Kurtyzana blogosfery | MMoBlog

Minecraft, Battlefield, World of Tanks…

Get Adobe Flash player

Kurtyzana blogosfery


W szambie zabulgotało

W odpowiedzi na tekst Kominka dostÄ™pny pod tym adresem. Owy popularny w Polsce blogger pierwszy swój nagłówek okreÅ›la jako „plebs podnosi gÅ‚owÄ™”, ja go skromnie kontrujÄ™ okreÅ›leniem „w szambie zabulgotaÅ‚o”, bowiem wÅ‚aÅ›nie szambem okreÅ›lam blog owego autora. Zapewne plebsem nazywa autorów blogów mniej popularnych, mniej opÅ‚acanych i mniej sponsorowanych, którzy sÄ… gotowi sprzedać post na swym blogu za marne kilkanaÅ›cie zÅ‚ociszy… Zapewne.

Kominka w sumie czyta wiele osób, które znam – nie raz otrzymywaÅ‚em wiadomość, że na zrzucie ekranu w jednym z postów na Kominku, widnieje mój adres. CzytajÄ…c wspominany blog, z każdym kolejnym wpisem przekonujÄ™ siÄ™ do zdania, że czÅ‚owiek popularny, to czÄ™sto czÅ‚owiek zbierajÄ…cy coraz wiÄ™cej różnorodnych kompleksów – od bezgranicznej wiary w swojÄ… racjÄ™, przez niedopuszczanie do siebie faktu, że popeÅ‚niÅ‚o siÄ™ błąd, po kompleks popularnoÅ›ci. Spójrzcie niekiedy na ludzi, którzy w ciÄ…gu roku albo dwóch stali siÄ™ popularni, dorobili siÄ™ niezÅ‚ego portfela – po jakimÅ› czasie odcinajÄ… siÄ™ od biedniejszych znajomych uznajÄ…c ich za podludzi. Podobnie z czasem jest z kominkiem, z każdymi kolejnymi postami mam wrażenie, że Kominek usiÅ‚uje dyktować bloggerom, co jest dla nich dobre, a co zÅ‚e korzystajÄ…c ze swojej popularnoÅ›ci. Ten kto prowadzi maÅ‚y blog, „ciuÅ‚a” grosikami za kilkanaÅ›cie zÅ‚otych za post to najgorsza prostytutka… a ten kto siÄ™ z kominkiem zgadza „to swój ziom”.

I skoÅ„czmy z tymi bzdurami o dzieninkarstwie obywatelskim, bo z nim to jest tak, że biedni, naiwni blogerzy piszÄ…cy na portalach „obywatelskich” gówno z tego majÄ…, a kasÄ™ z ich twórczoÅ›ci zgarniajÄ… wÅ‚aÅ›ciciele portali dziÄ™ki reklamom. Mnie też proponowano przejÅ›cie pod skrzydÅ‚a wielu portali. KażdÄ… propozycjÄ™ wyÅ›miewaÅ‚em, bo trzeba być frajerem, aby pisać pod czyjÄ…Å› markÄ…, zamiast tworzyć swojÄ….

Ciekaw jestem, kiedy kominek osiÄ…gnie takÄ… popularność, że sam stworzy sobie markÄ™ i bÄ™dzie dyktowaÅ‚ ceny za reklamy malutkim bloggerom… WracajÄ…c do tematu – przejÅ›cie pod skrzydÅ‚a innych portali? NawiÄ…zujÄ…c do głównego elementu postu kominka, czyli do Blogvertising – nie jest to pisanie pod żadnÄ… markÄ…, a sprzedawanie powierzchni pod reklamÄ™. IdÄ…c tokiem myÅ›lenia komina, można by uznać, że posiadanie strony WWW z reklamami AdSense, to bycie pod markÄ… Google… NastÄ™pnie – kominek od razu (jak to kominek – syn „flame’u”) atakuje bloggerów sprzedajÄ…cych posty po kilkanaÅ›cie zÅ‚otych:

Wyobraźcie sobie mnie, że w co drugim tekście dyskretnie napominam, jak bardzo lubię odkurzacze firmy Zelmer albo jak piekny jest świat odkąd używam kosmetyków Nivea. Nie oznaczałbym tych fraz jako reklamy, udaję, że to wychodzi z mych przekonań. Jestem przekonany, że czytelnicy by tego nie zaakceptowali i szybko wyłapali nieszczerość.

