Minecraft, Battlefield, World of Tanks…

Get Adobe Flash player

Toshiba A660


Toshiba A660

28 sierpnia, 2010

Nadszedł czas, by poprzedni laptop – HP Pavilion DV7 przeszedł do historii. Czemuż? Z wielu powodów – minęła gwarancja, minęła również jakość, ledwie trzy miesiące po gwarancji i trzy rzeczy w laptopie do wymiany. Przyszedł czas na spłukanie się, wymianę części w starym laptopie, sprzedanie go i kupno nowego – co najmniej nieco lepszego. Wybór padł na laptop marki Toshiba, którego model postaram się w tym poście nieco przybliżyć. Pewnie wielu zapyta na wstęp – czy jest to laptop, na który każdy może sobie pozwolić? Otóż Toshiba A660 na stan 28 sierpnia 2010 jest raczej laptopem, który może kupić sobie każdy – jego cena nie jest kosmiczna, ale również nie jest tak niska, jak cena jakiegoś średnio zaawansowanego telefonu.
Cena? Wystarczy 3000 złotych, by laptop (wiem wiem, stacjonarki są tańsze, a mają niekiedy nawet lepsze osiągi) spokojnie radził sobie ze wszystkimi najnowszymi produkcjami z branży gier na całkiem przyzwoitych obrotach.

Przed zakupem Toshiba A660 zastanawiałem się głęboko nad komputerem w stylu All-in-one, o którym niegdyś pisałem na blogu, jednak stwierdziłem, że takie „wszystko w jednym” to na aktualne ceny jedynie drogi gadżet. Ceny porównywalne z tym laptopem, a parametry „pod klapą” znacznie słabsze, dlatego stwierdziłem, że lepszym wyborem będzie po prostu silny laptop – ze względu na powszechne u mnie przywiązanie do wałęsania się z laptopem po domu, po łóżku, po stole, po biurku…


Toshiba A660-133

Sklep o loginie sprzetkom na Allegro, a dokładniej sklep nazywający się InwazjaPC w jednym z polskich miast, ponad 30 000 pozytywnych komentarzy na Allegro i… mega świetna obsługa. W razie czego zastrzegam – kupiony w sklepie, na miejscu „w realu”. Nie jest to żadne słodzenie czy lizodupstwo – jeden telefon i pełna obsługa, pełne poinformowanie o wszystkim, co znajdziemy pod klapą laptopa oraz porady, w jaki sposób lepiej zakupić. Wystarczyło 5 minut bym mógł po prostu laptopa mieć już u siebie na biurku, dzięki możliwości odbioru/kupna na miejscu w wielu miastach Polski.

Wygląd i układ wejść

Pierwsze, co zwróciło moją uwagę po obejrzeniu Toshiba A660 to lekko „prasowany” wzorek na obudowie, wokół touchpada i klawiatury. Dzięki temu łapska nie ślizgają się podczas pisania, nie zostają jakieś ślady po paluchach czy tłuste odciski. Mimo tegoż wzorku, obudowa jest w odpowiednich miejscach wygładzona. W przeciwieństwie do DV7 Toshiba A660 nie posiada wielkiego podświetlanego loga na obudowie, przez co kiepsko nadaje się na nocną latarkę… Jedynie świeci się nam niewielkie logo Satellite oraz pasek przy touchpadzie (który możemy łatwo wyłączyć).


Na uwagę zasługują wysokiej jakości głośniki harman/kardon, które widać aż za dobrze. Wbrew pozorom nie są takie złe, dźwięk jest czysty, bez szumów, jak w DV7, doskonale nadaje się nawet do oglądania filmów, chociaż wielu twierdzi, że te głośniki są nad wyraz widoczne. Mnie osobiście nie przeszkadza ich widoczność. Między głośnikami znajdziemy już wręcz standardowy pasek dotykowy – możliwość włączenia trybu eco, dźwięk, wifi czy pasek głośności. Ano właśnie pasek… pierwsza wada – by szybko zwiększyć głośność trzeba wręcz połamać paluchy, wciskając guzik.

