Nie, tytuÅ‚ nie ma absolutnie nic wspólnego z koÅ„cem bloga – co to to nie, zbyt dużo czasu i ciaÅ‚a mu poÅ›wiÄ™ciÅ‚em, by tak po prostu porzucać kurÄ™ srajÄ…cÄ… zÅ‚otem. Blog staÅ‚ siÄ™ częściÄ… mojej historii na tym nie najlepszym ze Å›wiatów, nawet gdyby ziÅ›ciÅ‚o siÄ™ to, co opiszÄ™ w tym poÅ›cie – w jakiÅ› sposób bÄ™dÄ™ go aktualizowaÅ‚. Zapewne nie postami na temat gier, Internetu czy ogólnie pojÄ™tej internetowej rozrywki, ale z pewnoÅ›ciÄ… by istniaÅ‚… Zapewne opisywaÅ‚ to, jak wyglÄ…da moja aktualna sytuacja po tym, co tutaj opiszÄ™, oczywiÅ›cie jeżeli to by siÄ™ staÅ‚o. Wierzcie mi lub nie, jednak to, co przeczytacie, nie jest luźnym przemyÅ›leniem, a raczej od lat w głębi siedzÄ…cÄ… sprawÄ…. Niestety wymaga poczÄ…tkowych nakÅ‚adów finansowych… a jestem pewien, że koniec tego postu zaskoczy CiÄ™ w 100%.
Spójrz na siebie. Co widzisz?
Zapewne czÅ‚owieka, który uczy siÄ™ w gimnazjum, liceum, studiuje lub jest już po studiach… albo bez nich. Uczysz siÄ™, siedzisz w szkole, jedni robiÄ… to z wÅ‚asnej woli, inni przez ogólnÄ… presjÄ™ spoÅ‚ecznÄ… – wpajajÄ…c sobie, że czÅ‚owiek bez wyksztaÅ‚cenia jest nikim. W rzeczywistoÅ›ci tracisz czwartÄ… część swojego życia dla papierka, z którym i tak Å‚atwo pracy nie osiÄ…gniesz. Wielu ludzi rzuca naukÄ™ i próbuje zarobić innymi metodami – jednym siÄ™ udaje, innym nie. Czy widzisz siebie za kilka lub kilkanaÅ›cie lat? Co robisz potem?
Schematycznie, podobnie jak 99% naszego spoÅ‚eczeÅ„stwa… jesteÅ› jak robot. Rodzisz siÄ™, uczysz siÄ™, dorastasz, pracujesz, zdychasz. Niemal jak wszyscy dążysz Å›lepo do celu zwanego dobrobytem – albo wiÄ™cej pracujÄ…c, albo wiÄ™cej siÄ™ uczÄ…c, albo wiÄ™cej… nie ważne, co dalej, po prostu „wiÄ™cej”. PatrzÄ…c tak z boku, praktycznie bez perspektyw, widzÄ™ jak ludzie zamykajÄ… siÄ™ z wÅ‚asnej woli w czymÅ› na styl Matrixa. OczywiÅ›cie bez przesady…
Ale spójrz na innych, 99% ludzi robi to samo, w ten sam sposób, żyjÄ…c praktycznie identycznie, majÄ…c trzy cele – dobrobyt, szczęście, zadowolenie ze swoich czynów. Wszyscy w mniejszy lub wiÄ™kszy sposób osiÄ…gajÄ… to w identyczny sposób – ciÄ…gle czujÄ…c presjÄ™ innych ludzi, starajÄ…c siÄ™ być lepszymi od innych by zyskać wiÄ™cej.
Idziesz do szkoÅ‚y, starasz siÄ™ być lepszym od innych. Idziesz na uczelniÄ™, starasz siÄ™ być lepszym od innych. W koÅ„cu idziesz do pracy, starasz siÄ™ być lepszym od innych. Dopiero na emeryturze, jeżeli jej dożyjesz możesz dać sobie ze wszystkim spokój… CiÄ…gÅ‚y wyÅ›cig, ciÄ…gÅ‚e realizowanie zaÅ‚ożonych sobie celów, ciÄ…gÅ‚e poprawianie czegoÅ›, naprawianie, ulepszanie, rozwijanie. Brak spokoju, niewiele czasu na rozluźnienie i brak zmartwieÅ„. Coraz częściej mówi siÄ™ o planowaniu życia, nawet powstajÄ… instytucje, które za cel stawiajÄ… sobie „zaplanowanie rozwoju” Twojego potomstwa – gdzie bÄ™dÄ… siÄ™ uczyć, gdzie i w jaki sposób dorastać, gdzie potem dostanÄ… pracÄ™, gdzie bÄ™dÄ… pÅ‚acić podatki…
Wiara?