Czy ktokolwiek widziaÅ‚ tutaj post, zachwalajÄ…cy dany produkt otrzymany do testów nie wliczajÄ…c jego wad? Czy ktokolwiek z Was czyta tutaj, co chwila jakieÅ› posty bÄ™dÄ…ce reklamami? No wÄ…tpiÄ™… A dlaczego?
Odpowiedź jest prosta – typowo agresywna postawa kominka, wpaja mu do gÅ‚owy jednÄ… wizjÄ™ – że bloggerzy dajÄ… teksty komercyjne i typowo reklamowe na stronÄ™ głównÄ… swojego bloga. OczywiÅ›cie nie zaprzeczam, że teksty komercyjne biorÄ™ – piszÄ™ stek bzdur na te 150-200 słów, wstawiam odpowiednie linki i dostajÄ™ za to te kilkanaÅ›cie zÅ‚otych. Typowo kominkowe myÅ›lenie od razu zaznaczyÅ‚oby jednÄ… rzecz – autor pewnie daje te teksty na głównÄ…, przez co czytelnicy sÄ… zmuszeni czytać takie rzeczy… I tutaj siÄ™ kominek poÅ›liznÄ…Å‚, co sprawnie wycinaÅ‚ w komentarzach – ludzie dajÄ… takie teksty od razu do archiwum, przez co czytelnicy nie sÄ… zmuszeni do ich czytania. Wilk syty i owca caÅ‚a – firma zadowolona, autor ma te grosiaki, czytelnicy to olewajÄ…, albo nie widzÄ……
PrzykÅ‚adowo, gdyby jaÅ›nie Å›wiÄ™tobliwość kominek zechciaÅ‚ na chwilÄ™ wyobrazić sobie, że zamiast najpopularniejszego bloga w Polsce, prowadzi on malutki blog czytany przez garstkÄ™ znajomych – powiedzmy 50 osób dziennie. Zastanawiam siÄ™, czy nie byÅ‚by wówczas Å‚asy na tego typu posty – gdzie za 5 minut roboty dostaje np. 20 zÅ‚otych. Zastanawiam siÄ™, czy zapatrzona w swoje ego postać kominka, byÅ‚aby w stanie sobie to wyobrazić…

NastÄ™pnie – kominek nie wspomniaÅ‚ o tym, że te teksty przeważnie pokazujÄ… siÄ™ „seriami”, czyli bloggerzy czÄ™sto zapisujÄ… swój blog do kilku takich tekstów na raz, zbierajÄ…c przykÅ‚adowo 60 zÅ‚otych za 15 minut roboty. Aleee… aleeee… przecież 60 zÅ‚otych dla kominka, to na waciki nie starcza.

Czy to strach czy już przerażenie?

PostanowiÅ‚em lekko skontrować w komentarzach, to co nawymiotowaÅ‚ Kominek, miÄ™dzy innymi jeżeli chodzi o testowanie produktów otrzymanych od firm i sponsorów. Niestety, jakakolwiek dyskusja, prezentujÄ…ca fakty sprzeczne ze zdaniem jaÅ›nie kominka, zawsze koÅ„czyÅ‚y siÄ™ w ten sam sposób…

I zastanawiam siÄ™… czy to już strach, czy może przerażenie, na widok tego, że doskonaÅ‚ość kominka ma swoje granice – atakuje innych nie znajÄ…c rzeczywistoÅ›ci, wciskajÄ…c ludziom informacje na zasadzie, jak z Dnia Å›wira – „moja jest tylko racja, i to Å›wiÄ™ta racja”. Kominek siÄ™ wkurzyÅ‚ po paru moich komentarzach ukazujÄ…cych jego niewiedzÄ™ na temat kampanii i tekstów reklamowych – włączyÅ‚ moderowanie komentarzy…
Spróbuj zagiąć kominka, to „zasra” CiÄ™ banami do koÅ„ca życia, bo Å›miaÅ‚eÅ› podważyć zdanie jaÅ›nie Å›wiÄ™tobliwoÅ›ci… Kominek na swoim blogu pisze:

Niepokoi mnie natomiast moda wśród blogerów na testowanie telefonów, netbooków i wielu innych pierdół. Robią to za darmo, na życzenie firm.
Można zapytać – ale w czym problem?
Bloger zyskuje, bo dostaje do zabawy sprzęt i może zrobić z tego tekst. Zyskuje czytelnik, bo może o tym poczytać. I w końcu zyskuje firma, która ma darmową reklamę.