Z lewej strony obudowy znajduje się praktycznie jedynie wielki otwór z wentylatora, niestety wadą Toshiba A660 są wejścia – są jakby wciśnięte w obudowę, przez co trzeba „macać się” gdzie znajduje się np. port USB. W DV7 każde wejście posiadało ładną obudówkę, przez co podłączanie np. USB nie stanowiło problemu, tutaj strach cokolwiek podłączać, by nie porysować całego boku próbując wcisnąć wtyczkę.
Do wad można zaliczyć również „wsad” płyt – guzik otwierania jest niemal tak mały i płaski, że ledwie da się go wykryć palcem. Zaś plusa należy dać klawiaturze – obudowana, nie zaś „wystająca” (patrz zdjęcie na początku postu) sprawia, że kłaki nie dostają się w takiej ilości pod obudowę. W przypadku posiadanego wcześniej laptopa, mogłem zrobić sobie sweterek z ilości włosów w klawiaturze.

Ekran o przekątnej 16 cali, rozdzielczości 1366 x 768 lub Full HD (1920×1080 w trybie VIDEO) zapewnia balans między wielkością laptopa, a jego rozdzielczością – nie jest tak ciężki jak 17-calowy DV7, ale również nie przypomina jakiegoś kalkulatora nad, którym trzeba się nachylać by coś zobaczyć.

Co pod klapą?

Krowa.
Fanatycy optymalizacji i sprzętowi wyżeracze stwierdzą, że procesor i3 jest gorszy od i5. Jednak drodzy fanatycy, warto zadać sobie pytanie – jaką to robi różnicę, gdy zarówno model z i3, jak i model i5 praktycznie w identyczny sposób radzi sobie z kilkoma testowanymi przeze mnie grami. Ja posiadam model z i3, znajomy z i5. Nie widać różnicy bez naprawdę bardzo głębokich porównań.

Model Toshiba A660-133 posiada do tego dysk 640GB SATA S.M.A.R.T. Wielu zapyta o szybkość obrotów – to mnie akurat mało interesuje, dlatego szczerze mówiąc nie bardzo się tym przejmowałem. Jeżeli jednak już pojawią się pytania – 5400 obrotów na minutę. Nie jest to wartość imponująca, jednak naprawdę jedynie ludzie chyba mocno przewrażliwieni cenią sobie bardziej prędkość dysku, niż np. możliwości karty graficznej, jeżeli chodzi o gry komputerowe.

Na pokładzie znajdziemy 4096MB DDR3 1066MHz, z możliwością rozbudowy do 8 GB przez dwa moduły soDIMM (dual-channel). Cztery gigabajty spokojnie pozwolą nam na cieszenie się większością opcji graficznych w najnowszych grach. W połączeniu z kartą graficzną NVIDIA® GeForce® GT 330M z obsługą technologii CUDA™ i 1024 MB dedykowanej pamięci VRAM (max do 4606 MB w 64-bitowym systemie operacyjnym z 8 GB pamięci systemowej) możemy grać w najnowsze gry na praktycznie najwyższych obrotach.
Przykładowo testowałem między innymi Bad Company 2 (wszystko co możliwe, na max), Crysis (większość na max), Far Cry 2 (większość na max), Assasins Creed II (wszystko na max). Zarówno w nowszym, jak i w starszym DX opcje graficzne praktycznie na maksymalnych.
Karta graficzna według informacji nVidia GeForce GT330 osiąga w 3D Mark 06 poziom 6300, zaś przykładowo ATI Mobility Radeon HD 4650 około 6000.

Kliknij by powiększyć


Konkretnie w Toshiba A660 znajdziemy Intel® Core™ i3-330M 2,13GHz (FSB 1066MHz) z 3MB cache, oczywiście dwurdzeniowy 64-bit / 32nm.
Według informacji sklepowych ten procesor osiąga o kilkaset punktów więcej w teście 3D Mark 06 niż np. procesor Intel Core 2 Duo P8600 – procesor, o którym mowa wcześniej osiąga około 2300, zaś następny o którym mowa 2100.

