Minecraft, Battlefield, World of Tanks…



Przepis na Nagrodę Nobla


Okazuje się, że by zdobyć Nagrodę Nobla, wcale nie trzeba dużo robić. Z każdym kolejnym rokiem, z każdymi kolejnymi nagrodami im. Alfreda Nobla, nadawanymi w dziedzinie „pokoju i stabilności na świecie” mam wrażenie, że owa nagroda jest coraz bardziej komercyjna, sterowana, nadawana ludziom, którzy nie zasłużyli się pokojowi i walce ze złem, a wręczana ludziom, którzy spełniają poniższy „przepis na Nobla”.

Składnik główny to sława, jeżeli nie jesteś kimś sławnym na całym świecie, zapomnij…
Następne dwa ważne składniki „ciasta Nobla” to medialność i PR. Jeżeli nie wypadasz świetnie na każdym zdjęciu i nie masz pod sobą wielu fanatycznych ludzi (czytaj wyborców, ekologów i tym podobnych) to ciastko się nie uda…
Dorzuć do tego odmienny kolor skóry niż większość na Twoim stanowisku.
Dosyp szczyptę niejasnej przeszłości.
Parę łyżek trudnej młodości.
Następnie kostkę „nic nie znaczących słów” o pokoju.
Wszystko to dalej niesamowitą ilością czasu spędzanego nad budowaniem swojego wizerunku w mediach.

… brawo, właśnie ugotowałeś sobie nagrodę Nobla.

Przyznanie pokojowej Nagrody Nobla Obamie jest dla mnie, co najmniej obrazą. Pytanie główne – co ten człowiek zrobił, by zaskarbić sobie nagrodę, którą niejednokrotnie otrzymywali ludzie cierpiący całe lata w imię pokoju i sprawiedliwości? Fajnie… zostać sobie prezydentem, być nim niecały rok i już dostać nagrodę za ograniczanie broni nuklearnej na świecie.
Niedługo każdy głupi, kto spełnia powyższy przepis będzie mógł powiedzieć „zatrzymajmy głód!”, w między czasie nie robić nic… i dostać Nobla za wspaniałe słowa. Dawniej pokojową Nagrodę Nobla otrzymywali ludzie walczący o sprawiedliwość w swoim kraju, ratujących ludzi przed pogromami… Dziś Nobla może otrzymać byle głupek, który pogada z drugim krajem o rozbrojeniu kilku głowic. Co z tego… pytam się – co z tego, że próbował coś tam gadać z Rosjanami, skoro świat wciąż posiada tyle broni masowej zagłady, że bylibyśmy w stanie 10 razy zgładzić świat… i jeszcze by zostało.

Pogadać każdy głupi potrafi. Od kiedy grożenie wojną innemu krajowi (czytaj Iranowi, z czym się oczywiście zgadzam) kwalifikuje się do najwyższej nagrody w imię pokoju? Jak mówią zachodnie media:

Obama otrzymał Nagrodę Nobla za budowanie dyplomacji i pokoju na świecie

Coś wam to mówi? Ja to odbieram jako nic nieznaczące g…
Takie tłumaczenie może wskazywać na to, że nawet ja, albo Ty możesz dostać Nagrodę Nobla… w końcu leżę teraz na łóżku, nic nie robię, zbijam „bonki”, więc w jakiś sposób też wpływamy na to, że na świecie jest pokój… Dosłownie.

Zaczynam odnosić wrażenie, że niedługo Nagrodę Nobla otrzyma np. Berlusconi albo Sarkozy za jakieś totalne pierdoły, albo lepiej – Mahmoud Ahmadinejad (prezydent Iranu) za negowanie Holocaustu. Przeglądając kto otrzymał w ciągu ostatnich 100 lat Nagrodę Nobla, nie ważne z jakiej dziedziny odnosi się wrażenie, że Amerykanie mają na tą nagrodę monopol. Przykładem jest pokojowa Nagroda Nobla dla Albert’a Gore (znanego jako Al Gore) – kolejny który pięknie upiekł noblowskie ciasteczko praktycznie nic nie robiąc poza budowaniem swojego wizerunku…
Pytanie główne dla tych, którzy popierają Obamę w zdobyciu tej nagrody – czy ktoś z Was wiedział kim jest Barack Obama przed jego kandydaturą na prezydenta? Wątpię… To co, może ogłosimy go jeszcze świętym za życia i wyniesiemy na ołtarze?

Tymczasem z takimi ludźmi, którzy praktycznie nic nie zrobili dla dobra świata przegrywają takie osoby jak Irena Sendlerowa, która całe swoje życie poświęciła na sprawiedliwość, wolność i ratunek dla prześladowanych…


Inne ciekawe posty na ten temat:

  • Brak podobnych postów

Operation Gamma 41, OperationGamma41, Just A Game GmbH, Strategygame, free2play, Browsergame, strategy

5 komentarzy

  1. Nie od dziś wiadomo, że Amerykanie mają swoje definicje na różne słowa, przykładowo mają inną definicję słów "wolność i pokój", które w ich mniemaniu rozumie się jako atakowanie bezbronnych krajów np. dla ropy :-)

  2. Dobrze Midzie, że nie dajesz sobie wyprać mózg mediami. Szkoda jednak, że nie uwzględniłeś jednej rzeczy we wpisie. Mianowicie mam na myśli to, że częstsze rozdawanie nagród Nobla jest kolejnym sposobem wpajania amerykanom, że są lepsi od reszty świata. Chodź amerykański sen już dawno się skończył i co drugi waży tam dużo ponad 100 kg (o kryzysie nie wspomnę ) to wciąż chcą masowo sobie nawzajem prać mózgi podobnie jak Hitler swoją aryjską rasą itp.

  3. Widać nie wiele trzeba robić, dobrze ujęte – wystarczy się uśmiechać, być czarnym w całym rzędzie białych, pobrzdękać o pokoju na świecie.

    Obama mi teraz przypomina taką Miss Świata, gdzie każda mówi o tym, że chciałaby być ekologiem, obrończynią praw człowieka, albo działaczką na rzecz pokoju… i co z tego, że mówi to 1000 innych "pseudo miss".

  4. Hyhy, pół internetu się śmieje z niego.

    To prawda, że amerykańce mają jakiś monopol na nagrodę Nobla, co moment o nich słyszymy, w sumie chyba połowa nagród z tego roku należy do nich. Pytanie za to – przeważnie za zbadanie czegoś, co i tak się w historii świata nie przyda… Mówię o nagrodach z jakiś dziedzin naukowych.

  5. Ekhm… Widać, że nagroda traci na wartości. Jak można dać Nobla osobie, która nic nie zrobiła?!

Zostaw komentarz

(wymagane)



  • RSS
  • Newsletter
  • Blip
  • Buzz
  • Facebook
  • Wykop
  • Kciuk