Ludzie pokÅ‚adajÄ… swoje nadzieje, problemy, marzenia czy proÅ›by w różnorodnych bogach… Jedni wierzÄ… w Boga w chrzeÅ›cijaÅ„skim znaczeniu, inni w muzuÅ‚maÅ„skim, żydowskim, hinduskim, buddyjskim czy jeszcze innym. DziÄ™ki wierze potrafiÄ… przezwyciężyć przeciwnoÅ›ci losu, czy zmotywować siÄ™ do dziaÅ‚aÅ„. SÄ… ludzie, którzy wierzÄ…c w bogów mówiÄ… sobie „tak, jeżeli chcÄ™ to potrafiÄ™ pokonać, potrafiÄ™ zawalczyć o sukces”. Jednak, czy to wciąż jest podążanie Å›lepo za celem zwanym dobrobytem? Czy to wciąż jest trzymanie siÄ™ spoÅ‚ecznego wyÅ›cigu o sukces? Jest…
Szczęście, czym ono jest?
Każdy go doświadcza mimo tych wszystkich przeciwności, jedni częściej, drudzy rzadziej, ale jednak każdy po trochu. Dla jednych szczęściem jest wygranie losu na loterii, dla innych jest to spełnienie marzeń swojego kilkuletniego synka, dla jeszcze innych jest to po prostu szklanka czystej wody.
Co widzÄ™, gdy patrzÄ™ na siebie? ZwykÅ‚ego czÅ‚owieka, który na nic nie powinien narzekać – zarabia przyzwoite sumy nie wychodzÄ…c z domu, mieszka w spokojnej dzielnicy w niedużym domu, nie majÄ…cego problemów ze zdrowiem, czy z życiem towarzyskim.
Jednak każdy człowiek ma jakieś swoje marzenia prawda? Nie ważne, jak bardzo byłby szczęśliwy, każdy raczej jakieś marzenia posiada.
WiÄ™kszość spoÅ‚eczeÅ„stwa marzy o tym, by odnieść sukces, by być szczęśliwym z rodzinÄ…, by mieć pieniÄ…dze. Znacznej wiÄ™kszoÅ›ci sukces w tym wielkim wyÅ›cigu – zdobycie wyksztaÅ‚cenia, zdobycie dobrej pracy, dostanie podwyżki, wygrana w jakiejÅ› loterii. ZupeÅ‚nie, jak w jakimÅ› Å›wiecie, w którym wszystko sterowane jest za pomocÄ… sÅ‚owa „sukces”.
Ja zaÅ› od kilku dobrych lat zastanawiam siÄ™ nad „antysukcesem”. Pożegnaniem siÄ™ z tym wszystkim, ze zdobywaniem wyksztaÅ‚cenia, zdobywaniem pracy, piÄ™ciem siÄ™ na szczyt… Coraz mocniej z każdym rokiem chodzi mi po gÅ‚owie po prostu zerwanie z tym, by pójść w otwarty Å›wiat. Wyjechać w tropiki zaledwie z namiotem, rowerem i podstawowym wyposażeniem. By nie być zależnym od niczego i nikogo. Jednego dnia spać nad brzegiem błękitnego morza, nastÄ™pnego wÅ›ród zielonych wzgórz, jeszcze innego gdzieÅ› indziej – olewajÄ…c potrzeby życia „normalnego” i swego rodzaju „wyÅ›cigu zbrojeÅ„” oraz zależnoÅ›ci od innych ludzi. Nie zastanawiajÄ…c siÄ™ o pracÄ™, o wyksztaÅ‚cenie, o to czy „starczy do pierwszego”.