Dodatkowo ekran podświetlany diodami LED. Nie jestem pewien, jak dużo daje ten efekt, jednak różnica między ekranem bez owego podświetlenia, a z jest spora. Kolory są znacznie żywsze, bardziej dynamiczne, nawet stare gry wyglądają na tym laptopie naprawdę świetnie.
Pierdół w stylu Wifi, Bluetooth, czy HDMI nie ma sensu szerzej opisywać – dziś to nic nadzwyczajnego.

Jakieś nietypowe bonusy?

Niby są, niby nie. Dla jednych mogą być normalnością, dla innych mogą być nietypowe.

CZUJNIK UDERZENIOWY 3-W DYSKU TWARDEGO
Aby zapobiegać takim sytuacjom, system ochrony dysku twardego za pomocą wbudowanego 3-osiowego czujnika przyspieszenia wykrywa niestabilny ruch komputera i odsuwa głowicę magnetyczną przed uderzeniem. Zabezpieczając w ten sposób dysk przed uszkodzeniem czy utratą danych.
Źródło: sklep InwazjaPC

Port eSATA/USB 2.0 z funkcją Sleep-and-Charge
Toshiba A660 obsługuje najnowszą generację zewnętrznych dysków twardych, zgodnych ze standardem eSATA, umożliwiając podwojenie przepustowości magistrali i przesyłanie danych z prędkością do 3Gb/s. Zastosowanie takiego rozwiązania pozwala na łatwy i szybki transfer danych na urządzenia zewnętrzne.
Funkcja Sleep-and-Charge zaprojektowana, aby umożliwić ładowanie innych urządzeń, takich jak komputery PDA, telefony komórkowe lub odtwarzacze MP3, gdy komputer jest wyłączony lub znajduje się w stanie wstrzymania albo hibernacji.
Źródło: sklep InwazjaPC

Narzędzie Eco Utility umożliwia używanie komputera przy aktywnym ekologicznym planie zasilania przez wykonanie prostej czynności. Gdy tryb ekologiczny jest włączony, system działa zgodnie z parametrami tego trybu, natomiast gdy jest wyłączony, system działa zgodnie z planem zasilania. Uruchamiając graficzny interfejs użytkownika narzędzia Eco Utility, można wyświetlić podgląd zużycia energii przez system w czasie rzeczywistym. Daje to także możliwość porównania poziomów zużycia energii w trybie ekologicznym i w poprzednim planie zasilania.
Źródło: sklep InwazjaPC

Indeks wydajności w systemie Windows i podsumowanie

Ultra dobrze nie jest, ale do słabych również nie należy.

Kliknij by powiększyć


Ogólnie rzecz biorąc Toshiba A660 spokojnie nadaje się dla każdego gracza lub osoby wielbiącej grafikę komputerową. Spokojnie utrzymuje najnowsze gry na wysokich obrotach, chodzi cicho w przeciwieństwie do wielu innych laptopów, nie da rady zrobić na nim jajecznicy. Dwa lata gwarancji (sklep+producent) mam nadzieję, że wystarczy… i że nie będzie potrzebna.

Jedynie tego toshibowego syfu przydałoby się mniej – chyba 20 programów firmowych na kij potrzebnych…


Inne ciekawe posty na ten temat:

  • Brak podobnych postów

WAR2 Glory, free2play, Strategy-Game, Browsergame, onlinegames, browser-based game

4 komentarzy

  1. Witam

    Od tygodnia jestem posiadaczem Toshiba A660 10X. Jeszcze się przyzwyczajam do niego po przesiadce ze starego Lenovo. Procesor i7 robi swoje, ale zamierzam jeszcze zaopatrzyć go w dysk SSD po tym jak widziałem jak szybko ładuje się i działa system Win 7 64bit na Sony Vaio z takimi dyskami.

