów). Raz nawet bywaÅ‚o, że bannerów byÅ‚o kilka na raz, co wielu zauważyÅ‚o. MinÄ…Å‚ rok, szczerze mówiÄ…c – gdyby nie Blogvertising możliwe, że nie pisaÅ‚bym do Was z tego laptopa, który posiadam dziÅ›. Część kwoty, za jakÄ… kupiÅ‚em opisywany raz na blogu HP Pavilion dv7, pochodziÅ‚a wÅ‚aÅ›nie z zarobków z reklam oferowanych przez BV.
Nigdy nie sÄ…dziÅ‚em, że tak siÄ™ to potoczy – minÄ…Å‚ rok, a ja zarobiÅ‚em na caÅ‚kiem dobry laptop, w ciÄ…gu tego czasu, nie wydaje mi siÄ™ żeby to byÅ‚ zÅ‚y wynik, prawda? :-)
W trakcie tego roku miaÅ‚em okazjÄ™ otrzymywać czasopismo do testów, otrzymaÅ‚em NokiÄ™ e75 na miesiÄ…c, o której wielokrotnie pisaÅ‚em… Ogółem ciekawie, sporo siÄ™ dziaÅ‚o przez ten rok, sporo ciekawych reklam, chociaż i tak rekordy bijÄ… teksty komercyjne – w 200 słów trzeba upchnąć 8 różnych fraz (bÄ™dÄ…cych linkami), czasami nieco ciężko połączyć z sensem autoholowanie z malowaniem Å›cian… Ale, dajemy radÄ™, kto nie ryzykuje nie zwycięża (żart).
Pierwszy rok niemal za nami, zobaczymy co przyniesie kolejny.



Nieźle ujÄ™te – "miÅ‚a nie dokazuj", gdy nie byÅ‚o nic ciekawego w reklamach, ani żadnych ofert nie dostawaÅ‚eÅ›, a jak siÄ™ posypaÅ‚o to zaraz "jesteÅ› mojÄ… damÄ…" ^^
Muzyk jeden :P
A nie przeczę, że takie są plany, ale niestety do owego miasta, się przez dłuższy czas nie wybieram ;)
Powinieneś tą panią na kawę zaprosić, a nie nucić Grechutę :-)
No tak, jak ktoś chce to się dorobi. Fajnie tak zarabiać i jak widać cierpliwość popłaca :)