Informatycy to dziwni ludzie, nieprawdaż? Od niemal 30 lat kreują swój nietypowy wizerunek – koszula w kratkę, wsadzona w ciasne dżinsy, które zapięte są na pasek, na wysokości… pępka. Cechy charakterystyczne – zawsze ogoleni, zawsze z kalkulatorem zdolnym do obliczenia odległości kątowej nachylenia Słońca do centrum galaktyki, z masą długopisów i walającymi się wokół nich (Bóg wie skąd) „erjotkami”.
Cóż, poniższy filmik, niby zwykli informatycy… a zobaczcie, co się pod nim kryje :-)



Od bycia informastykiem gorsze jest tylko bycie dziewczyną informatyka.
To jeszcze nie to stadium :)
Ale zdarzało się, że przewyższałem umiejętnościami informatyków z podstawówki ^^
Lisu, nie masz co się porównywać do hardcoreowych programistów pokroju Billa, Johna C. czy Johna Romero, wierz mi. :P
Mój nauczyciel z technikum (oj stare czasy) to normalnie kropka w kropkę ten blondyn. Głos identyczny i normalnie 100% gość z filmu "Zemsta frajerów" ^^
Ten blondyn to John Carmack. Dobra reklama, dobry wpis… Mój brat jest młodszym programistą w LGE i wygląda dość normalnie…
Haha niezłe, ale raczej nie chodzę w koszuli w kratkę i spodniach zapiętych na pępku (chociaż?). Może dlatego, że nie jestem jeszcze informatykiem z prawdziwego zdarzenia :D