    Dźwięk jak na laptopa rewelacja! Bateria od prawie 2 godzin do 4 w ECO wytrzyma. Polecam.

  2. "Niby zamiast Turbo Boost ma Intel® Hyper-Threading"

    Nie ma zamiast, po prostu nie ma Turbo Boosta – wszystkie i5 oraz i7 mają zarówno HT*, jak i właśnie Turbo Boosta.

    * – mechanizm umożliwiający traktowania fizycznego rdzenia jako dwóch = możliwość pracy na dwóch wątkach jednocześnie (jak dwa rdzenie to 4 wątki itd.), pierwotnie wprowadzone w Pentium 4, teraz do tego powrócili, choć znacznie to poprawili. Jeżeli masz włączone w lapie oba rdzenie, to HT niewiele da, bo obecne gry nie wykorzystają 4 wątków za żadne skarby – to ma sens np. przy dekodowaniu video, gdzie liczy się każdy FPS.

  3. "jaką to robi różnicę, gdy zarówno model z i3, jak i model i5 praktycznie w identyczny sposób radzi sobie z kilkoma testowanymi przeze mnie grami"

    Turbo Boost, w który są wyposażone i5 oraz i7 naprawdę robi różnicę – zarówno w grach jak i sensowniejszym użytku wymagającym mocy. Mam w domu HP z i5 oraz Acera z i3 – testowałem i zawsze było mocno na niekorzyść procesora i3, a testowałem nie tylko w grach.

    "5400 obrotów na minutę. Nie jest to wartość imponująca, jednak naprawdę jedynie ludzie chyba mocno przewrażliwieni cenią sobie bardziej prędkość dysku, niż np. możliwości karty graficznej, jeżeli chodzi o gry komputerowe"

    Nie no sorry, ale tu już naprawde siejesz niesamowite farmazony :) Obecnie dysk jest praktycznie jedynym wąskim gardłem, którego wydajność w bardzo widoczny sposób rzutuje na WSZYSTKO co uruchamiasz na komputerze. Różnica pomiędzy 5400 a 7200 nie jest ogromna (a przynajmniej nie tak jak w porównaniu do SSD drugiej i trzeciej generacji), ale naprawdę warta dopłaty – mając HP dv5 przerabiałem zmianę dysku na szybszy i dało się to odczuć po wszystkim, włącznie z grami.

    "NVIDIA® GeForce® GT 330M z obsługą technologii CUDA™ i 1024 MB dedykowanej pamięci VRAM"

    Jeżeli jest to model z pamięciami typu GDDR3 (bo są i z DDR2) [chodzi o tym pamięci dedykowanej karty a nie pamięci RAM samego lapa], to jak najbardziej ok – naprawdę świetne do gier ;)

    "Ogólnie rzecz biorąc Toshiba A660 spokojnie nadaje się dla każdego gracza lub osoby wielbiącej grafikę komputerową."

    A możesz coś więcej napisać o jakości obrazu, kątach widzenia, jasności i kolorach? Może w grach nie jest to istotne, ale w grafice to podstawa…

    Aha, no i jak trzyma bateria? To w końcu ponoć notebook :]

    • Niby zamiast Turbo Boost ma Intel® Hyper-Threading, co sprawdza się znacznie lepiej według informacji znalezionych w sieci.
      Bateria trzyma na normalnym trybie do około 2 godzin, zaś na eco do nawet prawie 4 godzin.

      Grafika jest po prostu kosmiczna, kiedyś telewizor LCD wydawał mi się mega kontrastowy o świetnych i żywych kolorach. Teraz jak postawię lapka przy telewizorze to mam wrażenie, że mam telewizor analogowy z lat 80-tych. Kąty widzenia są niezłe, chociaż lepsze były w DV7. Mimo to wyobraź sobie, że durne Diablo 2 wygląda tak żywo, jakby było nowiutką grą :)

Zostaw komentarz

(wymagane)



  • RSS
  • Newsletter
  • Blip
  • Facebook
  • Wykop
  • Kciuk
  • YouTube