Czy to chwilowe? Nie sÄ…dzÄ™, skoro pojawia siÄ™ cyklicznie od miesiÄ™cy, od lat wrÄ™cz. Może to gÅ‚upie, ale jakoÅ› życie wÄ™drowca bez konkretnego miejsca wydawaÅ‚o mi siÄ™ lepsze – przejÅ›cie pieszo nawet kilkudziesiÄ™ciu kilometrów nie stanowi dla mnie wyzwania, zawsze wydawaÅ‚o mi siÄ™ to przyjemniejsze niż jechanie samochodem, czy autobusem.
Pustelnik?
Nie sÄ…dzÄ™. CzÅ‚owiek bez kontaktu z spoÅ‚eczeÅ„stwem i cywilizacjÄ… przestaje być czÅ‚owiekiem – wÄ™drowiec brzmi nieco lepiej. Wiele siÄ™ mówi ostatnio o osobach, które zerwaÅ‚y z „matrixowym” stylem życia, które przykÅ‚adowo podróżujÄ… konno po Europie nie zostajÄ…c nigdzie na dÅ‚użej. CoÅ› w tym stylu, myÅ›lÄ™, że niewielki „pojazd” przypominajÄ…cy połączenie roweru z gokartem, byÅ‚by tutaj najlepszym rozwiÄ…zaniem, jak dla mnie jeżeli chodzi o EuropÄ™. Jeżeli zaÅ› inne miejsce na ziemi, bardziej „przyjazne przez caÅ‚y rok”, pomysÅ‚ byÅ‚by inny.
Nie myÅ›lÄ…c o rachunkach za wodÄ™, po prostu wchodzÄ…c do błękitnej wody, jedzÄ…c co przyniesie natura lub, co da los. Jeżeli przydarzy siÄ™ coÅ›, co zagrozi życiu? Mówi siÄ™ trudno, nigdy nie umiaÅ‚em siÄ™ do niczego przywiÄ…zać na tym Å›wiecie…
Kto wie, może kiedyÅ› siÄ™ to ziÅ›ci, zapewne prÄ™dzej niż później – czym czÅ‚owiek starszy tym wiÄ™kszÄ… ma ochotÄ™ osiąść – gdyby jednak do tego doszÅ‚o, zapewne próbowaÅ‚bym dostać siÄ™ do kraju, gdzie przez wiÄ™kszÄ… część roku jest ciepÅ‚o. By po prostu zbić chatÄ™ z desek nad skrajem plaży… i żyć, bez wyÅ›cigu, tak jak sam sobie bÄ™dÄ™ chciaÅ‚. Pewnie wielu siÄ™ zastanowi – czy byÅ‚bym w stanie zrezygnować ze wszystkiego? Z pewnoÅ›ciÄ… nie byÅ‚oby to Å‚atwe, jednak sÄ…dzÄ…c po czasie, jaki minÄ…Å‚ od pierwszej (i powtarzajÄ…cej siÄ™) takiej idei, daÅ‚oby siÄ™ to znieść. SÄ… jednak ludzie, których zostawić ciężko, wiÄ™c z pewnoÅ›ciÄ… nie stanie siÄ™ to zaraz, ale stać siÄ™ może w przyszÅ‚oÅ›ci…
Kto wie… może siÄ™ kiedyÅ› stanie, koÅ„czÄ…c idealnie pasujÄ…ce sÅ‚owa „żegnam Was, już wiem, nie zaÅ‚atwiÄ™ wszystkich pilnych spraw, idÄ™ sam, wÅ‚aÅ›nie tam”.



To prawda, dzisiaj ludzie to roboty, hmm a raczej życie to gra polegajÄ…ca na nabijaniu punktów i levelów. CaÅ‚kowita i nagÅ‚a zmiana może być ciężka, ponieważ życie w cywilizacji mimo wszystko jest bardziej wygodne. W dziczy o wszystko musisz sam zabiegać. A tak idziesz do sklepu i kupujesz co chcesz.
Co prawda, to prawda. WiÄ™kszość z nas to zombiaki, robimy wszystko jak w schemacie. Zbić chatÄ™ nieopodal plaży w jakimÅ› tropikalnym kraju i wÄ™drować… nie gÅ‚upie, jednak raczej niezwykle trudne. Chyba najwiÄ™kszym mankamentem caÅ‚ego takiego stylu życia to sposób na zdobywanie żywnoÅ›ci.