Drogi kominku… nas nazywasz frajerami, za sprzedawanie postów za 20 zÅ‚otych, a sam w tym miejscu wyszedÅ‚eÅ› na jeszcze wiÄ™kszego frajera – mówiÄ…c Twoim typowo agresywnym jÄ™zykiem. Tak siÄ™ skÅ‚ada, że poza samym testowaniem produktów otrzymujemy za to zapÅ‚atÄ™ liczonÄ… w Å‚adnych kilku setkach zÅ‚ociszy. O tym już nie wspomniaÅ‚eÅ›, a gdy ktoÅ› Ci to wytknÄ…Å‚ w komentarzach, od razu bany lataÅ‚y jak liÅ›cie jesieniÄ……
Niestety kominku – sÅ‚owo „darmowÄ…” jest w tym miejscu po prostu piÄ™kniutkim kÅ‚amstewkiem, w Twoim wykonaniu, skoro firma pÅ‚aci za testowanie np. 1000 zÅ‚otych, to czy jest to darmowa reklama?

Jeżeli nas nazywasz – maÅ‚ych, niezakompleksionych na punkcie swojej popularnoÅ›ci, bloggerów galeriankami blogosfery, w takim razie drogi Kominku, ty wychodzisz na kurtyzanÄ™ (swego rodzaju luksusowÄ… prostytutkÄ™). Też sprzedawaÅ‚eÅ› siÄ™ różnym firmom za pieniÄ…dze… wiÄ™c czym siÄ™ różnimy? Chyba jedynie popularnoÅ›ciÄ… i poziomem kompleksów na punkcie swojego „ja” w blogosferze.

Wiem też, że oni dziś tego nie zrozumieją, prawdopodobnie ich czytelnicy też nie, ale za jakiś czas i do nich dotrze, że jak gówno z czegoś mają to gra nie warta jest zachodu, a dla firmy wykładającej miliony na reklamy, rozdanie kilku notebooków to żaden koszt i powinni to robić z pocałowaniem ręki.
Nie robią, bo galerianki blogosfery jeszcze nie wiedzą, że powinni się bardziej cenić, a czytelnicy galerianek jeszcze nie rozumieją, że powinni nimi pogardzać.

Zastanawiam, siÄ™… czy to nienawiść, czy może zazdrość, że inni otrzymujÄ… najnowsze modele telefonów i jeszcze im za to pÅ‚acÄ…. Problem w tym, że kominek najprawdopodobniej nie widzi faktu, że poza samÄ… „zabawkÄ…” do testów, firma wrÄ™cza plik np. 1200 zÅ‚otych. Pytanie główne do kominka – czy jest to gra nie warta zachodu? Dla mnie, skromnego i niezbyt popularnego bloggera, otrzymać np. 1200 zÅ‚otych na miesiÄ…c, jest piÄ™knÄ… ofertÄ….
No oczywiÅ›cie, dla jaÅ›nie Å›wiÄ™tobliwoÅ›ci, którego statystyki liczy siÄ™ w milionach miesiÄ™cznie, 1200 zÅ‚otych to nie starcza na mydÅ‚o… Jak widać, kominku, każdy daje tyÅ‚ka za kwotÄ™ odpowiedniÄ… do jego popularnoÅ›ci, Ty również pozwalaÅ‚eÅ› sobie „wjechać” jednak za znacznie wiÄ™ksze pieniÄ…dze, my galerianki – ty blogowa kurtyzana… niczym siÄ™ nie różnimy.

Ja, Kominek!

