Minecraft, Battlefield, World of Tanks…



Widmo IV RP


Los sprawił, że za niecałe dwa miesiące ponownie Polacy pójdą do urn wybierać prezydenta. Wybór tradycyjny – albo A albo B, reszta praktycznie nie ma szans. Czemu? Oto jest pytanie… zbyt mało znani? Zbyt mało promowani? Czy może po prostu mało popularni? Pewnie wszystko po trochu. Ostatnie wydarzenia sprawiły, że zmieniło się wszystko – żałoba narodowa, wybory w ciągu 2 miesięcy, kilkanaście dni na zdobycie 100 000 podpisów, niespotykany wcześniej wyścig o fotel prezydencki. Pojawia się główne pytanie – kogo wybiorą Polacy – będą dyktować się katastrofą, wybiorą racjonalnie, czy też będą wybierać partię pełną osób chroniących się immunitetem?

Chciałbym zaznaczyć, że post ma charakter antypisowski, jednak sam nie jestem ani wyborcą PSLu, ani PO, ani SLD. Po prostu nie głosuję wcale, ewentualnie na chybił-trafił omijając PiS.

Gdybym miał wspomnieć Lecha Kaczyńskiego, przypomina mi się człowiek z jednej strony nie potrafiący zadbać o swój wizerunek wśród Polaków, ale z drugiej strony widzę człowieka spokojnego i umiarkowanego, który jeżeli chce to może „walnąć ręką w stół”, ale nie czyni tego na każdym kroku. Gdy patrzę na jego zdjęcie widzę człowieka, który wie czego chce, ale tego nie żąda i nie podkreśla tego non stop. Człowieka, który był po prostu normalnym politykiem, ani agresywnym, ani uległym. Po prostu normalnym, z którym sam osobiście bardzo chciałbym (chociaż już nie będę miał okazji) porozmawiać na różne tematy. Ludzie, co prawda stroili sobie z niego non stop żarty, ale on przyjmował to bez wyrazu, nie przejmując się tym. Bywało, że przeginał – np. słowami „ja tu rządzę” na radzie gabinetowej, ale z drugiej strony pokazywał, że jest aktywny.

Patrząc teraz na jego brata – kandydata na określenie Prezydent Kaczyński II, zastanawiam się, co ludzie w nim widzą.
Gdy patrzę na tego człowieka, widzę fanatyka. Kogoś z wiecznie wkruwioną miną, jakby obrażoną na cały świat. Imperialistę, który za wszelką cenę musi zdobyć władzę. Człowieka, który widzi w sobie politycznego-supermena, ratunek na całe zło. Nie ważne, że większość Polaków go już we władzy nie chce… on i tak na siłę, albo młotkiem. Widzę kogoś, kto wiecznie tylko drze się, że to złe, tamto złe, tamten ubek, tamten jeszcze gorszy.

Spoglądając na innych zwolenników PiS i czołowych działaczy… Cóż, mam wrażenie, że Jarosław Kaczyński nosi różowe okulary patrząc na swoich najbliższych ludzi, zaś nosi czarne patrząc na wszystko poza PiS. Wystarczy najmniejsze potknięcie kogokolwiek z PO, z SLD lub PSL by w PiS odzywały się głosy o wygaszeniu mandatu, o odwołaniu ze stanowiska, o dymisji… Tymczasem…

Punkt 1 – Jacek Kurski

Jego szarżowanie po drogach, czepianie się patroli, czy inne drogowe pokazy władzy i nietykalności przeszły już do legendy. Wykroczenia, mandaty, robienie sobie jaj z przepisów – kilka, jak nie kilkanaście przypadków. Wszystkie zasłonięte immunitetem i wręcz gburowatym tłumaczeniem się słowami z cyklu „bo córeczka musiała do toalety”.

Bo dobrze się jechało
Jacek Kurski zapytany o powód „włączenia się” do konwoju samochodów

Panie Jarosławie… do k… nędzy, czemu nie widzi Pan wokół siebie ludzi, którzy nagminnie robią sobie jaja z przepisów drogowych, zasłaniają się immunitetem i jeszcze mają czelność, jak ostatni cham się tłumaczyć?

Punkt 2 – fanatyzm członków

Wielu posłów PiS nie raz zasłynęło w mediach słodkimi jak tona lukru słowami kierowanymi do Jarosława Kaczyńskiego. Mówiąc między innymi, że to jedyny prawdziwy mąż stanu, że to najlepszy i jedyny kandydat na prezesa partii… Bywały nawet historie miłosne związane z prezesem, o które podejrzewało się posłanki PiS.

Polacy mają wybór między charyzmatycznym Jarosławem Kaczyńskim a człowiekiem drugiego planu
Słowa posłanki PiS Joanny Kluzik-Rostkowskiej z ostatnich dni

Niekiedy wychwalanie prezesa wśród członków PiS przechodzi wręcz w fanatyzm – ciągłe wychwalanie, ubóstwianie, podkreślanie jaki to on jest najlepszy. Często przejawia się również bezgraniczna wierność w słowa prezesa partii, który mimo iż później przyzna się do błędu, to jakoś Ci, którzy wcześniej go popierali – do przyznania się nie kwapią.

Punkt 3 – kto się nie zgadza = won

Pamiętacie sprawy członków PiS, którzy nie zgadzali się z niektórymi słowami Jarosława Kaczyńskiego? Nie minęło kilka tygodni od ich krytyki w stronę prezesa, a już zostali wydaleni i usunięci z partii. Niezgodnych z kanonem prezesa albo usuwano, albo ostawiano na dalszy tor, bez żadnej dyskusji. Wiadomo, że partia powinna być trwała, jednak zbyt mocne ograniczanie jakiejkolwiek krytyki wewnątrz partii prowadzi właśnie do powstania takiego… imperializmu?

