Nie minÄ…Å‚ tydzieÅ„ od katastrofy w SmoleÅ„sku, a Polacy już nauczyli siÄ™ żyć dziÄ™ki trwajÄ…cej żaÅ‚obie – wokół miejsc, które byÅ‚y bliskie tym, którzy zginÄ™li, pojawiajÄ… siÄ™ stragany z kwiatami i zniczami. Najciekawiej wyglÄ…daÅ‚y zdjÄ™cia nadesÅ‚ane na portal Wykop.pl, gdzie pewien handlarz staÅ‚ ze swoimi „zgrzewkami” zniczy do sprzedania otoczony już zapalonymi lampkami. W Internecie panoszÄ… siÄ™ oszuÅ›ci chcÄ…cy za wpis do nieistniejÄ…cej ksiÄ™gi kondolencyjnej nawet 50 zÅ‚otych, zaÅ› nasz arcysyfny portal Nasza Klasa umieÅ›ciÅ‚ „konto fanowskie” ofiar na swoich Å‚amach zapraszajÄ…c do wysyÅ‚ania na profil wirtualnych wstążek, jak siÄ™ nie mylÄ™ po 2,44 za sztuka.
Do „wyÅ›cigu” dołączajÄ… nawet radni miast – by jak najszybciej zaklepać sobie, jak najlepszÄ… formÄ™ promocji miasta za pomocÄ… tragicznie zmarÅ‚ych.
Prócz samych żałobnych hien chcących dorobić się na katastrofie, powoli pojawiają się również politycy związani z konkretnymi miastami, chcący wypromować swój region za pomocą śmierci prezydenta. Wiadomo, że o zmarłych tragicznie mówi się wcale, albo dobrze, jednak w kontekście czynów, jakich chcą dokonać polscy politycy, można śmiało uznać, że ponownie wpadamy w przesadyzm.
NaszÄ… narodowÄ… cechÄ… jest czÄ™sto zbyt mocno przesadzać w wielu kwestiach – albo zbyt mocno przesadzamy nad jakÄ…Å› tragediÄ…, albo zbyt mocno przesadzamy podczas jakiegoÅ› sukcesu.
Jak z rÄ™kawa sypiÄ… siÄ™ idee lokalnych polityków, by uhonorować w jakiÅ› sposób tragicznie zmarÅ‚ych – nawet maÅ‚e miasta chcÄ… mieć u siebie ulicÄ™ Lecha KaczyÅ„skiego, pomnik, nazwać jego imieniem jakiÅ› park. Prezydent Bydgoszczy chce by most, który wybudowany zostanie za kilka lat, nosiÅ‚ imiÄ™ tragicznie zmarÅ‚ego prezydenta. W Lublinie istnieje pomysÅ‚ stworzenia Å‚aweczki, na której siedziaÅ‚aby para prezydencka. Przekrój proponuje budowÄ™ panteonu dla prezydentów… Radni z Kielc, Lublina, Olsztyna już debatujÄ… nad ulicÄ… imienia Prezydenta Lecha KaczyÅ„skiego. Inne miasta myÅ›lÄ… nad memoriaÅ‚ami – miejscami, w których ustawione byÅ‚yby popiersia lub tablice tragicznie zmarÅ‚ych w katastrofie. Honorowe obywatelstwa lecÄ…, jak z automatu, podobnie jak chÄ™ci nazywania szkół imieniem pary prezydenckiej, prezydenta lub Pani prezydentowej.
Wiele kontrowersji wzbudziÅ‚ fakt, że para prezydencka ma być pochowana na Wawelu – w spoÅ‚ecznoÅ›ci zawrzaÅ‚o. DziesiÄ…tki tysiÄ™cy osób (co widać po statystykach „podpisywalnoÅ›ci” pod protestami) sprzeciwia siÄ™ takiej decyzji, wielu uznaje jÄ… za politycznÄ… (potrzeba zaspokojenia ego u brata – JarosÅ‚awa), wielu uznaje, że prezydent nie byÅ‚ godny pochówku obok najwiÄ™kszych wÅ‚adców Å›redniowiecznej Europy i legendarnych postaci polskiej historii.
Wiele osób również uważa, że to miejsce najbardziej odpowiednie, wymieniając jako główny argument fakt, że prezydent leciał na okrągłą rocznicę zbrodni katyńskiej, a sam tragicznie zginął na tej przeklętej ziemi.
Nie oszukujmy siÄ™ jednak… TragediÄ™ przygotowaliÅ›my sobie sami. Jeżeli ktokolwiek pamiÄ™ta katastrofÄ™ w MirosÅ‚awcu, wie zapewne, co mam na myÅ›li. Zginęło wówczas 20 dowódców armii, jak lawina rzÄ…d zaczÄ…Å‚ przygotowywać przepisy, które zabraniaÅ‚yby latania w jednym samolocie tylu ważnych ludzi. Widać, nasze olewactwo musiaÅ‚o w koÅ„cu doprowadzić do tego, że w jednym samolocie ginie poÅ‚owa polskiej wÅ‚adzy i caÅ‚e dowództwo wojska.
Śmierć tragiczna, ale również jakże bezsensowna nie może być przyczyną do przesadnego gloryfikowania.
Okazuje się, że w Polsce przepisem do nieśmiertelności jest bycie senatorem/posłem/prezydentem i tragiczna śmierć. Dokonania za życia się nie liczą, czego doskonałym przykładem jest Ryszard Kaczorowski, ostatni prezydent Polski na uchodźstwie.