CzytajÄ…c owy post kominka, a raczej jego koniec – na temat kodeksu współpracy z bloggerami oraz stopnia, w jakim firmy mogÄ… ingerować w niezależność blogów od razu przypomina mi siÄ™ przemówienie Lenina – wielki blogger ustanawiajÄ…cy nowe fundamenty „co jest dobre, a co be”. OdnoszÄ™ wrażenie, że kominek korzystajÄ…c ze swojej ogromnej popularnoÅ›ci usiÅ‚uje narzucać innym bloggerom, to jakiego kodeksu powinni przestrzegać… Kominku – atakujesz firmy, za to, że ingerujÄ… w naszÄ… niezależność, a sam wymagasz od maÅ‚ych bloggerów zależnoÅ›ci od jakiegoÅ› kodeksu. Czym jest blog, Twoim zdaniem? Zawsze mi siÄ™ wydawaÅ‚o, że blog to przeważnie rzecz prywatna, gdzie jego autor decyduje o wszystkim.

Coraz częściej żądają więcej, w mniej lub bardziej zawoalowanej formie nakłaniają do reklamowania ich produktów w nachalniejszej formie.

Kominku… chyba jeszcze naprawdÄ™ nie widziaÅ‚eÅ› nachalnych reklam – np. popupów na stronach, albo bannerów na całą szerokość strony głównej. KontynuujÄ…c – kto decyduje o tym, czy reklama bÄ™dzie wyÅ›wietlana czy nie? Kto decyduje, czy napisze post o nowym produkcie do „zabawy” czy tegoż nie uczyni? OdnoszÄ™ wrażenie, kominku, że Twoim zdaniem decyduje o tym firma, a nie blogger, który jest wÅ‚aÅ›cicielem swojego skromnego bloga… Jeżeli uznam, że dana reklama jest nachalna, albo każe mi wychwalać pod niebiosa jakiÅ› produkt, to takiej kampanii po prostu nie przyjmÄ™.
Stawiasz mniej popularnych od siebie bloggerów, w roli durnych zombie, którzy zrobiÄ… wszystko za 50 zÅ‚otych i sprzedadzÄ… poÅ‚owÄ™ bloga… Tak nie jest.

„damy ci reklamÄ™ ale musi mieć duży zasiÄ™g i klikalność, musisz trochÄ™ pomóc…”

Nigdy, przenigdy nie dostaÅ‚em takiej oferty… OdnoszÄ™ wrażenie, że Twoje kompleksy, drogi kominku doszÅ‚y już do takiego poziomu, że wszÄ™dzie widzisz sprzedajne blogi, wszÄ™dzie widzisz komercjÄ™ rzucajÄ…cÄ… hasÅ‚ami „podnieÅ› staty, postaraj siÄ™, a damy kasÄ™”. Czasami podobne zachowanie w stosunku do wszystkich, tylko nie do siebie, sprawia na mnie wrażenie, że kominek przypomina lekko „kurtyzanÄ™”, która zadziera nosek, robi przysÅ‚owiowe „pfff” i odwraca siÄ™ od każdego, kto nie zaoferuje bezinteresownie zÅ‚otych gór, za wynajÄ™cie bannera wielkoÅ›ci jednego piksela…

W jaki sposób marginalizować tych sprzedajnych blogerów, którzy psujÄ… nie tylko opiniÄ™ o sobie, ale także o nas – dzieÅ„ w dzieÅ„ ciężko pracujÄ…cych na swoich blogach. Można powiedzieć, że to powinna być indywidualna sprawa każdego blogera, ale prawda jest taka, że wielu blogerów jest zagubionych. Trzeba im pomóc, a reklamodawcom dać wyraźny sygnaÅ‚, że ci piszÄ…cy teksty pod dyktando to margines blogosfery, a nie elita tworzÄ…ca jej przyszÅ‚ość.

Najlepszym lekiem jest ignorancja… Jak mówiÅ‚em wczeÅ›niej – nikt nie zauważa z czytelników postów komercyjnych, bowiem wiÄ™kszość osób daje je od razu do archiwum. Zastanawia mnie użycie sÅ‚owa „zagubionych” – odnoszÄ™ wrażenie, że kominek rozumie pod tym sÅ‚owem „potulne podążanie za tym co możesz przeczytać na kominku”. Na elitÄ™ w takim razie wychodzi tylko ten, który zgadza siÄ™ z kominkiem i nie zalicza banów, za podważanie jego zdania. PodaÅ‚em kilka przykÅ‚adów, o których kominek nie wspominaÅ‚ – wrzucanie tekstów do archiwum, sprzedajność a popularność, pÅ‚acenie za testowanie produktów – staraÅ‚em siÄ™ to przedstawić u Kominka w komentarzach, koÅ„czyÅ‚o siÄ™ wymienionym obrazkiem.
KoÅ„czÄ…c… kominek wspomina o ustanowieniu praw dla bloggerów, które przestrzegane bÄ™dÄ… przez tych, którzy siÄ™ ceniÄ…. Ciekaw jestem, kto byÅ‚by głównym „kreatorem” tych praw, jak nie kominek.