Pamiętacie aferę z podsłuchami, aferę z Lepperem? Czemu podsłuchuje się swoich? Ktoś się nie zgadza = usunąć.
Nie ma jakieś pluralizmu, czegoś co sprawiłoby, że czołowy polityk PiSu, nie kojarzyłby mi się z takim „łasidupem”, który na każde zdanie prezesa potakuje przy okazji słodząc lukrem.

Punkt 4 – brudne metody

Warto przypomnieć, że za rządów PiS doszło do ogromnej ilości nielegalnych w świetle prawa działań – podsłuchań, zatrzymań, czy inwigilacji. Ciągłe mówienie o układach, szukanie na każdym kroku haków na innych polityków, czy ciągła agresja wyzywająca inne partie od ZOMO, czy innych.
Ostatnio w Polskę poszła informacja, że w zamian za składanie podpisów pod kandydaturą Jarosława Kaczyńskiego, gratis dawano zdjęcia tragicznie zmarłych Lecha i Marii Kaczyńskich.

Przez kilka godzin 500 osób poparło naszego prezesa, ludzie zapisują się też do partii, dla wszystkich mamy pocztówki z parą prezydencką. To jest zdjęcie, które wy, media, żeście ukrywali, to piękne zdjęcie.
Marek Magiełda, działacz PiS

Skoro do kampanii Jarosława Kaczyńskiego dodawane są zdjęcia tragicznie zmarłej Pary Prezydenckiej… kim był Lech Kaczyński? Prezydentem Polski, czy Prezydentem PiS? Może to słowa trochę zbyt mocne na ostatnie wydarzania, jednak tylko w taki sposób mogę oddać to, co widzę – gdy do głosu na PiS dodawane są takie zdjęcia. Według prawa za podpis nie można dawać pieniędzy, ale wygląda na to, że prezenty już tak.
W takim razie zbierając podpisy na siebie będę rozdawał złote krążki… nie jest to pieniądzem, a upominkiem :-)

Kolejna sprawa dotyczy masowego zbierania podpisów przed kościołami, a nawet w nich samych. W wielu miastach Polski przed świątyniami zbierają się działacze PiS i rozstawiają swoje stoliki. Ludzie oburzeni faktem, że nie raz „kwestujący na podpisy” nawet podczas mszy zaczepiali ludzi pogrążonych w modlitwie. Internet jest pełen zdjęć prezentujących fanatycznych starszych ludzi, którzy z agresją atakują każdego, kto sprzeciwia się zdobywaniu podpisów przed kościołami.

Punkt 5 – krwawa wygrana?

Wiadomo, że każda partia powinna wystawić swojego kandydata, jednak w takiej nietypowej sytuacji warto zadać sobie pytanie – jeżeli wygra, to czy nie będzie to zwycięstwo za pomocą tragedii? Jak wiadomo słupki poparcia dla PiS znacząco podskoczyły po tej tragedii, wielu ludzi sądzi, że skoro Lech był dobry to i Jarek też będzie.
Tu są w błędzie – wystarczy spojrzeć na zdjęcia obu. Lech spokojny i umiarkowany, Jarek z twarzą ściągniętą gniewem, nawet gdy robi tzw. „poker-face”. To, jakim człowiek jest da się wyczytać patrząc na jego rysy – ja osobiście widziałem w Lechu człowieka spokojnego, zaś patrząc na Jarosława widzę człowieka, który z maksymalną determinacją dąży do władzy.
Po tragedii nieco zbyt mocno rozdmuchano i wypromowano straty w szeregach PiS, media moim zdaniem zbyt mocno wypromowały to, że PiS stracił najważniejszych członków – przez, co ludzie tylko współczuciem chcą na PiS zagłosować.
Sądzę, że gdyby nie katastrofa i Lech postanowiłby nie kandydować, to Jarosław nie miałby najmniejszych szans na reelekcję przegrywając z Komorowskim, Olechowskim, może również ze Szmajdzińskim. Teraz gdy zginęło dwóch kandydatów, Jarosław nagle okazuje się być drugim, w kolejności. Pytanie – czy to wynik wzrostu poparcia dla PiS, czy po prostu „efekt pożałobny”?


Inne ciekawe posty na ten temat:

  • Brak podobnych postów

Operation Gamma 41, OperationGamma41, Just A Game GmbH, Strategygame, free2play, Browsergame, strategy

2 komentarzy

  1. Istrandir /

    Ja mam serdecznie dość tej polityki. Śmieszą mnie te nadęte bufony, które ambicjami mogłyby zarazić nawet polską reprezentację piłkarską… Niestety, każdego z tych kandydatów na prezydenta mam za oszołoma i ktokolwiek zostanie tym, z bożej łaski, prezydentem – dla mnie będzie i tak nikim.

  2. Zgadnijcie, która partia w tym kraju zajmuje 1 miejsce pod względem ilości zgłoszonych "podejrzeń" o popełnienie przestępstwa? :)

    Psioczą na wszystkich, że ten przestępca, tamten ubek, inny degenerat, ale u siebie to nie szukają.

Zostaw komentarz

(wymagane)



  • RSS
  • Newsletter
  • Blip
  • Buzz
  • Facebook
  • Wykop
  • Kciuk