CzÅ‚owiek, który tworzyÅ‚ legendarne Szare Szeregi, skazany na karÄ™ Å›mierci, zamienionÄ… na dziesięć lat Å‚agrów. WstÄ…piÅ‚ do Armii Polskiej w ZSRR tworzonej wówczas przez generaÅ‚a Andersa. PrzeszedÅ‚ szlak bojowy 2 Korpusu, przebywajÄ…c „drogÄ™ Å›mierci”, walczÄ…c również pod Monte Cassino.
CzÅ‚owiek, który miaÅ‚ zostać zamordowany, uniknÄ…Å‚ wyroku Å›mierci… Otrzymuje znacznie mniejsze honory, niż prezydent Lech KaczyÅ„ski, który w rzeczywistoÅ›ci niczym wielkim siÄ™ nie odznaczyÅ‚.
W najnowszej historii Polski jest znacznie więcej bohaterów o znacznie wyższej randze. Ludzie, którzy przez czasy PRLu stracili wszystko, tułali się po Syberii, stracili zdrowie, a często i życie. Torturowani przez bezpiekę, zamordowani. Oni nie doczekali się tytułu bohaterów i pochówku na Wawelu, ulic ich imieniem, czy obiektów pod ich patronatem.
Nazwy ulic w naszych miastach zdobiÄ… tytuÅ‚y przeważnie tragiczne – „PowstaÅ„ców Warszawskich”, „Powstania listopadowego”, „Powstania styczniowego”, „Sybiraków”. Nie mam nic przeciwko temu, jednak czy ktokolwiek widziaÅ‚, by główne ulice miast nosiÅ‚y imiÄ™ konkretnych bohaterów II Wojny Åšwiatowej, czy Ofiar Katynia?
Fakt faktem – byÅ‚ prezydentem tragicznie zmarÅ‚ym, przez co nawet miliony jego przeciwników chylÄ… przed nim czoÅ‚o i skÅ‚adajÄ… hoÅ‚d. Gdybym miaÅ‚ możliwość, sam bym tam pojechaÅ‚. Jednakże porównajmy aktualnÄ… „kaczyÅ„skomaniÄ™” – wszechobecne idee gloryfikowania zmarÅ‚ych i honorowania ich najprzeróżniejszymi mostami, ulicami, parkami… z dokonaniami. Prezydent byÅ‚ ogromnym patriotÄ…, czÅ‚owiekiem, który potrafiÅ‚ stawić czoÅ‚a Rosjanom podczas inwazji na GruzjÄ™, wielkim obroÅ„cÄ… prawdy o Katyniu i twardym politykiem w stronÄ™ Rosji. Jednak byÅ‚ również prezydentem, który na siłę chciaÅ‚ wymusić swojÄ… wÅ‚adzÄ™ na innych – wspomnijmy pilota, który odmówiÅ‚ lÄ…dowania w stolicy Gruzji, czy radÄ™ gabinetowÄ… i sÅ‚owa „ja tu rzÄ…dzÄ™”.
W ciągu niepełnej jednej kadencji nie wyróżnił się niczym, co mogłoby go zrównywać z największymi postaciami w całej historii Polski. Nie był prezydentem, którego kochał cały kraj, którego popierał w decyzjach.
Jestem w 100% pewien, że pamięć przetrwa jedynie para prezydencka, Pan Ryszard Kaczorowski oraz ewentualnie kilka innych osób. Za rok czy za dwa, 99% Polaków zapomni o załodze samolotu, o oficerach BORu, o członkach organizacji katyńskich, czy o osobach towarzyszących.
Nie minÄ…Å‚ tydzieÅ„, a nas już przerastajÄ… emocje… Nigdy nie potrafiliÅ›my dochować znaczenia sÅ‚owa „żaÅ‚oba” w peÅ‚ni, zawsze po kilku dniach zaczynaliÅ›my, zaczynamy i bÄ™dziemy zaczynać dyskutować o skutkach, powodach i kontrowersjach wokół jakiejÅ› tragedii.



MyÅ›le że o PÅ‚ażyÅ„skim i Wassermanie … nie zapomnimy tak szybko … Szkoda tych ludzi.
Marek82 – zgadza sie , jakikolwiek szum wokol czegokolwiek i kazdy chce zarobic :P
<code>/// ehem, każdy chce zarobić – dajÄ…c w WWW adres do pokera ;-)</code>
Co? Jak to? Czyli mój wazon w ksztaÅ‚cie kaczyÅ„skiego na nic siÄ™ nie przydaÅ‚ :(
Smutne i przykre jest to, że ci ludzie tak zginÄ™li, ale boom na nazywanie ulic, szkóÅ‚ i innych miejsc imieniem Lecha lub Marii KaczyÅ„skiej uważam za nietakt. Wyczuwam też, że za miesiÄ…c albo dwa bÄ™dzie taki sam boom, jak po Å›mierci Papieża – koszulki, wszechobecne zmiany nazw ulic, wyprzedaż pamiÄ…tek. Byle tylko zarobić.
Nie dziwota mnie to.
Przesadzamy na każdym kroku, gloryfikujemy non stop porażki, tragedie, katastrofy. W polskim kalendarzu jedynym Å›wiÄ™tem, które obchodzimy w narodowym znaczeniu sÅ‚owa "obchodzić" jest DzieÅ„ NiepodlegÅ‚oÅ›ci. Po za nim to same porażki – powstania, katastrofy, żaÅ‚oby, wybuch wojny (zamiast Å›wiÄ™tować jej zakoÅ„czenie).