Zapraszasz na herbatkÄ™ i wódkÄ™… w takim razie, jeżeli Twoje nieco zapatrzone w siebie ego, czyta owy post – zapraszam na piwo do siebie, pogadamy, nagramy lub spiszemy rozmowÄ™, zobaczymy kto wychodzi na galeriankÄ™, a kto na nieÅ›wiadomÄ… poÅ‚owy faktów (np. pÅ‚acenie za testowanie) kurtyzanÄ™…


Inne ciekawe posty na ten temat:

  • Brak podobnych postów

WAR2 Glory, free2play, Strategy-Game, Browsergame, onlinegames, browser-based game

7 komentarzy

  1. Szczerze, czytam i Kominka i Ciebie Midziu ;D

    Obaj jesteÅ›cie "poza" ogólnym nurtem myÅ›lenia, jeden i drugi odchylony w niektórych tematach, każde ze swoim "ja".

    Kominka lubiÄ™ za jego "prosto z mostu"

    Ciebie lubię za "logiczność i jasno precyzowane zdanie" ..

    ;))

    Jak dla mnie nie ma co zmieniać, każdy ma swój teren, każdy ma swój Å›wiat .. ;>

  2. Kominek mnie odrzuca już na wejÅ›ciu. I dlatego nie czytam wypocin na tym blogu. Cóż, nie zaskoczyÅ‚ mnie Twój wpis, jest peÅ‚no takich ludzi. Coraz wiÄ™cej.

    A z tym banowaniem – żaÅ‚osne.

  3. Anonimowy /

    Też chciaÅ‚em kominkowi wygarnąć w komentarzu, że o rzeczach do testów i promowania na blogu za pomocÄ… Blogvertising wie tyle, co krowa o technologii nuklearnej :P

    Ale niestety siÄ™ nie udaÅ‚o – banicja na nick i do widzenia, po twarzy na zdjÄ™ciu widać, że zapatrzony w siebie kozak, który ma w dupie to, że ktoÅ› go "zagiÄ…Å‚" :)

  4. Midvith /

    Ciężko mówić o unikaniu kominka, skoro czyta go chyba najwiÄ™cej osób w kraju, jeżeli chodzi o blogi ;)

    Ale cóż… narcyzm i agresja jest w modzie.

  5. Jest to prostak z sadystycznym sposobem narcyz-owania wÅ‚asnej osoby. A każdy czÅ‚owiek tych czasów, woli unikać tego typu osób.

  6. Kominka nie czytuję, ale po załączonym poście wydawało mi się, że czytałem Fakt :P

    Jedno jest pewne – jeżeli ktoÅ› ma ogromnÄ… popularność, to może przypominać damÄ™ na salonach i wybrzydzać na swoich sponsorów. Co innego, jeÅ›li ktoÅ› ma kilkuset czytelników dziennie i na blogu nic nie zarabia, to wówczas nawet 100 zÅ‚otych jest interesujÄ…ce.

    Tak czy siak, widać – kominek nie zna szczegóÅ‚ów, a tupie nóżkÄ… jak maÅ‚y chÅ‚opiec :)

  7. Kominek taki juz jest, ze jezeli ktos sie z nim nie zgadza to od razu banuje po nickach. Najlatwiej jest marudzic nie znajac sedna sprawy, a jeszcze latwiej miec kompleks podobny do kominka – czyli o sobie samym przed lustrem mowic "jestem zajebisty", a o wszystkich innych z pod hasel "plebs". Zapomnial kominek, jak blogowym niemowlakiem byl…

Zostaw komentarz

(wymagane)



  • RSS
  • Newsletter
  • Blip
  • Facebook
  • Wykop
  • Kciuk
  • YouTube